Zastanawiam sie czasem, czy jest cos lepszego od wakacji na wsi, oczywiscie jezeli nie jestes jej mieszkancem.

Druga godzina, cala okolica spi. Ty, na nocnym spacerze po polach. Jak przebijałem się przez czyjeś żyto, myślałem że płynę. Wujek mieszka na szczycie wzgórza, kiedy wychodze na balkon widze kilka domow w okolo kosciola, i jedna droge ktora ostatni samochod przejezdzal o 22. Moze byc piekniej?

#wakacje #wies #wygryw #dobrezycie
@-18: nie. Dla ściemy tylko światło jest w lodowkach włączone i jeszcze oburzeni, bo ja wpadam i sie #!$%@?, ze nawet zimnej coli niema, a akurat kosiłem trawe 3 godziny i miałem w #!$%@? ochote na zimną cole.
Czas na #gorzkiezale.

Bo mi się baterie rozładowały, takie od chęci do pracy i funkcjonowania. Ciągłe życie w mieście, w biegu, w szumie i niedospaniu powoduje, ze coraz mniejsza mam ochotę mieszkać w mieście i jeszcze trochę i już niedługo ucieknę na wieś, gdzie spokój. I wrócę moze po tygodniu byczenia się.

Ile można żyć w ciągłym biegu?

#spokoj #praca #bieg #wyscigszczurow #miasto #wies
@gogiel: jak nic nie bedzie do roboty (a zwykle jest), to siądę sobie na krześle i bede patrzył w przestrzen i pola. Bede obserwował jak rośnie zboże. Chodził 3km do sklepu przez pola, żeby słuchać tylko natury i otaczającej ciszy. Żadnych brzęczków, szumów (tylko wiatr), szarpań...

Ale, ze roboty jest, to przynajmniej sie odmóżdżę.
#coolstory #polskielesnictwo #wies #przygoda

Mirki mam dla was pewną opowieść. Od kilku lat mieszkam na wsi i w związku z tym muszę sobie zorganizować opał na zimę. Procedura wygląda następującą: idę do leśniczego zamówić drewno, przywożę surowiec, rąbię, palę. Jako, że nie mam ciągnika dogadałem się z Panem Cześkiem i Markiem, że pojedziemy z rana i przywieziemy zamówione drewno. Wszystko zajebiście, 7 rano, sygnaturka naszykowana w razie jakiejś kontroli, czekam na Czesia
Nawet nie wiedziałem że przeprowadzka na jakiś czas na wieś da tak dobre rezultaty.

Nie chodzi mi tutaj o powietrze, atmosferę czy inne badziewia.

Jeśli naprawdę #niebieskiepaski macie dużo na głowie, cały czas się czymś zamartwiacie, nie możecie spać po nocach, to polecam pojechać na dwa tygodnie na jakąś wioche i zapytać się czy potrzebna jest jakaś pomoc, czy znajdzie się jakaś praca.

Obiecuję wam że pokopiecie jak durnie parę rowów łopatą
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

#niemcy #wypadek #wies

Dzisiaj na przeciwko pracy mojego brata był wypadek w rodzinnym gospodarstwie. Dziadek przejechał swoją 2-letnią wnuczkę wózkiem widłowym, po prostu wycofywał i nie zauważył, że stanęła za nim. Dosłownie masakra. Nie rozumiem jak dorośli ludzie mogą puszczać takie małe dzieci wolno po gospodarstwie gdzie się pracuje takich sprzętem... I to nie pierwszy i nie ostatni raz coś takiego się dzieje na wsiach.
@mowie_co_mysle: Ty bredzisz człowieku, bo nawet "wieś", a gospodarstwo rolne to całkiem dwie różne sprawy. Gospodarstwo ze sprzętem to tak jak otwarta budowa. Też byś puścił dwuletnie dziecko na budowę? Widziałeś Ty dwulatka na oczy kiedykolwiek? Już po kilku Twoich określeniach typu "państwowe dziecko" wiem do czego zmierzasz, więc sobie daruj. Dla mnie bredzisz totalnie i na tym kończę dyskusję z Tobą, bo tacy bezmyślni ludzie jak Ty podnoszą mi ciśnienie.
@tusiatko: w tym momencie ty mi podniosłaś ciśnienie. nie mieszkasz chyba na wsi prawda? a tak się składa, że ja prawie całe życie mieszkam więc proszę nie uświadamiaj mnie co oznacza wieś a co gospodarstwo rolne bo mnie rozśmieszasz. "Gospodarstwo ze sprzętem to tak jak otwarta budowa." proszę cię nie histeryzuj, to dziecko biega wokół różnych metalowych gratów i złomu na podwórku i bawi się na piasku obok bron, pługów i
@Dassault: może i dobrze, dostałbyś raka od opowieści dziewczyny o tym, że przechowywała zużytą prezerwatywę koleżanki po pierwszym razie na pamiątkę, ale mama jej wyrzuciła :c

@goblin21: ja mieszkam od początku liceum w mieście, dlatego takie wyznania, jak przytoczyłam, robią na mnie wrażenie...
Pamiętacie ptasią grypę? Zabito setki tysięcy ptaków.

A choroba szalonych krów? Także zabito ich ogromne ilości.

Ze świniami była jakiś czas temu podobna historia. I mam wrażenie, że wraca.

W całych tych zawieruchach z Ukrainą, ktoś się Polakom odwdzięcza za ich "pomoc" ludziom, którzy nie spodziewaliby się raczej (biorąc pod uwagę kontekst historyczny) z tamtej strony, Polska wyszła na tym jak Zabłocki na mydle.

Niedawno przedstawiono informację w AgroBiznes i tu.

To