45 075,14 - 8,50 - 5,00 = 45 061,64
Niedzielny bieg po mieście (sprawdzenie nogi po zabiegu na twardym + podbiegi). Było ciężej niż na bieżni, ale bez tragedii. Dzisiaj spokojne 5km na bieżni. Forma powoli wraca. (。◕‿‿
Niedzielny bieg po mieście (sprawdzenie nogi po zabiegu na twardym + podbiegi). Było ciężej niż na bieżni, ale bez tragedii. Dzisiaj spokojne 5km na bieżni. Forma powoli wraca. (。◕‿‿























Nie mam pojęcia, czy kogokolwiek tutaj moja przeprawa z kolanem, ale stwierdziłem, że napiszę posta jak wygląda sytuacja obecnie.
Otóż jestem po operacji, niestety, pierwszej, i na pierwszej się nie zakończy. Miałem zabieg latania łąkotki i usuwania pozostałej mazi nazbieranej w kolanie. Sama operacja nie była jakaś drastyczna, wydaje mi się, że te czekanie w szpitalu bardziej dojechało mnie psychicznie. Dodatkowo bylem pierwszym krojonym pacjentem podczas tego dnia, także dosyć
Mam w nodze taką długą płytkę tytanową i 12 śrub.
Po operacji jak znieczulenie podpajenczykowe zeszło to miałem taki ból, że chciałem umrzeć... Podawali mi morfinę przez jakąś maszynę i pomagało ale nie do końca.
Ogólnie przeżyłem w tym szpitalu jakiś horror przed
W każdym razie dużo zdrowia i powodzenia na kolejnej operacji.
Jak tylko będziesz mógł to idź do dobrego fizjoterapeuty. Ja trochę zwlekałem i do tej pory nie zginam nogi jak normalny człowiek