Ale ten artykuł jako całość oraz konkluzja są dość pokrętne. Tak jakby istotą problemu nie było to, że taka dyskryminacja jest nieuczciwa, niesprawiedliwa i wręcz obrzydliwa. Tylko to, że w jej wyniku do władzy może dojść jakaś mityczna "skrajna prawica".
Chociaż niewykluczone, że może w ten sposób autor chce zmobilizować "nieskrajne" siły do zajęcia się tym problemem.
To





















Poza tym nie wiadomo, czy akurat w tamtym czasie była w ciąży, czy nie, zresztą nie powinno to mieć znaczenia. Chociaż oczywiście ma - piękny ideał ślepej Temidy został