Po co mam zarabiać dużo w miejscu, którego nie lubię i które mnie nie rozwija - więc albo robię to samo (czego nie lubię) już zawsze, albo szukam nowej pracy zaczynając od 0, bo zdobyte tu doświadczenia nic nie znaczy.
A elastyczność?
Nie wyobrażam sobie pracować np w weekendy, święta czy zmianowo - a tak jest w wielkości firm produkcyjnych.
Pieniądze nie
















Brievik miał rację, że konfrontacja tylko pogorszy sprawę xD
"Przy kamerach jest super, ale bez kamer już nie" - i jak widz ma to zweryfikować?
Myślę, że się wypromował, małżonka mu się nie spodobała i już stara się wykreować sytuację do rozwodu.
Psycholożka podnosząca na nią głos to też jej wina?
Typ jest bardzo wyrachowany i gra pod publikę.