Macie jakieś wiejskie i małomiejskie legendy? Dla zachęty zacznę: u mnie we wsi było gospodarstwo dość duże, z wieloma polami uprawnymi. Jedno z tych pól, w samym rogu tuż przy drodze miało fragment którego nie orano. Wcześniej ponoć nie dało się tam wjechać końmi, bo dochodziły do tego miejsca i za nic na świecie nie chciały iść dalej. Nie pomagał krzyk, bat, nic nie działało. W latach 70tych prowadzono prace wzdłuż drogi,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tylkoocosspytam: Sam nie wiem jak do takich relacji podchodzić, dawniej ludzie wierzyli w wiele rzeczy bo nie mieli wiedzy, mediów. Wiara opierała się na strachu itp.

U mnie na wsi. W latach 90tyc zmarł ksiądz nie odprawiwszy wszystkich mszy za które wziął kasę. Ten ksiądz chodząc po plebanii podobno głośno szurał butami. Po śmierci to szuranie nadal było słyszalne. Wezwano biskupa, który znalazł przyczynę. Po odprawieniu wszystkich zaległych mszy szuranie
  • Odpowiedz
  • 38
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bobokkk: To nie tylko wies. Na wypoku nie raz i nie dwa spotkalem sie z opiniami "i co z tego ze nawalony jedzie? Dopoki nic sie nie stanie to jaki problem?"

To spoleczenstwo jest bardziej powalone niz normalnym ludziom sie wydaje.
  • Odpowiedz
@ted-kaczynsky: w sumie to pomysł nie taki zły, ale musisz się zastanowić gdzie to ma być. Na odludziu to w zimie nie wyjedziesz albo jacyś złodzieje się zainteresują twoją chatką, w zabitej dechami wiosce to też słabo. Fajną wioskę wybierz i buduj. Pasieka, ogród, fajna sprawa, zwierzęta to już większa zabawa i codziennie trzeba być w domu.
  • Odpowiedz
@ChochlikLucek: Coś w tym musi być, kupiłem jakieś 5 lat temu dla najemców taką właśnie odświeżaną z komisu, panie, moja nowa częściej się psuje niż tamta (a tamta pierze dużo, dużo więcej!)
  • Odpowiedz
@skitarii: z----------z, wkladasz całe serce, zeby wyhodować, zeby dzieciak mial co jeść, a jak sprzedasz to też żeby miał się w co sie ubrać.

Jak dla mnie to właśnie wyjeździł zapas paliwa do pierdzika do konca sezonu.

Ciekawe co matka musi odwalac w takim razie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@Gohagohatrzyzlote: kiedyś każdy miał swój ogródek a warzywa kupowało się na targu albo wcale. Poza tym dla ludzi oswojonych z rolą nie było niczym dziwnym, że jabłko ma skazy, a ogórek śmieszny kształt

Dzisiaj musisz wycisnąć z m² ziemi absolutny max, bo nawet jak lokalny rynek jest zaspokojony, to mamy globalizację i opłaca się wysyłać pomidorki za granicę. Poza tym marketing każe hodować idealne owoce/warzywa. Nawozy naturalne po prostu nie
  • Odpowiedz
@Gohagohatrzyzlote: bo jak ktoś ma gospodarstwo warzywne to nie ma zwierząt, jak zastosuje np nawóz naturalny czyt. obornik to moze mieć problem ze szkodnikami (nicienie itp), kiedyś jednego hektara zbierali pięć razy mniej niż obecnie dawka musi być precyzyjnie dobrana. Problemem są konsumenci bo każdy kupuje oczami i nikt nie kupi krzywej marchewki
  • Odpowiedz
Radzieccy inżynierowie to mieli łeb. Wiadomo, że raz na jakiś czas w ciągniku trzeba wymienić olej podnośnika i wyczyścić filtr. Więc przydałoby się to zrobić tak, że byłby dosyć łatwy dostęp. No i gdzie zrobili wlew i filtr? Pod kabiną xD i żeby się tam dostać to trzeba zdemontować siedzenie i podłogę kabiny, czyli kilkanaście zardzewiałych śrub do odkręcenia xD

Myślałem że będzie szybka robota a poległem już na śrubach od siedzenia
pesymistyk - Radzieccy inżynierowie to mieli łeb. Wiadomo, że raz na jakiś czas w cią...

źródło: comment_1649146893qY1rWWbCudkEsprGuxCUEF.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@WilczeQ98: ktoś tu nie czytał instrukcji ( ͡° ͜ʖ ͡°)


strasznie powoli podnosi i opuszcza


Właśnie dlatego w tym wymieniam xD w sumie to miał być tylko czyszczony filtr (ta puszka za wężami od siłownika) ale jak już się za to zabierać to żeby podziałało bez problemu te kolejne naście lat ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Mirki, rozważam zakup domu na wsi, ale obawiam się trochę o kwestie internetu. Zawsze korzystałem ze światłowodu, ale we wsi w której jest dom, który chce kupić nie ma internetu stacjonarnego. Jest za to dobry zasięg LTE i to u wszystkich dużych operatorów, natomiast wszędzie są limity danych. 500 GB za stówę byłoby znośnie, ale trudno mi jakoś oszacować na ile to może mi starczyć, bo pracuje na kompie (teamsy, mail) ,
GrammarNazi - Mirki, rozważam zakup domu na wsi, ale obawiam się trochę o kwestie int...

źródło: comment_1649052898lu7Spcsnu5HAw8mai8HIWq.jpg

Pobierz
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirasy, czy u Was na wsiach również ludzie świętowali dawniej tzw. sobótkę? Pamiętam, że w ten dzień to pół wsi paliło jakieś siano, gałęzie itp. Od kilku lat raczej nie jest to już praktykowane (czynność zagrożona mandatem). Dajcie znać jak to u Was wyglądało.
#wies #polska #zwyczaje
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach