Mirki,
Kiedy warto w ogóle startować w wyścigu? Kiedy Wy pierwszy raz próbowaliście jakichś amatorskich zawodów?
Złapałem zajawkę na szose, mam ją już dwa tygodnie - nawet sam na 52 km w okolicach wyżyny krakowsko częstochowskiej utrzymałem średnią 29,4 km/h XD Jutro planuje nawet wybrać się na lokalną ustawkę żeby zobaczyć jak to jest jeździć w grupie.
W moim mieście jest wyścig taki dla amatorów we wrześniu - dystans ok 65km (dla
Kiedy warto w ogóle startować w wyścigu? Kiedy Wy pierwszy raz próbowaliście jakichś amatorskich zawodów?
Złapałem zajawkę na szose, mam ją już dwa tygodnie - nawet sam na 52 km w okolicach wyżyny krakowsko częstochowskiej utrzymałem średnią 29,4 km/h XD Jutro planuje nawet wybrać się na lokalną ustawkę żeby zobaczyć jak to jest jeździć w grupie.
W moim mieście jest wyścig taki dla amatorów we wrześniu - dystans ok 65km (dla




















Coś tam się staram jeździć, niestety wczoraj kosztem biegania. Ostatnio strasznie mi napęd stukał, w domu kontrola a tu tarcza luźna, dobrze, że jej nie zgubiłem :D. Na śruby tarczy zaraz poleci Loctite :). Ciułam tak sobie KOMy, wczoraj taki wcale niespodziewany, boczny wiatr a jednak zgarnięte. Wchodzę w zakresy tętna, które kiedyś były dla mnie nieosiągalne na rowerze, to na