
Strażacy ranni w Poznaniu. Lekarz: Odłamki pędziły z niesamowitą prędkością

Jak opisał szef SOR w poznańskim Szpitalu Centralnym, takie drobne fragmenty przebijały strażackie mundury, stąd liczne obrażenia u walczących z ogniem. - Były bardziej zbliżone do wybuchu granatu niż samych oparzeń typowych dla pożaru.
z- 4
- #
- #
- #
- #

















