@Jasia--- weź jeszcze dihexę to tego dołóż. Co tam ryzyko stania się jednym wielkim nowotworem. Każdy lek przeciez kiedyś był eksperymentalny. Mozesz dołożyć jeszcze bromantan, nieważne, że ci zaleje mózg amyloidem. Już nie mówię o pakowaniu w siebie syfu z Chin zanieczyszczonych Bóg wie czym, do tego pakowanych bez żadnych standardów.
  • Odpowiedz
Jak coś działa fotouczulająco, to nawet światło monitora może rozwalić ci wzrok.

@ameneos: ktoś ci płaci za pieprzenie takich bzdur?! światło monitora ma ekstremalnie niskie natężenie promieniowania UV, jeśli w ogóle je emituje. usuń konto i nie ośmieszaj się xD
  • Odpowiedz
Ogarniał ktoś kiedyś receptę na Wellbutrin (bupropion) przez Receptomat? Mój sprawdzony psychiatra ma p------e terminy, a chciałbym załatwić coś szybciej. Da radę w ten sposób, czy z psychotropami jest ciężko?

Z innej beczki - czy ktoś ze zdiagnozowanym ADHD miał do czynienia z Wellbutrinem? Wiem, że to antydepresant i głównie w takim celu zamierzam go zażywać, ale czytałem, że przez oddziaływanie na dopaminę potrafi też łagodzić objawy nadpobudliwości.

Brałem kiedyś Concertę i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anhedonia #depresja #ssri Od 3 miesięcy męczę fie z depresją i silną anhedonią. Przez ten czas nie słuchałem muzyki, nic nie obejrzałem i nie przeczytałem żadnej książki. Mam rodzine, dzieci, fajną pracę i nie mogę z tego wyjść...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@SmutnySebastian: Może po prostu nie lubisz tego robić i jest to dla Ciebie żmudny obowiązek?

@FrenFrog Być może będzie trzeba zainwestować w l-teaninę. Mam wrażenie, że za moim lenistwem stoi niedobór w produkcji dopaminy, czy coś w tym stylu. Myślę, że może to mieć podłoże neurologiczne.
  • Odpowiedz
@eisil: młody jesteś masz czas. Próg wejścia do IT jest jakiś, ale jak człowiek zacznie od niskiego stanowiska, to urośnie. Ja zaczynałem od stażu w powiatowym szpitalu, teraz po 2 zmianach pracy robię sobie zdalnie i nie narzekam na hajsik.
  • Odpowiedz
@642425: no martwi ludzie niczego już nie żałują a na pewno nie utraconych perspektyw na "lepsze życie" xD

umierasz, przestajesz istnieć i tyle - tu nie można absolutnie nic zyskać ani stracić, także to czy będziesz się babrał w tym bagnie do osiemdziesiątki oczekując na cud czy wylogujesz się w wieku lat 20 nie ma z perspektywy czasu żadnego znaczenia. cokolwiek byś nie robił, czegokolwiek byś nie doświadczył koniec jest
  • Odpowiedz
@642425: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2989000/ - podstawy rozwoju mózgu.

Polecam zmianę sposobu postrzegania całego procesu na bardziej mechaniczną. Najważniejsze imo z tego badania co możesz wyciągnąć to: "Once positioned in cortex neurons begin to differentiate producing neurotransmitter and neurotrophic factors, and extending the dendritic and axonal processes that form fiber pathways of the brain neural networks. The major fiber pathways make up the brain white matter." (czyli mniej więcej moment kiedy twój mózg
Manumortis - @642425: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2989000/ - podstaw...

źródło: comment_1669595096PdKyqTg54WHhPQeYPdE7ax.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: wydaje mi się, że depresja trwa ciągle, może po prostu czasem z mniejszym nasileniem itd ale jednak jest to ciągle. Myślę, że Stany depresyjne (które se facto nie są tym samym co depresja), można powiedzieć, że pojawiają się cyklicznie, na trochę znikają i znów się pojawiają
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@razzor91: Można dodać do tego zaburzenia lękowe, prócz depresji. Przez lęki można mieć blokadę przed podjęciem się czegoś i tkwi się w swojej bezpiecznej "bańce".

Mówię niestety ze swojego doświadczenia. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@Straznik_Kalorii: Prokrastynacja jak najbardziej bywa objawem, bo ja sam cały czas sobie wmawiałem, że coś zrobię, ale nie dzisiaj (no bo w końcu ostatecznie muszę, czy tego chcę, czy nie). Takie myślenie dodawało do poczucia komfortu.

Teraźniejszość w takim wypadku wydaje się być najcenniejszym czasem, bo przyszłość zawsze jest "jutro". Choć jutro pozostawało "jutrem" jak najdłużej tylko mogło.
  • Odpowiedz