Ostatnio nadrobiłem zaległości i odkryłem, czym jest ten lookmaxxing. Niesamowite, jak zawsze znajdzie się pokaźna grupka facetów, którzy gotowi są na całe to pajacowanie tylko po to, by przypodobać się kobiecie.
Ludzie, dla kobiet nawet raj to było za mało. Ogarniajcie się ale dla siebie, a nie kobiet. Godność ma się jedną.
W Castoramie nie pracujesz — Castorama się wydarza. Wchodzisz normalnym człowiekiem, wychodzisz kimś, kto potrafi przez 20 minut tłumaczyć różnicę między kołkiem a twoim życiem i nadal być uprzejmy.
Klient stoi nad wiertarkami jak nad grobem faraona. Mówi, że „on nie chce nic drogiego, tylko porządne”. Bierze najtańszą. Patrzy mi w oczy i mówi, że „jak się zepsuje, to wróci”. Wiem, że wróci. Wszyscy wracają. Castorama nie ma klientów — ma cykle.
Historie z Komendy Powiatowej Policji w Kole to gotowy scenariusz filmu fabularnego, w którym patologiczne sytuacje piętrzą się do tego stopnia, że scenarzysta zostałby oskarżony o karykaturalność. Z tą różnicą, że dialogi i wydarzenia, które publikujemy, napisało samo życie.
trochę się opanujcie z tym antypsiarstwem, bo ja grzecznie chodzę z moim 8-miesięcznym wheelczurem po mieście (omijam ludzi jak mogę, pies zawsze na smyczy poza miejscami dla niego przeznaczonymi) i tylko w obawie zerkam, czy ktoś ze współspacerujących wygląda na wykopka i czy będzie chciał go otruć
a Bruno chce Wam życzyć tylko miłego dnia (。◕‿‿◕。)
@fornson23: w bloku. Nie chcę się jakoś bardzo rozpisywać, ale ma zapewnioną odpowiednią aktywność, od szczeniaka uczony jest kontaktów z innymi psami. Wyjeżdża też na wieś co jakiś czas na parę dni.
Wbrew pozorom psy nierzadko mają ciekawsze życie w metropolii niż na wsi; z moich „wiejskich” doswiadczeń wynika, że ludzie biorą psy tylko dla ozdoby (bo tak wypada, bo fajniej na zdjęciach rodzinnych) albo celem obrony terytorium, nie poświęcając
@ipkis123: ktoś dał już podobne porównanie wyżej, ale nie o tym był post – to bardziej sprzeciw wobec tego, co czasem tu czytam, przede wszystkim nawoływania do podtruwania psów, przesyłanie sobie w tym celu „przepisów” czy inne tego typu rzeczy. Mnie to osobiście zaczyna trochę przerażać.
A chwalenie się psiakiem to swoją drogą, kiedyś musiał mieć swój debiut :DD
@mateuszwajcheprzeloz2: takie wymogi hodowlano-wystawowe ¯\(ツ)/¯ Chociaż na zdjęciu to raczej kwestia ustawienia, nie ma aż tak opuszczonego zadu, nie wiem czy nie kazałam mu wtedy usiąść do zdjęcia i tak wyszło na wpół siedząco xD ale swoją drogą też nie popieram takich „modyfikacji”
@mk321: już chyba dziesiąte takie pytanie i nie chcę być niegrzeczna, więc postaram się odpowiedzieć normalnie – nie ma takiego obowiązku, jeśli pies jest na smyczy. Nie jeżdżę z nim np. koleją czy komunikacją miejską; gdybym jeździła, wtedy musiałby go na sobie posiadać.
@fornson23: trochę tak brzmi, ale rozumiem i dalej się nie zgadzam – niektórzy ludzie mają od niego mniej miejsca, mniej nawet od psów w kojcach (patrz: patodeweloperka), a on ma całe 60m2 do dyspozycji i codzienną aktywność na dworze, w dodatku codzienne zabawy z innymi psami. Nie sądzę, żeby było mu tu gorzej niż zapomnianemu przez rodzinę psu, który ma wciąż te same zapachy w ogródku (no ale przecież po
„ktoś dał już podobne porównanie wyżej, ale nie o tym był post – to bardziej sprzeciw wobec tego, co czasem tu czytam, przede wszystkim nawoływania do podtruwania psów, przesyłanie sobie w tym celu „przepisów” czy inne tego typu rzeczy. Mnie to osobiście zaczyna trochę przerażać”
@stop_agresji_psow: myślę, że jednak wie się (tak jak tutaj w opisie tego psa podkreślają), że zwierzę jest agresywne w stosunku do innych, wówczas powinien nosić kaganiec (jeśli chodzi po mieście). Gdyby mój taki był, też nosiłby kaganiec, więc jeśli jego usposobienie do innych zwierząt czy ludzi by się zmieniło, wówczas zastosowałabym właśnie taką metodę. To chyba też jest jakoś przepisowo uregulowane, że takie, które stwarzają zagrożenie i rasy uznane za
@nowszyja pasji mi nie brakuje, ale wykopek już mnie zdiagnozował po jednym wpisie i posiadaniu psa. ( ͡°͜ʖ͡°) Niech będzie też zatem, że jedna behawiorystka po kursie rzuciła sobie tekstem o za dużej liczbie psów w mieście, ale Ty nawet nie obejrzałeś tego materiału do końca albo przeczytałeś tylko nagłówek Wielkiego Nosa.
Po czasie pani behawiorystka mówi o tym, że duża część właścicieli/opiekunów psów po
@stop_agresji_psow: a co innego mogę zrobić? Też mnie to przeraża i zawsze przeżywam, kiedy coś takiego się dzieje. W Łodzi niedawno była sytuacja, że psy (owczarki) wybiegły pod nieobecność właścicieli Z POSESJI (a więc jakoś była niezabezpieczona) i zagryzły jamnika. To też dowodzi temu, że pies w ogrodzie niekoniecznie jest szczęśliwy i zsocjalizowany.
@nowszyja: a teraz lecisz na czarno, bo nawet nie umiesz normalnie dyskutować, tylko od razu wyzywasz. Może warto wybrać się z tym do specjalisty? Nie pozdrawiam:)
Ludzie, dla kobiet nawet raj to było za mało. Ogarniajcie się ale dla siebie, a nie kobiet. Godność ma się jedną.
#zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow #podrywajzwykopem