Potrzebuję Waszej rady, pomocy. Ja gościu 35+, żona i trójka dzieci. Mieszkamy w średnim powiatowym mieście, finansowo i mieszkaniowo ok. Praca moja i żony tez stabilna. Wydawałoby się sielanka. Ale nie mam już sił i chęci. Na dzieci tylko krzyczę, nie mam żadnego poważaniem u nich... zmuszam się żeby iść z nimi na spacer, pobawić się. Z żoną nie pamiętam kiedy ostatni raz się kochałem.
Sił mi wystarcza















@Cadfael: masz obsesje, jestes manipulatorką i istota skrajnie emocjonalną