Takie typowe miasto powiatowe w Polsce charakteryzuje się widoczną dominacją liczebną emerytów na ulicy. Młodzież ucieka z takich miejscowości zaraz po maturach.
Trzeba jednak pamiętać, że ten przypływ młodych z prowincji do dużych aglomeracji też niebawem się skończy, bo na zadupiach rodzi się bardzo mało dzieci. Sytuacje poprawiają nieco obwarzanki dużych












W mojej rodzinnej gminnej mieścinie gdzie kiedyś mieszkałem zamknięto największy zakład pracy, który dawał pracę kilkuset osobom. Wszyscy na bruk. Obok w większym mieście powiatowym również niedługo zamknie się zakład, który ma potężne długi. Kilkaset osób ma bruk.
I to się dzieje w całym kraju, zakłady, korpo, wszyscy zwalniają. Źle się
Polska gminna tak naprawdę już dawno się zwinęła, z kolei Polska powiatowa jest w powolnej agonii. Jedynie duże miasta jakoś się trzymają, ale patrząc na Kraków, też czekają nas zmiany.