źródło: temp_file3379124926268796617
Pobierz
źródło: temp_file3379124926268796617
Pobierz
źródło: IMG_5BCD560BDC50-1
Pobierzobiecałem żonie że nie będę świrował i raniutko pojedziemy do jej rodziców.
źródło: Screenshot_20241006-111817_Connect
Pobierz
źródło: IMG20240929123314
Pobierz
źródło: temp_file5319504412633777459
Pobierz
źródło: Screenshot_20240929-105935_Connect
Pobierz
źródło: 1000013803
Pobierz
źródło: Screenshot_20240928-095030_Connect
Pobierz
źródło: IMG20240928101419
Pobierz
źródło: Screenshot_20240928-181048817
Pobierz
źródło: Screenshot_20240928-181059961_1_1
Pobierz
źródło: Zdjęcie WhatsApp 2024-09-27 o 18.43.06_134f119f
Pobierz
źródło: 1000009831
PobierzWykop.pl
Czwartkowa baza, sobotnia symulacja OCR i dzisiejszy 32. Bieg Kociewski. Ależ uwielbiam tę imprezę! Top organizacja i atmosfera! I cudne skarpetki w pakiecie!
Ogólnie nie miałem wielkich nadziei przed biegiem - tydzień po maratonie, po sobotnim wpierdzielu na symulacji OCR nie było świeżości w nogach. Nastawiałem się że dobrze będzie jak zmieszczę się w 44 minutach i okolicach życiówki (43:00). Strategie tempa ustawiłem na 42:50 - co będzie to będzie, zobaczymy jak nóżka będzie podawać. Początek trochę za mocno i później na drugiej pętli widziałem że już +15 s do strategii. Także będą okolice życiówki ale raczej bez złamania. Wiedziałem że ostatni kilometr to zbieg i finisz na tartanie.
Na 2 km do końca odpadłem gościa przede mną, który się spiął i nagle odskoczył. Stwierdziłem, trudno nie dziś. Ale jak poczułem zbieg i zobaczyłem jak gość dyszy to ostatni kilometr był mój - 3:46 :ooo (rekord na 1km). Jeszcze rzutem na taśmę łyknąłem kolejnego gościa przed metą - 42:10!!! Jestem w ciężkim szoku, cieszę się że nie odpuściłem do końca. Teraz trzeba się spiąć na Gdynię i spróbować rozmienić te 42 na drobne :)
źródło: IMG_20241006_204053
Pobierzźródło: temp_file779522123159158958
Pobierz