@jalop: Jeśli ten obrazek jest poglądowy i ilustruje Twój problem, to też wolałabym przeżywać to samotnie i z nikim nie dzielić się tym, że sikam na purpurowo
@Mikroprocesor Nie wiem czy to ma sens, bo pewnie to jak wyglądają omamy wzrokowe po zolpi jest mocno indywidualne. Mnie wyjątkowo zaintrygowało okno (to był już zombie mood) i wydawało mi się, że latarnie ze sobą walczą xD, oprócz tego moje odbicie w szybie bardzo się zniekształcało i myślałam, że mam świński ryjek, co teraz wydaje mi się totalnie poronione i gdyby nie fakt, że cykałam zdjęcia, żeby sprawdzić czy to
@snippy_ Na necie wyczytałam, że rzadka, a jak jest na pewno to nie powiem. Trzeba by poszukać jakichś badań. Ale z tą personifikacją bardzo relatable. Też podczas tych faz nadawałam przedmiotom ludzkich cech i rozmawiałam z nimi telepatycznie xD, więc chyba mamy takie same doświadczenia Ja nie nadużywałam, bo nie chciałam sobie pogorszyć problemów ze snem po koniecznym odstawieniu, bo zopi jest na tymczas
@D0meN Was bóg opuścił z tymi dawkami? xD Ja się schizowałam, że mi po zalecanych 10mg o-----e (i rzeczywiście tak było xD), a widzę, że Wy tutaj lecicie już grubo Dzisiaj biorę ostatni raz, bo mijają 2 tyg odkąd zaczęłam, może też zarzucę coś więcej w ramach pożegnania
@D0meN @snippy_ a jesteście w stanie po 20mg normalnie wykonywać swoje obowiązki po przespaniu 8h? Zarzuciłabym więcej, ale mam trochę do zrobienia i zastanawiam się czy nie będę chodzić na następny dzień do góry nogami
@snippy_ Grubo xD To chyba sobie odpuszczę i ograniczę się jak zawsze do jednej, bo nie chcę, żeby inni myśleli rano, że jestem bardziej chora psychicznie niż w rzeczywistości :DD Mam nadzieję, że tolerancja na działanie nasenne rośnie wolniej niż na halucynogenne, bo to drugie występuje już z dużą mniejszą intensywnością, a ja bez zolpi nie umiem zasnąć
#jedzenie #dieta #wegetarianizm #gotujzwykopem Nie jem mięsa, brzydzę się jajkami i ostatnio też żółtym serem, poza tym próbuje ograniczać nabiał, żeby pozbyć się trądziku. Nie mam żadnej anoreksji, podejrzewam, że to po prostu depresja, ale jej raczej nie wyleczę do śmierci. Jakieś serki, jogurty pitne są najbardziej przystępną formą i nie stają mi w gardle, nie brzydzą mnie ani smakiem, ani pochodzeniem, ale musiałabym chyba zjeść
@whos_your_daddy_snakegirl Huel siedzi mi w głowie od dawna, ale ponoć jest paskudny, niezależnie od tego jaki smak weźmiesz. Ostatecznie chyba spróbuję, bo jestem zdesperowana. Zresztą, na pewno wyjdzie opłacalniej pod względem ekonomicznym niż nutridrinki dla pacjentów onkologicznych i anorektyczek. I racja z tą zmiennością, może na moje obrzydzenie do nich miało wpływ to, że za każdym razem próbowałam wmuszać je sobie w formie jajecznicy, oczywiście suchej jak wiór, bo nie przypominała
@saib75 Kurde, myślę, że będę próbowała sobie znaleźć jakieś źródła białka i tłuszczu roślinnego, bo mięsa raczej nie przełknę. Aleee... Co do zapalenia migdałków i nieświeżego oddechu, bo tutaj mnie zaciekawiłeś - Twojemu synowi te dwie dolegliwości przeszły bezpośrednio od zmiany diety? Pytam, bo odkąd raz zachorowałam na anginę, to na migdałkach odtwarzają mi się kamienie, możesz wyobrazić sobie stopień obrzydliwości tej przypadłości ༎ຶ‿༎ຶ Dopieszczona higiena jamy ustnej nic
@swinkapl Byłam u całego mnóstwa dermatologów, żaden nie pomógł mi długofalowo, a byłam leczona lekami najcięższego dermatologicznego kalibru, typu izotek i epiduo
@saib75 Poczytam, pooglądam, dam znać, dzięki. A wracając do migdałków to też myślałam o wycięciu ich w p---u, ale tak jak napisałeś - lekarze mają różne opinie i człowiek już sam nie wie kogo słuchać ಥ‿ಥ
@Vadzior No dobra, masz mnie Orzechy, ziemniory i kasza brzmi jak coś do czego mogłabym się zmusić. Awokado fujka, bataty fujka, ale z tymi trzema spróbuję, może nie będzie brało na bełta. Psychodietetyków nie ma na nfz, wiec wolę ten hajs wydać na jakieś zdrowe żarcie, do którego może się przekonam Dziękuję za sugestie (ʘᴗʘ✿)
@lycaon_pictus: Skąd się biorą furrasy i jaki ciąg myślowy musi zachodzić w głowie człowieka, który stwierdza, że zwierzęto podobne postacie są podniecające
Męczy mnie straszna derealizacja i czuję się jak w świadomym śnie, a nie w realnym życiu. Czuję się oderwana od rzeczywistości, nie wiem jak na nowo połączyć się ze światem, jakkolwiek to brzmi, bardzo chciałabym dotknąć trawy. Żyję bardziej w mojej głowie. Czuję się otępiała. Wszystkie czynności są strasznie zautomatyzowane. Jak to naprawić? xD Wiem, że zaraz polecicie z jakąś terapią i lekami i zdaję sobie sprawę, że to pewnie skutek jakiejś
@przegrywam_przez_miasto Fak Ja nie chcę tak na zawsze xD Ile masz lat? Może to kwestia wieku i Ci nie przechodzi, bo nie masz już tak elastycznego mózgu jak za młodu Nie wiem
Chcę napisać maturę z biologii rozszerzonej w maju, celuję w takie 30/40%. Wiedzę z biologii mam niską, matury z zeszłych lat piszę na ok. 20%, ale większość to strzelanie.
Jak najlepiej można to ogarnąć? Czego najlepiej się nauczyć, co jest bardziej ważne a co mniej, jakie podręczniki albo chociaż kanały/filmy na yt polecacie?
Kanały na yt: aniaodbiologii, odwrócona biologia, lunsien i imago biologia, chociaż pierwsze dwie pozycje raczej Ci wystarczą i imo przekazują wiedzę w najbardziej przystępny sposób Co do podręczników to nie miałam do czynienia z innymi niż tymi z nowej ery, ale są raczej okej, tyle że warto mieć przy sobie wydrukowaną podstawę programową, żeby sobie z jej pomocą odsiać w nich co obowiązuje Cię na maturę od tego co nie, żeby nie