
Damasweger
via AndroidPrzypomniała mi się historia mojej znajomej z Białorusi (z 2014, niestety kontakt się dawno urwał). W dzień niepodległości, ale tej prawdziwej, nie łukaszenkowskiej, była z przyjaciółmi na małej imprezie. Wracając z niej samochodem, siedziała z tyłu i trzymała biało-czerwono-białą, czyli zakazaną, flagę. Po prostu trzymała poskładaną flagę na kolanach. Samochód zatrzymała milicja, pan bagieta zapuścił żurawia do środka i powiedział "pani co trzyma tę szmatę idzie z nami". I wsadzili ją na
- starface
- JPRW
- konto usunięte
- blablalbla
- MEXICANO23
- +1035 innych






















































