W dzieciństwie i latach nastoletnich moja babcia na wszystkie moje problemy odpowiadała:

Nikt nam nie obiecywał, że będzie łatwo.

Szkoda tylko, że nigdy nie przeszło jej przez myśl, że do egzystowania w tym świecie zostałam zmuszona przez dwójkę ludzi, którzy pewnego dnia ruchali się bez zabezpieczenia. Nikt mi nie przedstawił żadnych warunków przed moimi narodzinami, nie spytał czy godzę się na to, zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Niestety nataliści tacy jak moja
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli się decydujesz na dzieciaka to dla mnie to jest właśnie obietnica, że zrobisz wszystko żeby mu było łatwiej. Oczywiście obietnica, której nie można spełnić, bo to loteria, ale zrzucanie z siebie odpowiedzialności "nikt nam nie obiecywał,że będzie łatwo" jest słabe. Natrzaskać dzieciaków, a potem radźcie sobie sami.
  • Odpowiedz
Co dzieje się w głowach chrześcijan, kiedy religia z jednej strony nakazuje rozmnażanie, a jednocześnie jest znaczące ryzyko spłodzenia człowieka, który nie tylko będzie cierpieć na ziemi, ale po śmierci będzie przeżywać wieczne męczarnie w piekle?
Co gorsza według tej pięknej religii do piekła można trafić nawet będąc całkowicie niewinnym, nikt nieochrzczony nie może zostać zbawiony, przez co śmierć przed narodzinami lub jako dziecko przed chrztem z automatu skutkuje piekłem. Nie ma
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

~ Rodzic jest odpowiedzialny za wszystko, co spotyka dziecko w życiu


To jest tylko i wyłącznie twoja opinia, i do tego całkowicie błędna [...] z punktu widzenia [...] logiki


@xyzzy: Istota rozmnażająca powoduje zaistnienie istoty powstającej w wyniku rozmnożenia i tym samym doprowadza do uruchomienia zdeterminowanego ciągu zdarzeń dotyczących zaistniałej istoty, w związku z czym jest logicznie odpowiedzialna za wszystko, co dotyczy powstałej istoty w trakcie jej wymuszonej egzystencji.
  • Odpowiedz
Szkoda jedynie rodziców

trochę #antynatalizm


@Zoriuszka: Ani trochę, gdyż antynatalistyczne fakty są takie, że rozmnożenie się nie jest krzywdą dla rozmnażających się, tylko dla powstających w wyniku rozmnożenia, zatem w tym kontekście jedynie może być to szkoda dla powstałego, działającego w taki, a nie inny sposób. Natomiast ludzie, którzy niestety stali się tzw. rodzicami, mogą czuć się poszkodowani nie dlatego, że się rozmnożyli, tylko dlatego, że
  • Odpowiedz
Pięknie ktoś napisał w komentarzu.

,,Ateista wierzy : >wszystko istnieje przez przypadek >życie istnieje pomimo prawdopodobieństwa 1 do 10^44,000 >życie powstało z materii nieożywionej spontanicznie w kałuży miliardy lat temu (nigdy nie zaobserwowano ani nie odtworzono w eksperymencie). >ateiści bronią empiryzmu jako jedynej drogi do wiedzy, ale nie można użyć empiryzmu do udowodnienia empiryzmu >wierzyć, że życie powstało ze wspomnianej kałuży, mimo że prawdopodobieństwo przypadkowego powstania pojedynczego białka wynosi 1 do 10^164
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jak syf lewacki.


@wymiar-sprawiedliwosci: Akurat to jest jedyna rzecz którą popieram u lewaków, a bliżej mi do centro-prawicowca.
Mówisz o ludziach którzy są zachłyśnięci bogactwem a w memie jest mowa o studentach którzy zarabiają 3-4K na rękę i którzy chcą mieć własne mieszkanie. Tacy studenci często by założyli rodzinę gdyby mieli jakąkolwiek perspektywę na życie.
A jak mają spłacać mikrokawalerkę przez 80% swojego życia albo wynajmować mieszkanie i ledwo wiązać
  • Odpowiedz
@JasnyBanan: dzieci negocjują i sprawdzają granicę - to naturalna część nauki.
A jak dziecko będzie głodne to zje co jest na obiad, wystarczy nie karmić snakami czy słodyczami pomiędzy posiłkami
  • Odpowiedz
@Assailant: Lol, głupie porównanie,
W takiej sytuacji owoc mojej pracy jest cały mój i mogę nim dowolnie rozporządzać.

Dzisiaj system jest kreowany na niewolnictwo 2.0, masz co raz więcej rzeczy w najmie, subskrypcji, system podatkowy przeszkadza w bogaceniu się od 0, za to ci którzy już mają kapitał i majątek są znacznie mniej obciążeni i mają więcej możliwości optymalizacji, np, na sprzedaży sts juroszkowie zaoszczędzili 500mln zł podatku, fajnie nie,
  • Odpowiedz
@mirko_anonim bo życie nie ma sensu. W gruncie rzeczy twoje przemyślenia są po części związane z judeochrześcijańskim resentymentem spowodowanym brakiem większej meta-narracji (to zresztą nie jest nic odkrywczego co piszę, bo już Nietzsche zajmował się tym zagadnieniem).

Z drugiej stron, dlaczego potrzebujesz sensu do uzasadnienia swojej egzystencji, nasza rzeczywistość nie jest mistycznym i natchnionym miejscem, w którym pod koniec drogi czeka cię górnolotny morał.

Nom omen prostym i jednym rozwiązaniem do
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy jest durniejszy pogląd od antynatalizmu? Antynataliści tak bardzo będą cie chcieli przekonać do swoich racji, że sami spłodzą potomków żeby ci to udowodnić xD Chociaż a antynatalizm to wymówka dla ludzi, którzy i tak nie mieliby z kim to dziecko mieć a swoją frustracje wylewają na innych .Przejrzałem sobie większość dyskusji na tagu i ten bełkot nie ma sensu. Podumuje koronne argumenty:
1) Natalizm to największy egoizm, ludzie
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy jest durniejszy pogląd od antynatalizmu? ...

źródło: 11017db056a41f39f4c9d903e520e68669da22ee7a7c1b80eb313da934da0e5a

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem antynatalistą i nie próbuję nikogo przekonywać do moich racji. Mam swoje zdanie na temat posiadania dzieci, ale nie namawiam ludzi żeby ich nie mieli. Tak samo jak mam swoje zdanie na temat religii, ale nie wchodzę na strony katolików i im nie mówię,że boga nie ma. Jeśli jest ogólna dyskusja to się wypowiem, ale nie mam potrzeby żeby ratować obce dzieci przed życiem. Płodzisz to twój problem.
A ten twój wywód
  • Odpowiedz