Nie wiem jak to inaczej określić. Ale to była moja forma, byłem z niej naprawdę cholernie dumny.
Na początku malowanie ich w żywicy mnie wyciszało, wręcz wyłączało z rzeczywistości i nadawało pewien rękodzielniczy rytm.
Dobry podcast w tle albo dokument, pierwsza partia schnie, ja maluję drugą i pomiędzy przygotowuję trzecią, a czas dla mnie nie istnieje.

















Kukurydza zamiast masła pod żółty ser. Polecam!
#eksperyment tak bardzo #gotujzwykopem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Chacha: masz rację, pycha!