Lubię komentarze pod artykułami o tysiącach nieodwołanych wizyt o tym że:
- to wina NFZ bo długie terminy - rejestracja nie odbiera telefonów - a jak lekarz nie przyjdzie to pracy to jest ok, więc pacjenci mogą nie odwoływać wizyt.
@dr_Batman: Mi to też lotto jak pacjent nie przyjdzie, ba to znacznie lepsza opcja niż gdy pacjent się spóźnia, a to jest nagminne. Wtedy mam przynajmniej wolne, a tak muszę zostawać po godzinach, gdzie nikt mi za to nie płaci. Dziś na 22 pacjentów których miałem 5 przyszło spóźnionych, a potem pretensje do "złego" doktora, że skraca wizytę, przerywa i wchodzi w zdanie (bo pacjent mówi nieistotne rzeczy, a czasu
Dziś to słyszałem conajmniej kilka razy i fakt zaczyna się potem tyrada zupełnie nieistotnych rzeczy. Teraz do mnie do POZ przychodzi sporo pacjentów infekcyjnych no i oczywiście, codziennie się zdarza, że pacjent zaczyna wymieniać tony objawów (wysoka gorączka, ból gardła, kaszel, duszność, wymioty czy biegunka) po czym okazuje się, że te objawy były, ale 5 dni temu, a teraz tak naprawdę jedyne co zostało to wodnista
@PIAN--A_A--KTYWNA: Ratownikom, policjantom i ogólnie wszystkim zawodom które muszą pełnić jakieś dyżury które podlegają na byciu w gotowości też to wypominasz?
Porównywanie pracy lekarzy do bicia kolorowych na ulicy i prostytucji.
Ciekawe jak to wpływa na relacje lekarz-pacjent kiedy żyjemy w kraju gdzie akceptowane społecznie i na porządku dziennym jest pisać takie rzeczy, nawoływać do nienawiści i agresji wobec konkretnej grupy zawodowej, przyklaskiwać jak ktoś kogoś zabił nożem w pracy tylko dlatego że jest lekarzem.
@dr_Batman: Tu są co chwile takie wysrywy. Ostatnio sytuacja podajże z Porsche u lekarza który od roku ma pełne PWZ, więc pewnie mój rocznik. Oczywiście z góry założenie, że to Porsche pewnie wynika z kasy jaką zdążył zarobić w tym czasie, aż ciężko mi się czytało komentarze jak bardzo i ilu odklejonych całkowicie od rzeczywistości frustratów tu się znajduję, bo znam realia ile można zarobić i odłożyć jako rezydent w
"Wybierz studia zgodne z zainteresowaniami" to najgorsza rada jaką usłyszałem w życiu od rodziców i dziadków. Najbardziej w życiu żałuję, że nie poszedłem na studia medyczne. Nie pociąga mnie ten zawód jakoś szczególnie, jak pisałem maturę w 2017 roku to widziałem się raczej w #korposwiat, wydawało mi się to o wiele ciekawszym środowiskiem. Korpo w Polsce wtedy prężnie się rozwijały, może zarobki nie były takie, że po roku lub
możesz se brać baaardzo dobrze opłacane godziny dodatkowe w prywacie - bo przyjmują też tych co dopiero są na specjalizacji.
@maxiek: Pod warunkiem, że twój oddział "dobrowolnie" nie wymaga abyś jako rezydent podpisał opt-out i dyżurował po n razy w miesiącu, wtedy na pewno będziesz mieć czas, siły i chęci by dorabiać w prywacie
Lekarze chcą więcej pieniędzy, najlepiej 500 zł za 1h, było ostatnio o tym głośno. Podchodziłem do tego ostrożnie, bo może faktycznie są przepracowani, ale dzisiaj zderzyłem się z tą betonową ścianą. Małżonka poprosiła internistę, dr n med Pana Macieja P. przez apke Luxmedu o skierowanie na badania krwi na potrzeby wizyty u innego specjalisty. Źle się czuje i szukamy rozwiązania tego problemu. Pan doktor odmówił bo przecież nie ma potrzeby się badać,
@haakenn: Ile żona ma lat, jakie choroby współistniejące, co to za objawy, jeżeli źle się czuje, to czemu nie przyjdzie na wizytę stacjonarną? Jakie badania chciałeś? Najbardziej podstawowe czy bardziej specjalistyczne? Ja teżmiałem pacjentów 20, 30 lat, bez objawów i chorób przewlekłych, co przychodzą bym im wystawił skierowanie co pół roku na pakiet 30 różnych badań (koszt w prywacie 500-1000 zł za taki pakiet) na zasadzie "bo tak chce", gdyby
@haakenn: No to się trochę dziwię, że nie chciał, bo ja na morfologie, crp, kreatynine, tsh, t3, t4, lipidogram czy próby wątrobowe oraz elektrolity nigdy nie robie problemów, bo koszt tego nie jest wysoki.
- zapoznanie się z dokumentacją szybko, po łebkach, rzucenie okiem tylko
@LM317K: Pretensje do właścicieli przychodni, korporacji, a nie do lekarza, chyba, że ten lekarz prowadzi sam prywatny gabinet i sobie tak grafik układa. Jakbym nie miał tylko 15 minut na każdego pacjenta, pełnego grafiku na dzień, że nie mam czasu przez cały dzień coś zjeść czy się wysikać i statystycznie 2/3 pacjentów dziennie którzy w jakiś sposób
A tak wygląda rzeczywistość wielu lekarzy którzy próbują dostać się na specjalizacje w trybie innym niż rezydencki, takich jest znacznie więcej niż biznesmenów mających po 100k na msc a do których media i wykopki tak bardzo piją. Tak też wyglądałaby rzeczywistości jeszcze większej liczby lekarzy gdyby zlikwidować ustawę o min. wynagrodzeniu w służbie zdrowia i pozwolić dyrektorom szpitali dyktować stawki (silni wobec słabych, słabi wobec silnych) jak to to chce wielu wykopków,
typowe myślenie polskich chłopów, ktoś jest miły bo to jego praca więc na pewno Cie pragnie
@Rzelatyna: Dokładnie. Miałem dokładnie taką samą sytuacje, myślałem przedtem, że w życiu mnie coś takiego nie spotka, bo nie jestem kobietą. Jestem lekarzem i zawsze staram się być miły dla moich pacjentów, bo na tym polega moja praca. Jakiś czas temu przyszedł do mnie pacjent, wizyta przebiegła normalnie. Tego samego dnia wieczorem pacjent wystalkował mnie
@khz1177: Znaleźć sobie inna, nie ta to inna, tego kwiata jest pół świata jak to mówią. Ja na ulicy też mijam panny które mi się podobają codziennie i jakoś nie zaczepiam ich na ulicy. Tak samo nie wspolchwalam się z osobami z którymi mój kontakt opiera się drodze zawodowej w relacji klient - usługodawca. Jeżeli ktoś myśli inaczej to ma serio jakieś deficyty w relacjach z ludźmi albo jest nastolatkiem
@khz1177: A kto powiedział, że nie można w pracy? W pracy jedyna istnieją zależność to klient - usługodawca, gdzie ta relacja jest zawsze nastawiona na pewny wymuszony kontakt i sztuczność? O innych typach relacji nie słyszałeś?
Ja się nie dziwię że wy na tym tagu macie takie problemy w relacjach z kobietami jeśli tak podchodzicie.
Na imprezie, w klubie czy na tinderze idąc tam lub korzystając domyślnie zgadzasz się taki
TL;DR: Przy rekrutacji na specjalizację lekarską w PL bardziej opłaca się klepać śmieciowe publikacje w spółdzielniach punktowych i dopisywać znajomych niż dobrze zdać LEK i robić uczciwą naukę. System premiuje kombinatorów z "układami", a nie tych, którzy faktycznie coś umieją. Mirki, to co się dzi
@gimnazjumqqq: Na lekarskim nie ma żadnej pracy dyplomowej xD
Publikacja naukowa w czasopiśmie nie ma nic wspólnego z pracą lic/mag.
Tłumaczę dla niewtajemniczonych. Do rekrutacji na specjalizacje w trybie rezydenckim liczy się głównie wynik lek (200 pkt), 0,5 pkt za każdą publikacje w czasopiśmie z listy ministerialnej (max. 10 publikacji czyli 5 pkt) oraz 5 pkt za posiadanie stopnia doktora (tego praktycznie nikt nie ma). Te 5 pkt to bardzo
Nie można tak po prostu zwiększać liczby miejsc dla początkujących programistów, bo to się skończy katastrofą. Będzie za dużo juniorów, nie będzie ich gdzie szkolić i spadnie poziom całej branży — a to się potem odbije na projektach i klientach. Już teraz mamy za mało doświadczonych ludzi, za mało sensownych mentorów i za mało projektów, w których junior może się realnie czegoś nauczyć. To nie jest takie proste, że dodamy miejsca w
@FedoraTyrone: Słaba pasta i kompletny brak zrozumienia jak działa system szkolenia lekarzy, szczególnie podyplomowy jak rezydentura. Studia =/= rezydentura. Gdy student kończy rok i dany przedmiot to zwalnia sloty dla studentów roku niżej. Gdy ktoś zajmie miejsce rezydenckie, to nie zwolni go przez conajmniej 5 lat, a jak jest kobietą i postanowi zrobić trójkę dzieci w tym czasie to przez 10 lat. Przez cały ten okres nikt nie wejdzie na
@thorgoth: Prawda jest znacznie bliżej tej 1 liczby, ale to niewygodna prawda dla wykopków. @Zielonka021124 No popatrz skupują mieszkania na potęgę do tego stopnia, że ja jako lekarz nie mam żadnego na własność, muszę płacic mojemu landlordowi za najem, a zdolności kredytowej by kupić własne jak nie miałem tak nie mam xD
Lekarze takie biedaki, ale jak pojawiła się propozycja ograniczenia zarobków do 48 tys. zł miesięcznie to pojawił się kwik jakby całą chlewnię zarzynali
@Nighthuntero: Bo w przypadku powiatów czy sorów, gdzie nikt nie chce pracować, więc ciągle te same osoby muszą obstawiać dyżury ma to znaczenie, jak myślisz kto będzie obstawiał SOR w pierdziszewie dolnym, jak całą obsadę na miesiąc robią 3 osoby?
Racja skoro za 64k nikt nie chce przyjść tam do pracy, to za 48k na pewno ktoś tam będzie chciał przyjść, gratuluje logiki, że jeszcze nikt tego wcześniej nie wymyślił - zwiększanie atrakcyjność
zresztą z tego co się orientuję to sami lekarze nie kwapią się do takiego podziału obowiązków jak kojarzę spory z choćby pielęgniarkami, więc zakładam, że w kwestii potencjalnych usprawnień to oni będą hamulcowymi.
Akurat lekarze są bardzo za tym pomysłem. W moim szpitalu na ortopedii lekarze z własnych środków zaczeli się składać na asystentkę medyczną, która obrabia im dokumentacje. Co do pielegnierek, problem jest w tym, że pielęgniarki chcą
Po to zwiększamy podaż lekarzy byku, jak się najpierw przez 20 lat szkoliło po 3k lekarzy rocznie, a dopiero od kilku lat po 10k to trochę potrwa uzupełnianie braków.
I Ci lekarze od prawie już 5 lat rekrutują się na specjalizacje, bo zdążyli skończyć studia, ciekawe czemu przez te 5 lat nie zaczęli zapełniać miejsc na te specki o których Ci
Bo aktualny system nie wymaga od nich w żaden sposób nierentownych specek, lepiej cztery razy się starać o derme niż raz wylądować na ratunkowej.
@PfefferWerfer: Chcesz powiedzieć, że medycyna ratunkowa na która prawie nikt nie chce iść jest nierentowana? No przecież podobno na SOR się 100k na msc zarabia według wykopu xD
@Kantor_wymiany_mysli_i_wrazen: Dlatego, że to topka specjalistów do ciągnięcia z prywaty. Mamy naprawdę sporo dermatologów w ujęciu do wielu innych specjalizacji, tylko mało który dermatolog pracuje w NFZ. Wykopki żyją złuda, że jeżeli ktoś zabija się o dermatologie, do tego stopnia, że jest gotów pójść na drugi koniec polski na minimalna krajową w trybie pozarezydenckim przez 5 lat, to potem będzie chciał pracować na NFZ gdy skończy specjalizacje xD
@Glimpse0fTheFuture: Nie miej pretensji do lekarza tylko najcześciej pacjentów, którzy nie szanują czasu ludzi w kolejce za nimi. Mi też grafik wywaliła niedawno jedna baba, która przyszła do doktora po 10 recept bo akurat jej się kończą, w międzyczasie 2x sobie przypomniała jak już miała wychodzić i zamknąłem wizytę w systemie o skierowanie do sanatorium. Efekt? Wizyta na którą było przeznaczono w systemie 15 min, trwała 45 min.
100 tyś zł na miesiąc? A co z wizytami za 300 zł za 10 minut? Stawki innych zawodów pożytku publicznego są regulowane np notariuszy, gdzie w ustawie są maksymalne stawki. Czas uwolnić zawód lekarza, zlikwidować izby ograniczające dostęp do zawodu, zwiększyć maksymalnie ilość studentów na kierunkach
No ale tak szczerze. Tutaj odklejka z zarobkami, na instagramie i tiktoku cała plaga lekarzy influencerów, niektóre laski to już od klasy maturalnej nagrywają xd Mam flashbacki z początakowej fazy bańki it, tylko brakuje jeszcze bootcampów
"Trzeba zwiększyć zwiększyć ilość miejsc na lekarski dwukrotnie, bo lekarska klika sztucznie zaniża rekrutacje na studia"
"Mój kolega miał z rozszerzeń po 90% i przez sztucznie zaniżony limit nie mógł pójść na lekarski, tylko na fizjoterapie"
Huurr duuur Tymczasem rzeczywistość. W obecnym roku na WUM, gdzie obok UJ zwykle są najwyższe progi w kraju, próg w tym roku wynosił 221 pkt, dla nieobeznanych to jest jakieś 73,6% średnio z 3 rozszerzeń xD
@KryptonZ: Trochę spadły. W latach przed 2015 byly roczniki gdzie trzeba było mieć z tych 2 rozszerzeń 90%+, gdy ja szedłem na lekarski dostawałem się z jednym wynikiem 90%+ i 2x80%+, teraz widać z samymi wynikami w przedziale 70-80 idzie się dostać na spokojnie na uczelnie które zwykle miały najwyższe progi.
Dane z 2024 pokazują gigantyczną liczbę miejsc na jedno miejsce na niektórych specjalizacjach. Rozbija to narrację, że "miejsc na specjalizacje jest wystarczająco dużo, bo na niektórych zostają miejsca". Co z tego, na deficytowych i intratnych utrzymuje się gigantyczny niedobór miejsc wobec chętnych
Ileż razy trzeba to tłumaczyć, co z resztą jest napisane w tym artykule. Ludzie wybierają specki którymi są zainteresowane, można się usamodzielnić dość szybko, nie trzeba pracować szpitalu oraz dyżurować, a również można dobrze zarobić w stosunku do odpowiedzialności. Takie specki to np. wspomniana tu dermatologia. Oczywiście jak zwykle zlecą się osoby mówiącej o kascie trzymającej limity na specke i inne brednie.
Powtarzam limity na specke wynikają choćby z tego ile oddziałów
@bin-bash: O stomie się nie będę wypowiadał, bo jestem lekarzem, więc nie znam od podszewki co się dzieje na stomie, bo ich temat mnie po prostu nie interesuje, a nie chce też wprowadzać w błąd. Zakładam jednak, że to też nie jest spisek kliki dentystów, Billa Gates oraz Sorosa ( ͡°͜ʖ͡°)
potrzeba, wtedy rynek zacznie dzialac i za porade dermatologiczna zaplacisz 50zl a nie 300zl :) Wieksza czesc ludzi moze bedzie chodzic prywatnie a nie na NFZ
@bin-bash: A gdzie ich chcesz szkolić, gdzie oddział dermatologiczny z kadrą i sprzętem to rzadkość w szpitalu, jeszcze większa niż endokrynologia. W Warszawie jedyny taki pełnowartościowy oddział dla dorosłych to Koszykowa, a co mówić o innych miastach.
@bin-bash: Jako lekarz rezydent musisz wykonać pewne liczby różnych procedur. Co oznacza, że klinika musi mieć nie tylko sprzęt do nich, ale też pewien przemiał pacjenta na rezydenta w tych procedurach inaczej nie wyrobisz się z ich realizacją w trakcie specki i jej nie skończysz.
@Czoso: 30k brutto z 7/8 w msc dyżurami to jakieś średnio 60 zł za godzinę netto, jak tam u was w IT? Bo ja słyszałem, że przeciętny senior uważa, że stawka 150 zł/h to już zaczyna być poniżej godności i trzeba szukać kolejnego pracodawcę do overemplymentu.
@Fattek Dokładnie, ludzie tu na wykopie mają tendencje porównywać zarobki za 1 etat do kogoś kto pracuje na pełne 2 etaty. No nie
@Kielbasiarz: Nie wiem kto Ci powiedział, że lekarz rezydent jest niepełnoprawnym lekarzem.
zarabiasz o 2k mniej niz Sędzia Sądu Najwyższego
Niesamowite jak odklejeni jestescie xD
To nie jego zarobki, tylko rezydenta który kiedyś wrzucił pasek z wypłaty, widzisz ile tam godzin jest przepracowanych? Ile godzin w tygodniu pracuje SSN na swoją pensje? A ile rezydent by tyle zarobić? Wiesz ile podstawy ma rezydent za pełen etat? Odpowiadam 10.7k brutto, wszystko co zarobi powyżej
Tzn ogólnie większość kontraktów właśnie tego broni, jeśli pracujesz w tej samej branży i musisz prosić o zwolnienie z tego pracodawcy na co większość nie będzie się chciała zgodzić jeśli pracujesz na tym samym rynku.
@Czoso: Tak działa, że mój kolega pracujący w cyberbezpieczeństwie pracuje u 3 różnych pracodawców w tym samym czasie (nie w różnym jak lekarze, ale w tym samym czasie XD). Licząc, że jeden nie dowie się
@peoplearestrange: Z każdym jest na b2b. Nie wiem czy robi w ciula, ale jak go znam to zakładam, że nie. Raczej po prostu jest dobry w tym co robi. A powód tego stanu rzeczy jest taki, że sam mówił, że jak pracował z mniejszą liczba pracodawców to nie miał co robić i się nudził w domu.
@peoplearestrange: Zapytam go przy najbliższym spotkaniu, bo sam mnie zaciekawiłeś, widzę się z nim średnio raz w tygodniu. Ja jestem lekarzem, nie pracownikiem sektora IT więc na czym dokładnie krok po kroku polega praca gościa od cyberbezpieczeństwa i jak on to potrafi wszystko łączyć to nie wiem, tak samo jak nie znam krok po kroku pracy inżyniera od budowy mostów, mimo że wiem czym się ogólnie taka osoba zajmuje. Fakt
- to wina NFZ bo długie terminy
- rejestracja nie odbiera telefonów
- a jak lekarz nie przyjdzie to pracy to jest ok, więc pacjenci mogą nie odwoływać wizyt.
Dzisiaj
Dziś to słyszałem conajmniej kilka razy i fakt zaczyna się potem tyrada zupełnie nieistotnych rzeczy. Teraz do mnie do POZ przychodzi sporo pacjentów infekcyjnych no i oczywiście, codziennie się zdarza, że pacjent zaczyna wymieniać tony objawów (wysoka gorączka, ból gardła, kaszel, duszność, wymioty czy biegunka) po czym okazuje się, że te objawy były, ale 5 dni temu, a teraz tak naprawdę jedyne co zostało to wodnista