Cale dzieciństwo byłem uciszany tekstem "dzieci i ryby głosu nie mają", a teraz na rodzinnych imprezach wszystkim o--------a, że jestem społecznie upośledzony, tylko milcze i nigdy nie przyprowadzilem dziewczyny. Na wigilii dla odmiany uslyszalem np. "daj głos" xD
Za 2 tygodnie ide na wesele niestety sie zgodzilem bo "tak wypada".
Eh moglem to olac i powiedziec ze nie ide ale moze nie jest za pozno. Chyba po prostu zjem obiad i wyjde
Za 2 tygodnie ide na wesele niestety sie zgodzilem bo "tak wypada".
Eh moglem to olac i powiedziec ze nie ide ale moze nie jest za pozno. Chyba po prostu zjem obiad i wyjde





























Na te wesela już wydałem 1200 zł, bo musiałem kupić nowy garnitur no i teraz pytanie o "kopertę"
Rozowy chce żebyśmy się podzielili kwotą po pół. Ja uważam że nie ma takiej opcji, bo tak jak
Kiedyś może się sytuacja odwrócić i oni mogą przyjść na wasz ślub. Nie rób z siebie takiego wyzwolonego i daj te pół.
Chyba że nie wiążesz swojej przyszłości z twoja dziewczyna, to ok, kłóćcie się o kasę.