Ma ktoś może namiar na nieuszkodzony w polskiej wersji audiobook "Marshall N. George - Budda, Droga Ciszy i Spokoju"? Z każdego źródła gdzie udało mi się go pobrać nagranie ma zacięcia i przeskakuje. #buddyzm #audiobook
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: to trochę jak z petersonem. Robią z niego jakiegoś guru/autorytet, a w swoim życiu same problemy: uzależnienia, choroby itp.; ktos taki raczej niezbyt ma kompetencje by innym mówić jak żyć.
Mimo wszystko Wattsa czy Petersona ciekawie się slucha.
  • Odpowiedz
" Indescribable Bliss: A Sleeping Millionaire

Let us imagine that there is a multimillionaire or millionairesse
who has available to him or her all the imaginable sense
pleasures. One day this person is having a nice, sound sleep.
While he or she is sleeping, the chef has been at work, cooking
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@well_being: Wkurza mnie ten angielski, więc przetłumaczyłem przy pomocy słownika deepl na polski. Uwagi mile widziane jako, że ani nie umiem jakoś super angielskiego, ani nauk Dhammy.

Nieopisana błogość: Śpiący Milioner

Wyobraźmy sobie, że istnieje multimilioner lub milioner, który ma dostępne dla niego lub dla niej wszystkie wyobrażalne zmysłowe przyjemności. Pewnego dnia ta osoba ma miły, zdrowy sen.
Podczas gdy on lub ona śpi, szef kuchni pracuje, gotując wachlarz pysznego jedzenia i układa
  • Odpowiedz
Czy katolickie piekło istnieje i oznacza wieczne fizyczne cierpienie porównywane do smażenia jak to było opisywane w średniowieczu czy jest to po prostu stan ducha? I jak można nie nazwać sadystą Boga który skazuje swoje dzieci na wieczne męki? Np. w buddyźmie też są okropne piekła ale pobyt w każdym z nich może być co prawda bardzo bardzo długi, ale jednak jest to skończony czas i po nim następuje już lepsze wcielenie
bitcoholic - Czy katolickie piekło istnieje i oznacza wieczne fizyczne cierpienie por...

źródło: comment_1619267915uK6uHTvTVipD8WQKkb5arE.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dlatego bardziej przemawia do mnie buddyzm i ogólnie reinkarnacja,


@bitcoholic: reinkarnacja może być postrzegana w bardzo różny sposób. Buddyzm też ma różne poziomy abstrakcji - "inny" buddyzm wyznają prości chłopi gdzieś w Birmie czy Tajlandii, a inny wyrafinowani Japończycy. Jeszcze bardziej wyekstrahowany buddyzm dociera na Zachód. (choć to generalnie dotyczy każdej religii, w tym chrześcijaństwa, które zwykle inaczej jest postrzegane przez moherową babcię a inaczej przez profesora teologii)

ma słabe strony
  • Odpowiedz
@Trewor: Wydaje mi się, że jeśli ktoś twierdzi, że odczuwa z kimś "więź karmiczną" to chodzi tu raczej o to, że z kimś łapiesz od razu dziwną więź porozumienia, jakbyście się znali od dawna, a mało to ma wspólnego z wyglądem.
  • Odpowiedz
@Trewor: Oczywiście takie myśli i przeczucia można bez problemu tłumaczyć na podstawie konwencjonalnej psychologii w różnoraki sposób.Z mojej perspektywy bardziej ciekawe jest przyjrzenie się genezie tego terminu kiedy on pojawił się w debacie filozoficznej w Indiach ponad 2500 lat temu.Wtedy można dojść do przekonania iż karman jest konceptem myślowym i próbą wytłumaczenia kwestii która bardzo zajmowała starożytnych hindusów (reinkarnacja) i zresztą nie jedynym w owym czasie.
  • Odpowiedz
Buddyzm ma ciekawe spojrzenie na świat, według niego każdy jest bogiem. Tak jak ludzkie oko jest tym co przekazuje informacje do mózgu co się dzieje wokół nas, tak każdy człowiek jest takim okiem, które przekazuje nasze wszystkie informacje na temat świata do jednej wielkiej świadomości. W buddyzmie wszechświat jest jednym świadomym tworem, a budda to ten który potrafi postrzegać ego z różnych perspektyw, ciekawa teoria.

#buddyzm #religia
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@1eden:

Buddyzm ma ciekawe spojrzenie na świat, według niego każdy jest bogiem


Moim zdaniem Twoje spostrzeżenia nawiązują do hinduistycznej filozofii Vedanta a nie do buddyzmu.Wg Vedanty jesteśmy cząstką uniwersum, absolutu co wyraża się w słynnym równaniu atman=brahman i w słynnym zdaniu: "Tat Tvam Asi" (Tym ty jesteś).Natomiast buddyzm głosi doktrynę 'anatman' (non-self) wg której istnienie osobowej jaźni, duszy jest iluzją.
  • Odpowiedz
Jestem chodzącym, żywym przykładem oświecenia i tego jaka nieskończona moc płynie z medytacji.
Jestem obecnie w wiecznej medytacji :)

dziękuję wszystkim Mirasom na mojej drodze, bo informacje stąd były ultra pomocne.
Niesamowite spektrum ludzi
Niesamowita, ekstrawagancka kopalnia wiedzy
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@captain69teemo to jest ultra ciekawe i głębokie pytanie. Połączyłeś dużo informacji więc dla mnie ono nie jest głupie xD

Mnie nie dotyczy już ŻADNA teoria. Nie czytam ich w ogóle, żyje w skupieniu tylko na sobie więc zaobserwowałam, że :
- w stanie ,,czuwania" naukowo (hehe xD) jestem około 14-15h sama z siebie i potem 10-9 przesypiamy co mnie baaardzo regeneruje
- jem duuużo mniej niż kiedyś
- jak robię bardzo
  • Odpowiedz
Czy jest ktoś w stanie polecić jakieś dobre ćwiczenia na rozciąganie tak, żebym mógł usiąść w pozycji birmańskiej? Jak próbuję usiąść po turecku to kolana mam z 15 cm nad podłogą a chciałbym mieć na. Poltolos lub lotos pewnie w ogóle poza zasięgiem. #rozciaganie #medytacja #buddyzm
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@JeffWaffel: Baddhakonasana ale tylko na jedną nogę, druga prosta przed Tobą. Po pewnym czasie będziesz mógł dotknąć kolanem podłogi i już w zasadzie będziesz gotowy do birmańskiej. Może jeszcze siad klęczny aby rozciągnąć kostki. Bhaddakonasanę, ale już klasyczną z obiema nogami, możesz na stałe włączyć do repertuaru ćwiczeń rozciągających.
  • Odpowiedz
@JeffWaffel: Hm... ale do birmańskiej nie trzeba się chyba jakoś szczególnie rozciągać. Ona z założenia jest prosta i dostępna prawie dla każdego. To nie półlotos ani lotos. W pozycji birmańskiej nie krzyżujesz nóg, tylko po prostu układasz na macie jedną łydkę przed drugą. I oczywiście poduszkę musisz mieć odpowiednio wysoko. Dopasowanie tej wysokości jest najważniejsze, musisz sobie znaleźć taką żebys siedział bez wysiłku.
Kiedy zaczynałem praktykę, to właśnie pozycja birmańska
  • Odpowiedz
Ktoś z was tworzył mandale? Mam takie przemyślenie że całe nasze życie jest w sumie taką mandalą. Tworzymy ją w sumie nie wiadomo po co, dla samego tworzenia. Z tą różnicą że to nie my decydujemy kiedy zostanie wymazana. Myśle że chodzi po prostu o to żeby próbować stworzyć jak najpiękniejszą ale nie przejmować sie za bardzo jakimiś tam błędami i nie popadać z ich powodu w paranoje, błędy zdarzają sie każdemu,
Niewiemja - Ktoś z was tworzył mandale? Mam takie przemyślenie że całe nasze życie je...

źródło: comment_16167607837WEOJJsv6XRpw2HNajh2DQ.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podczas medytacji ciągle powtarzając Mantrę AUM w pewnym momencie tak jakby mnie uziemiło cale ciało i nagle w brzuchu albo poniżej poczułem gorąco rozchodzące sie na cale ciało.
Slyszalem tez podczas śpiewania AUM drugi glos jakby kobiecy ktory śpiewał ze mna na raz.
Troche sie zlękłem ale od tamtego momentu jestem jakby w innym stanie swiadomosci
Tak jak wczesniej mialem natłok myśli tak teraz jest całkowita cisza. Tak jakbym byl w głębokiej
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

hipnagogi


@Mykmyk22: mistrz Seung Sahn pisał o tym w Kompasie Zen. To są przeszkody w medytacji bo zabierają twoją uwagę. Możesz mieć takie stany i bardzo przyjemne i bardzo nieprzyjemne. To tylko subiektywne odczucia, nie ma w tym nic transcendentalnego. Też to przeżywałem, po prostu trzeba zauważyć i dać temu odejść tak jak wszystkim innym myślom i uczuciom w trakcie medytacji.
Możesz czuć ciepło, zimno, mieć uczucie spadnia, szczęscia, latania.
  • Odpowiedz
Jak w ogóle zacząć w #buddyzm ?
Medytuję dość nieregularnie, ale chciałabym zacząć praktykować tak "na całego". Trzeba znaleźć nauczyciela? Jak to wygląda w czasach pandemii? Są jakieś spotkania, wspólne medytacje czy jak?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@madeleine1990: po pierwsze i drugie, bez ciśnień, potem praktyka medytacji, potem teksty z sasana.pl
Zacznij samemu, potem zobaczysz. Moim zdaniem grupa na początek, to zły pomysł. To tak jakbyś w pierwszej klasie technikum elektromechanicznego trafiła na zlot adminów z elektrody.
W każdym razie warto!
  • Odpowiedz
  • 1
@KrolWlosowzNosa dzięki (ʘʘ) Ajana Brahma widziałam na yt, jeszcze się za bardzo nie zagłębiałam.
Czyli najważniejsza jest indywidualna praktyka tzn medytacja? A jak podchodzicie do pokłonów? Bo gdzieś kiedyś czytałam o nyndro i wlaśnie o pokłonach i przyznam że to mi się wydawało zawsze bardzo dziwne... to jest konieczne? Bo nie rozumiem w jaki sposób robienie tylu pokłonów ma wpłynąć na umysł praktykyjącego.
  • Odpowiedz