@sosiwoczostkowe: mam dokładnie tak samo, pracuję w knajpie, do której przychodzą masowo i w 99% zachowują się jak zwierzęta. Jedzą brudnymi rękoma, w jakichś maziach, resztki jedzenia są po nich i na stole i na ławie i na podłodze. Jak jadą autem z dziećmi to często trzymają je albo na kolanach bez pasów, albo 6 osób z tyłu, parę razy widziałam dziecko po prostu w nogach pasażera.
Zatrudnij takiego, a
  • Odpowiedz
Dzisiaj zmarł mój wujek, nagle. Nie zdiagnozowana cukrzyca. Jakbym miał dla was jakaś propozycję na nowy rok, zbadajcie od czasu do czasu cukier. Bywa, że śmierć jest pierwszym objawem.

#cukrzyca #zdrowie #zalesie
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kpr19: na cukrzycę się nie umiera, umiera się na powikłania z nią związane
i to nie jest nawet kwestia badania cukru bo to jest choroba przewlekła jak każda inna i zanim człowieka skończy to dużo innych rzeczy wysiada w organizmie
ergo: wujek się nie badał albo jak typowy chłop mówił że jest ok, nic go nie boli więc wszystko w porządku i lekarze nie dociekali dalej skoro pacjent się nie
  • Odpowiedz
Jprdl, od jakichś pewnie dwóch lat widzę, że ojciec ma poważne problemy ze wzrokiem. Zapiera się ręcyma i nogami przed pójściem do okulisty, nie chce w ogóle o tym mówić, kupuje jakieś c-----e okulary z Biedronki, a dziś jeszcze mówi, że w oku ma jakieś błyski (coś mam przeczucie, że od odklejenia się siatkówki). Jak go przekonać do wizyty u lekarza? Im starszy, tym głupszy...
#lekarz #medycyna #
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@M4rcinS: Jak kupuje "okulary z biedronki" to raczej do czytania/widzenia z bliska.

Od 5 lat takich uzywam (nie z biedronki ale z innych sklepow) PO KONSULTACJI Z OKULISTKA. Po konsultacji wyszlo ze diagnoza to PESEL.

ALE... Okulistka stwierdzila ze nic zlego sie nie dzieje, "wada" w obu ta sama wiec se moge na to pozwolic.

jak przekonac? Wykup wizyte u prywatnego i powiedz "tato - serio chcesz zeby te 3
  • Odpowiedz
@M4rcinS: jak gadam z rodzinami pacjentów to najlepiej działa wjeżdżanie na dzieci, tj. tłumaczenie, że to dla ciebie straszne obciążenie, że jak przestanie sensownie widzieć to całe życie rodziny będzie musiało się pod to podporządkować, a te objawy, które ma, są bardzo niepokojące i wszyscy się stresują, ze przestanie byc samodzielny. Nadal będzie ciężko, ale to przynajmniej będzie coś, co jest poza jego kontrolą i nie będzie mu tak łatwo
  • Odpowiedz
normiki, prykulce, oscy, mężowie, ojcowie, narzeczeni, znajomi, imprezowicze, gdy chcecie ponarzekać, to macie swój tag #zalesie i to jest odpowiedni dla was tag, a nie #przegryw
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie ogarniam jak tak wykopki czy tam przegrywy z wojewódzkich, powiatowych i poza powiatowych mogą marzyć o pracy motorniczego/kierowcy autobusu bo nigdzie indziej nie ma pracy a spoko tam zarobki xDDDDD czy nawet to polecać. Kiedyś kazali jechać do niemiec, teraz każą iść na tirowca/motorniczego

Kurna, taka praca to piekło. Ja nie wyobrażam sobie że musiałbym jeździć codziennie po 12h i więcej i użerać się jeszcze z pasażerami, pijakami, bezdomnymi, rowerzystami, madkami i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NatUtms: Ja jeżdże autobusem codziennie do kołchozu i w życiu bym nie chciał takiej pracy. Kierowanie codziennie auotbusem w wielkości TIRa + zastaw w wąskich uliczkach? Ja podziękuję.
  • Odpowiedz
  • 1
@GodSafeTheQueen: hindus Himalayan 450 za 28k. Przebieg 0.
Z czym do ludzi.
Pewnie Ci sami ludzie co wystawiają za 30k gsa z 2009 roku mówią że 28k za takiego Himalayana to złodziejstwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Nie pozdrawiam ludzi, którzy zamiast siedzieć w domu i odpoczywać, łażą po mieście i kaszlą na wszystkich. To że jeden odchoruje grypę w dwa dni to nie znaczy, że drugiemu będzie tak dobrze. Sześć dni leżałem w łóżku, dzięki czemu całe plecy mnie bolą nawet jak stoję. U fizjo majątek wydam, żeby wrócić do pełnej sprawności o gotowości do treningów nie wspomnę. A zmarnowanych świąt i urlopu to już mi nikt nie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czego się pan czepiasz w systemie jest że doręczona to doręczona, przecież kurier chyba wie że doręczył. A że to fizycznie niemożliwe dojechać z Pruszcza Gdańskiego do Gdańska w 3minuty i dostarczyć przesyłkę? Panie! Kurier się spiął bo świętą i dostarczył. Niech pan sprawdzi skrzynkę może do skrzynki wrzucił, na pewno to pan nie zauważyłeś kilkukilogramowego kartonu. Pokwitowanie odbioru? Przecież kodem pan odbierałeś, nie dostałeś pan żadnego kodu i nie jesteśmy w
newerty - Czego się pan czepiasz w systemie jest że doręczona to doręczona, przecież ...

źródło: pocztex_3min_w_doreczeniu

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ZBAWIENIE-ULGA-NARKODA: sam mam trochę koleżanek, choć ostatnio trochę cieniej(opisywałem wczoraj sytuacje) i ogl jeśli widzisz że relacja nie jest równomierna to najlepiej jest podchodzić instrumentalnie - baba źródło atencji i koniec, bez jakiegokolwiek przywiązywania sie. I ogl nigdy nie ufać babim, chyba że rodzina xd A poza tym piszesz, że brzydka, wiem tym mniejsza strata. Moje kol są ogólnie ładne w większości (jedna absolutna topka), wiem nieco nie rozumiem
  • Odpowiedz
@ZBAWIENIE-ULGA-NARKODA: a to u cb bardzo dobre warunki. U mn sytuacja wygląda tak, że nie mam problemów z gadaniem, nieśmiałością, lękiem społecznym czy innymi takimi, mam grono bardzo dobrych przyjaciół, lubię wychodzić, gadać (wg koleżanek ponoć ciekawie), piszę często godzinami no i ponoc jestem dość inteligentny Nie mam też problemu żeby pojechać do W*rszawki z randomami z koła czy angażować się w coś na uczelni. Czasami też wychodze z koleżankami
  • Odpowiedz
Czy ktoś z @wykop w ogóle testuje tę nową aplikację na telefonie? ( _)

Grupowanie powiadomień to jest dramat. Wchodzę w powiadomienie z tagu, czytam JEDEN wpis, a apka oznacza mi całą grupę jako przeczytaną. Przez to uciekają mi dyskusje, bo system uznał, że jak zerknąłem na jeden temat, to reszta mnie nie interesuje. Przywróćcie normalną listę albo dajcie opcję wyłączenia tego grupowania!

Ten krzyżyk do usuwania powiadomienia
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dzisiaj kolejny śmieć z mieszkania, który jest typowo rzeczą rodem z konsumpcjonizmu. coś co nie potrzebowałem, ale mogłem kupić. tego tym bardziej nie szkoda, bo koszt u chińczyka 2 zł. masażer do głowy leci do śmierci w celu wywalenia niepotrzebnych rzeczy z mieszkania
#zalesie #mieszkanie
Castellano - dzisiaj kolejny śmieć z mieszkania, który jest typowo rzeczą rodem z kon...

źródło: masazer-do-glowy

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TobiaszSuchy po co skoro nie chcę mieć dzieci? Posiadanie dzieci w dzisiejszych czasach jest dla bogatych, bez 30 tysięcy miesięcznie w domu nawet nie waż się trysnąć w pochwie bez tabletek/gumy.
  • Odpowiedz
✨️ Jak poradzić sobie z presją rodziców w związku?
Jestem z dziewczyną od półtora roku. Od pewnego czasu zaczęliśmy poruszać tematy dotyczące wspólnego zamieszkania w przyszłości. Jeszcze zanim się poznaliśmy, rodzice mojej dziewczyny zaczęli budować dom z myślą, że jego górna część będzie przeznaczona dla niej. Z czasem wymyślili, że ja i moja dziewczyna wprowadzimy się na górę i będziemy mieszkać razem z nimi. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie takiego rozwiązania. Jestem
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 20
@mirko_anonim: może być różnie. Teoretycznie przy osobnym wejściu i licznikach - oddzielne mieszkanie. W praktyce może być tak, że będziesz się bardziej czuł u kogoś niż u siebie. Z jednej strony gotowy obiadek, z drugiej zaglądanie Wam do lodówki. I to, co najgorsze, jeśli dziewczyna jest pod wpływem rodziców, no to masz 3:1 przy każdej Waszej sprzeczce.
Możesz spróbować, możesz pomieszkać tam czasowo, aż np. zarobicie na wybudowanie się na
  • Odpowiedz
Niemoc trwa już 10 lat. Zawsze narzekałem na warunki, że tracę czas i po godzinach nic nie robię. Pamiętam jak jeszcze przed pandemią miałem wolny czas w hotelu, a było biurko w pokoju, to otworzyłem laptopa i zacząłem czytać o kryptowalutach. Potem jak wróciłem, to dalej nic. Jak gdzieś w podróż zabrałem lapka, to też coś udało się porobić. Jak nie, to przynajmniej poczytać książkę. Straszne jest to, że ten stan trwa
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SendMeAnAngel: Na pocieszenie Ci powiem, że ja kiedyś myślałem że certyfikaty z Clouda mi coś dadzą, konkretnie z AWS, Azure. Tak naprawdę spędziłem sporo czasu na przygotowanie się i zdanie i w ogóle to nie wypłynęło na moją atrakcyjność na rynku pracy, wciąż miałem „rejecty”, a niektóre się tylko przeterminowały. Więc nie żałuj tak nad sobą bo nie ma co. Gdybać to sobie można.
  • Odpowiedz