Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ile macie osób w życiu, których śmierć by wami wstrząsnęła, którą byście mocno przeżyli i może opłakiwali? Ostatnio stwierdziłem, że w swoim życiu chyba zliczyłbym ich na palcach jednej ręki. Nie jest tak, że śmierć kogoś z rodziny albo znajomych jest mi obojętna. Po prostu najczęściej jedyna myśl, jaka mi towarzyszy, to "No trudno, żyje się dalej" i jakieś miłe wspomnienie. Idę po pogrzebie do domu i wracam do swoich obowiązków, prawie
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio stwierdziłem, że w swoim życiu chyba zliczyłbym ich na palcach jednej ręki.


@Clermont: to zupełnie naturalna liczba, inna sprawa, że mało kto się do tego przyznaje.
  • Odpowiedz
@gwynebleid: Sens nadajemy my - nie ma dobra ni zła jest jedynie bezsens świata (choć nie wykluczam, że jednak istniejemy w jakimś celu - choćby sumulacja), jednak jestem zdania, że życie jest naturalnym wrogiem entropii, jakiś balans musi być ( ͡º ͜ʖ͡º). A może wszechświat i my jest jedynie jedną z wielu milionów komórek nerwowych naszego boga ? :) wiele przemyśleń a wiary wciąż brak
  • Odpowiedz