Lekarze z dnia na dzień zostawili pacjentów SOR w Bródnowskim
Janusz Cieszyński: Lekarze podjęli bunt i nie przyszli do pracy na oddział, który obsługuje kilkuset pacjentów dziennie. Częsć z nich poinformowała, że podczas zaplanowanej nieobecności... zachorowali i zgodnie z zasadą "ręka rękę myje" mają zwolnienia lekarskie.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 178
- Odpowiedz





Komentarze (178)
najlepsze
Inny dobry przykład - czyrak. Idziesz do rodzinnego, rodzinny co najwyżej zapisze ogólne antybiotyki oraz maść ichtiolową i da skierowanie do dermatologa, dermatolog na konsultacji stwierdzi, że to rzeczywiście czyrak i skieruje to chirurga, chirurg na konsultacji stwierdzi, że rzeczywiście trzeba naciąć i skieruje na zabieg a podczas zabiegu jedyne co robi to niewielkie nacięcie skalpelem po czym woła pielęgniarkę "proszę wyczyścić i zaopatrzyć ranę" - a to wszystko
@Severitus: c---a masz teraz a nie przysięgę i nie jest to już żadna służba, jedynie ochrona zdrowia. Ot zawód jak wiele innych tylko że zarabiasz krocie, a odpowiedzialności ZERO
https://www.rp.pl/ochrona-zdrowia/art44760371-dawid-kacprzyk-chcial-zostac-krolem-sor-w-warszawie-prowadzil-swoista-spoldzielnie-pracy
Warto przeczytać to pismo ze zrozumieniem, a nie tylko łapać się na manipulacje umoczonego pisowca. Ci lekarze odmówili dalszej pracy w warunkach, które w ich ocenie uniemożliwiały bezpieczne leczenie chorych. Pracownicy SORu wskazują na nieograniczony napływ pacjentów do SOR, trudności z przyjmowaniem ich na oddziały, brak wsparcia ze strony kierownictwa oraz presję na podejmowanie sprzecznych decyzji. To są problemy organizacyjne, a nie przejaw złej woli personelu.
Szpitalny Oddział Ratunkowy nie jest oddziałem do
@bropek: Jako pilot powinieneś mieć prawo odmowy startu, jeżeli uważasz, że nie jest wystarczająco wyposażony albo są braki w personelu.
Byłem na nim rok temu z osobą w podeszłym wieku z silnym krwotokiem. Krew tryskała dosłownie z z nosa na podłoge ubranie. Na sorze nie było lekarza laryngologa. Zawolali z pokoiku w nocy innego lekarza. Na oko okolo 50 lat wiec z jakims juz doswiadczeniem. Nie był to jakiś szczyl. Ten lekarz powiedział że nie mają laryngologa i w Wawie codziennie gdzie indziej jest
To nie jest jedyny SOR w promieniu 100 kilometrów, to Warszawa - tych SORów jest kilka. I jeżeli nie da się inaczej wymusić na szpitalu tego żeby jego funkcjonowanie było właściwie zabezpieczone- to strajk w sumie posostaje