Możemy rozmawiać o stanie polskiej służby zdrowia całymi dniami, ale finalnie największy problem jest tutaj.
Robienie skoku na kasę na ludzi, którzy mają poważne problemy życiowe, psychiczne, i są gotowi zapłacić każde pieniądze, żeby wrócić do zdrowia.
#psychiatria #psychologia #depresja #lekarz100k #konowalposting


















@kill15you jest centralna rekrutacja, zależna od punktów LEK i publikacji (pojedyncze punkty, ale robiące róznice odkąd jakiś geniusz wprowadził bazę pytań na LEKu), natomiast nadal są anonimowe informacje że ktoś się gdzieś dostał i miał informację że ma nie przychodzić bo mu się nie dadzą nauczyć bo to miejsce jest "dla kogoś", mam szczere
Podoba się to dla mnie. Natomiast np. taki patomorfolog czy lekarz medycyny sądowej nie musi być taką osobą, może być total introwertykiem o też być zajebisty w swojej pracy
2005: 2800 miejsc, 2010: ok. 3 788 miejsc 2015: ok. 6 800 miejsc 2018: 7 846 miejsc 2020: 8 290 miejsc 2022: 9 100 miejsc 2024: ok. 9 636 miejsc 2025/2026: 10 504 miejsca (z tego ok. 6 880 na studiach stacjonarnych w języku polskim)
miejsca są bardzo ładnie zwiększane, czytasz clickbaity, fakty są inne. Tylko studia są długie i trzeba czekać na efekty.
2005: 2800 miejsc, 2010: ok. 3 788 miejsc 2015: ok. 6 800 miejsc 2018: 7 846 miejsc 2020: 8 290 miejsc 2022: 9 100 miejsc 2024: ok. 9 636 miejsc 2025/2026: 10 504 miejsca (z tego ok. 6 880 na studiach stacjonarnych w języku polskim)