ja pamiętam jak mój tata inżynier nauczył mnie innej metody obliczania zadania matematycznego. Babka wzięła mnie do tablicy, patrzy co ja piszę i mówi: "ale to nie tak". A ja jej mówię, spokojnie niech patrzy, bo wynik wyjdzie dobry i wtedy będzie analizować. Skończyłem, patrzy i się zgadza i najważniejsze pytanie: "Skąd ja to umiem? Przecież nie było tego na zajęciach". Dla mnie to było łatwiejsze, bo tata lepiej tłumaczył niż ta
no ale skoro na lekcjach miałeś np. wzory skróconego mnożenia czy inne funkcje kwadratowe, a na sprawdzianie policzyłeś inaczej, to w jaki sposób nauczyciel ma ocenić, czy opanowałeś materiał? ¯\(ツ)/¯
@bardzospokojnyczlowiek: Tak, rozumiem, tylko chodziło mi bardziej o to, że tak jak w poście OP'a, wszelkie próby wyjścia poza schemat były przeważnie tłamszone i wręcz karane (chociaż czasami zdarzali się tacy, którzy dawali jakieś punkty na zachętę, o czym też
Taa, tak jak każdy debil i bezmózg który sobie nie radził i skończył na zawodówce był w rzeczywistości "zdolny ale leniwy" xD
@Elaviart: Kurcze, szczerze Ci powiem, że połączenie samodzielnego myślenia i wychodzenia poza schematy z debilizmem nie przyszłoby mi do głowy, natomiast obserwowałem wielokrotnie coś innego. Mianowicie, po ukończeniu szkoły średniej wielu lekkoduchów, nieuków ze słabymi ocenami dość mocno ogarniało się w życiu dorosłym i radziło sobie znacznie lepiej,
Dobra mirki, mam ostatnio taką głupią rozkminę, bo niby nie wolno mówić "masło maślane", bo to błąd językowy, tautologia itp. Ale już "oliwa z oliwek" jest nagle okej i nikt się nawet nie zająknie. Przecież to jest bez sensu.
na wykopie to po prostu nie można przeczytać wpisu i się pośmiać, bo każdy ma niepowstrzymaną potrzebę wymądrzania się i udowodniania autorowi, że jest głupkiem
@janeeyrie: Masz rację, niestety :( To co czasami się tu odpiernicza, przechodzi ludzkie pojęcie. Ludzie potrafią wyczytać między wierszami takie rzeczy, że głowa mała, dopowiedzieć sobie coś całkowicie z d--y, nadinterpretować najprostsze wpisy. Niektóre chłopki roztropki, wykopowe tuzy intelektu potrafią jednym zdaniem rozwalić mi mózg
Sam jestem hetereo ale mam dość moich zarobków. Mam 5000 na rękę w państwówce jak mam za to kupić dom czy coś zobaczyć? Zgodziłbym se nasrać do ryja, złapac bukake przez cały amerykański rząd nawet Polski. 1 dzień obojętnie czego z czego się wyliżę zdrowotnie za powiedzmy milion dolarów to uczciwa cena.
Wszystko sprowadza się do tego ile by płacili, czy za milion dolarów nie dalibyście zrobić
Mirki, z okazji piateczku narysuję Wam karteczki ( ͡°͜ʖ͡°). 10 pierwszych osób które się zgłosi (jak dam radę to więcej). Możecie sobie zażyczyć jedną rzecz, którą chcecie na karteczce, ale nie obiecuję że spełnię. Rysuję Mirkom karteczki na urodziny, ale dzisiaj nikt nie ma, to trzeba jakoś nadrobić. Tutaj w komentarzu możecie zobaczyć, co ostatnio narysowałam: https://wykop.pl/wpis/84763737/mam-dzis-urodziny-trzydzieste-xd-rzuccie-kilka-plu#292338121
@vulcanitu: Zdarzyło mi się zgłaszać ogłoszenia jawnie wprowadzające w błąd, zwykłe wały i zawsze dostawałem zwrotne info, że wszystko cacy i najwyżej mogę sam sobie zablokować użytkownika. To jest żenada.
W przedszkolu, na andrzejkowych wróżbach wylosowało mi się, że będę w przyszłości nauczycielką
Nawet nie chcę sobie wyobrażać jakim zgorzkniałym człowiekiem bym była, wracając od chamskiej, dojrzewającej dzieciarni Zawsze mnie to kłuło w serce, jak większość klasy nie potrafiła zachować kszty szacunku do nauczycieli
Bardzo prosto patrzyli na ich rolę. "Głupia baba krzyczy, że se rozmawiam z kolegą" (drzesz się na całą klasę), "suk@ nie podciągnęła mi oceny" itd.
@Wrrronika: Niestety przez cały okres nauki, od zerówki do studiów, prawdziwych nauczycieli, takich na prawdę z powołania, którzy mieli coś do przekazania i angażowali się w pracę pedagoga spotkałem maksymalnie kilku. Większość to byli zwykli chałturnicy, czyli o-----ć swoje i do domu, zero jakiegokolwiek zaangażowania w naukę czy wychowanie dzieciaków. Do tego najczęściej wymaganie c--j wie czego, wysokie mniemanie o sobie i uważanie, że ich przedmiot jest najważniejszy, a na
Dużo spaceruję po osiedlu, szczególnie teraz, zimą, uwielbiam takie klimaty mróz i śnieg, ale k---a mać... Calutkie osiedle jest dosłownie żółte od psich szczyn i co parę metrów muszę uważać, żeby nie wdepnąć w psie g---o. Wszystkie chodniki osrane, wszystkie kupki odśnieżonego śniegu, zaspy, krzaczki, kosze, ławki, trzepaki i cokolwiek co sterczy pionowo do góry jest oszczane, ludzie kochani zlitujcie się do k---y jasnej ლ(ಠ_ಠლ)
@Nadia_: Też mam problem z kółkami wózka, parokrotnie zdarzyła mi się identyczna sytuacja, po wieczornym spacerze okazywało się, że po drodze wjechałem w niewidoczne po zmroku psie g---o, gdzie wózkiem jeżdżę tylko i wyłącznie po chodnikach.
Nie mam absolutnie nic do psów, sam nigdy nie miałem psa, ale nawet lubię te zwierzaki. To nie one są problemem, to ludzie. Dokładniej mówiąc: zjeby z mózgiem wielkości fistaszka, IQ na poziomie podeszwy.
Mirki jadę na sor pierwszy raz w życiu. Ból brzucha w prawej części, zaczęło się o 5 rano a teraz jest już nie do zniesienia. Trzymajcie kciuki, żeby to był tylko jakiś skurcz czy inny Bąk uwięziony w jelitach
Jak bardzo złym pomysłem jest wyznanie miłości poprzez list wręczony osobiście? Chciałem porozmawiać z koleżanką, ale widać, że nie było to dla niej komfortowe, a na wyjście się nie zgodziła (pracujemy razem, ale nie w jednym pokoju). #zwiazki #podrywajzwykopem
Kurła gościu, poczytałem trochę Twoich wpisów w tym wątku i widzę, że chyba i tak to zrobisz xD Jeżeli już się odważysz, to wołaj, bardzom ciekawy finału.
Jeżeli jednak się wahasz i czekasz na złote wykopowe rady, to moja jest taka: Nie rób tego, serio :) Jeżeli ma coś z tego wyjść to prędzej przez powolne urabianie. Wyłożenie kawy na ławę sprawdza się tylko wtedy, kiedy druga
źródło: temp_file7021932523364111688
Pobierz@bardzospokojnyczlowiek: Tak, rozumiem, tylko chodziło mi bardziej o to, że tak jak w poście OP'a, wszelkie próby wyjścia poza schemat były przeważnie tłamszone i wręcz karane (chociaż czasami zdarzali się tacy, którzy dawali jakieś punkty na zachętę, o czym też
@Elaviart: Kurcze, szczerze Ci powiem, że połączenie samodzielnego myślenia i wychodzenia poza schematy z debilizmem nie przyszłoby mi do głowy, natomiast obserwowałem wielokrotnie coś innego. Mianowicie, po ukończeniu szkoły średniej wielu lekkoduchów, nieuków ze słabymi ocenami dość mocno ogarniało się w życiu dorosłym i radziło sobie znacznie lepiej,