@Kodzirasek: Żadne.

Jeśli nie masz badań potwierdzających niedobór którejś z witamin, to nie ma sensu brać.
A te suplementy, co to mają wszystkie witaminy w sobie to już w ogóle poezja i walenie konsumenta, połowa składników się ze sobą gryzie, tym samym połowa tych witamin nawet nie ma okazji się wchłonąć. Szkoda czasu, kup sobie pierogi z Lidla
  • Odpowiedz
Mirki, dziewczyna mi się trochę skarży na to ze zaczyna ja lapac jesienna depresja. Chciałbym jej trochę z tym pomóc. Wiadomo ze jak najwięcej należy czasu spędzać na słońcu, ruch fizyczny też pomaga itd ale myślę też o jakiś suplementach. Znacie coś godnego polecenia? Czym wspierać organizm w takim okresie? #suplementy #depresja, sorki za tagowanie na nocnej.
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yellowpig: przede wszystkim bym nie mieszał depresji, z zwyczajną chandrą. Jakby miała depresje to zamiast być zdołowana by nie mogła się z łóżka podnieść, i by nieraz gapiła sie w sufit troche pustym wzrokiem, o nienawisci do samej siebie nie wspominając (oczywiście tylko przykłady) Co do suplementów, to raczej wiele nie da. najlepiej jak nie bedzie miała czasu na myślenie o tym. znajdzcie jakies fajny rytuał (np. wyjscie na basen/park
  • Odpowiedz
@Ibanez_: A wiesz może co ile przerwy?

Przez jakiś czas możesz jechać 2tyg/tydzien przerwy np ale co jakiś czas warto zrobić dłuższą przerwę typu 2 miechy
  • Odpowiedz
@szukajek: na odporność to po prostu zdrowe żarcie, warzywa, owoce, regularna aktywność fizyczna i sen. Lepiej przelej tą kasę na jakąś fundację, każdy taki preparat to zarabianie na naiwności głupich ludzi.
  • Odpowiedz
@szukajek: Zawiera żeń-szeń, jak dla mnie to jest trucizna, szczególnie dla wysoko ciśnieniowców.

Większość z tego można kupić w sezonie za grosze, lub samemu zebrać przy polach i zrobić samemu przetwory, czy jakieś winka, za ułamek takiej kasy. Brakuje w tym słoiczku podstawy zdrowia w tym czyli głogu, dzikiej róży, mojej ulubionej tarniny, ałyczy i jeszcze pewnie dziesiątek, a nawet setek innych przydatnych roślinek.
  • Odpowiedz
Mam agmatyne od fa kupiona dawno temu, folie zdarlem juz dawno i no ni cholery nie pamietam czy ona tak okropnie zawsze smakowala czy moze cos juz z nia nie tak. Ciezko ten smak mi z czyms porownac, ale najblizej temu do chlorowanej wody z basenu haha, ktos korzysta z czystej agmatyny i moze powiedziec czy to norma?

@edit: przyjrzalem sie opakowaniu i na dole nabita data waznosci 10.2019, ale no
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślisz debilu, że jak zresz sklepowe mięso zwierząt karmionych gównem to w tkance tłuszczowej będziesz miał tyle o3. Na pewno będą toksyny i estrogeny, które już Ci wypaliły mózg.
  • Odpowiedz