@642425: no martwi ludzie niczego już nie żałują a na pewno nie utraconych perspektyw na "lepsze życie" xD

umierasz, przestajesz istnieć i tyle - tu nie można absolutnie nic zyskać ani stracić, także to czy będziesz się babrał w tym bagnie do osiemdziesiątki oczekując na cud czy wylogujesz się w wieku lat 20 nie ma z perspektywy czasu żadnego znaczenia. cokolwiek byś nie robił, czegokolwiek byś nie doświadczył koniec jest
  • Odpowiedz
@642425: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2989000/ - podstawy rozwoju mózgu.

Polecam zmianę sposobu postrzegania całego procesu na bardziej mechaniczną. Najważniejsze imo z tego badania co możesz wyciągnąć to: "Once positioned in cortex neurons begin to differentiate producing neurotransmitter and neurotrophic factors, and extending the dendritic and axonal processes that form fiber pathways of the brain neural networks. The major fiber pathways make up the brain white matter." (czyli mniej więcej moment kiedy twój mózg
Manumortis - @642425: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2989000/ - podstaw...

źródło: comment_1669595096PdKyqTg54WHhPQeYPdE7ax.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: wydaje mi się, że depresja trwa ciągle, może po prostu czasem z mniejszym nasileniem itd ale jednak jest to ciągle. Myślę, że Stany depresyjne (które se facto nie są tym samym co depresja), można powiedzieć, że pojawiają się cyklicznie, na trochę znikają i znów się pojawiają
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@razzor91: Można dodać do tego zaburzenia lękowe, prócz depresji. Przez lęki można mieć blokadę przed podjęciem się czegoś i tkwi się w swojej bezpiecznej "bańce".

Mówię niestety ze swojego doświadczenia. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@Straznik_Kalorii: Prokrastynacja jak najbardziej bywa objawem, bo ja sam cały czas sobie wmawiałem, że coś zrobię, ale nie dzisiaj (no bo w końcu ostatecznie muszę, czy tego chcę, czy nie). Takie myślenie dodawało do poczucia komfortu.

Teraźniejszość w takim wypadku wydaje się być najcenniejszym czasem, bo przyszłość zawsze jest "jutro". Choć jutro pozostawało "jutrem" jak najdłużej tylko mogło.
  • Odpowiedz
@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: Ja lecę na pigułach i szukam terapii. Jeden kolega na pigulach w trakcie terapii. Jeden kolega po. Dwóch na pigułach bez terapii. Dziewczyna jednego z nich w takcie terapii. Ci którzy się w żaden sposób nie leczą (lub o tym nie mówią) sporo narzekają. Nie wiem lub raczej się nie zgadzam. Wśród w/w znajomych są osoby w przedziale 25-45 lat. Jak sobie uświadomilem ilu ludzi dookoła ma jakieś terapie,
  • Odpowiedz