Mamy serię mocnych argumentów od księdza, historycznie najkrótszy stół... i nagle Oliwia głosuje na Kasię B. xD? Maciek "głosuje jak gość, który najbardziej na mnie jedzie" ma Rafała? Pawłowi, który tworzy atmosferę terroru, chce się rzygać?
Mamy serię mocnych argumentów od księdza, historycznie najkrótszy stół... i nagle Oliwia głosuje na Kasię B. xD? Maciek "głosuje jak gość, który najbardziej na mnie jedzie" ma Rafała? Pawłowi, który tworzy atmosferę terroru, chce się rzygać?








A potem wielkie zdziwienie, że gra stała się nudna i przewidywalna, a sezon zwyciężyli uczestnicy mający taką przewagę.
Przecież to był od połowy jedyny argument, który dalej trzymał zdrajców w grze.
No