W tym nawet psem. Tak byl taki przypadek ze komornik zabral psa i sprzedal albo probowal sprzedac.
Wiec jak ci wojna wybuchnie to bank nie tylko sprzeda spod ciebie dom - za tyle na ile go zlicytuje czyli za psi pinionc bo wojna albo masz dziure w dachu. Sprzeda twoje auto, meble, inny dobytek.
A jak zajrzysz w polise ubezpieczeniowa to ona ma zawarta klauzule ze jak wojna to oni ryzyka




















@odomdaphne5113: Nie trzeba az tyle pisac co napisales. Ale warto dodac ze "rodzina" to u nich wazne slowo bez znaczenia.
U nas jak ktos ma chora glowe to jakos tam sie mu w domu pomaga. Lepiej, gorzej ale jakos sie ogarnia. w usa/kanadzie jak ci sie zycie zawali to czesto jest game over. Wyscig szczurow, upadek i
Nie ma w angielskim slowa na okreslenie osoby bardzo zaufanej i wiarygodnej. Byle kogo mozna nazwac best friend. Czesto jest to po prostu osoba najblizsza z dostepnych. To nie oznacza ze jest ona zaufana. Poczytaj se redita i zobacz jak czesto "best friend" kogos oszwabil/zdradzil.
Mlody jestes, zrozumiesz kiedys.
@kwanty: Jakbys nie mial dobrych znajomych czy przyjaciol to bys sie przenosil i nie myslal o tym za duzo.
Widzisz, w tym watku malo kto sobie uswiadamia jak piramidalna roznica w psychice jest miedzy Polakiem a Amerykaninem w temacie zwiazkow
@kwanty: Maja duzo zasobow. Ogromnie duzo. I wszystkiego. Chyba tylko jakichs tam fosfatow nie maja. A poza tym wszystko co trzeba. W tym miejsce, klimat, geografie itp.
Troche jak Polska. My tez mamy dobre miejsce na swiecie, dlatego jestesmy tak niewygodni i tak bogaci mimo ze wypompowuje sie stad
W skrocie:
Ludzie mieszkaja sami, z dala od rodzicow. W sensie, dwa stany dalej.
Ludzie nie maja po co wracac do rodzicow bo ci juz nie maja dla nich miejsca (stad sie biora min. te adaptacje garazy do mieszkania bo w domu juz miejsca