Mireczki boicie się czasem śmierci? Ogólnie jestem pogodzony z tą wizją i jakoś się nie obawiam. Widzę to tak, że to będzie trochę przypominać ten moment tuż przed zaśnięciem, rozmyślasz sobie coś tam coś tam i nagle jeb budzik dzwoni i zadajesz sobie pytanie gdzie się podziała twoja świadomość. Tylko w tym przypadku już się jej nie odzyska. Czasem jednak przechodzi mnie taki dziwny lęk (trwający do kilku minut) jedno, że kiedyś
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy lękasz się śmierci?!
Śmierć jest niedołączną towarzyszką życia, tak jak spokojna noc zapadająca po każdym ciężkim, często bezsensownym dniu.
"Jeśli poważnie zaczniesz myśleć o śmierci, warto wyobrazić sobie taką scenę - w ziemi leży trumna, w której gnije nasze ciało. Później patrzymy na trumny naszych dziewczyn, żony bądź żon, rodziców, dziadków - oraz dzieci i naszych wnuków. Nazwisko przepadło gdzieś w galimatiasie porodów następnych pokoleń, nasze zdjęcia i wspomnienia o nas
kefir2010 - Czy lękasz się śmierci?!
Śmierć jest niedołączną towarzyszką życia, tak ...

źródło: comment_IDZgMvlzjr030rEKrJswtSTiFNcraNMV.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie przeczytałem wywiad z prof. Jerzym Vetulanim o snach. Padło tam takie zdanie:

"Mogę tylko stwierdzić, że czasem dzieją się rzeczy niewytłumaczalne, np. stawanie zegarów w momencie śmierci kogoś bliskiego - sam byłem świadkiem takiego zdarzenia - czy, w takiej samej sytuacji, pękanie szklanek."

Kiedyś nie wierzyłem w takie rzeczy, ale sam doświadczyłem na własnej skórze czegoś takiego. Dwa lata temu zmarł mój dziadek : / W domu, otoczony bliskimi, bo było wiadomo
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mleko: Coś w tym jest, chyba w każdej rodzinie krążą podobne historie. Mnie bardziej od tych zegarków ciekawi co innego, czy umierający może znać czas swojej smierci, tj. np. dokładną godzinę. Pamiętam jak dziś, i osoby z rodziny które były przy moim dziadku gdy umieram potwierdziły by to, że dzień przed śmiercią, dziadek, będąc jeszcze przytomnym, pokazywał dłońmi, wiele razy tego dnia, 5, 2, 5. Umarł nast. dnia o 17:25.
  • Odpowiedz
Ci ludzie mieli jakieś schizy ¯\_(ツ)_/¯ śmierć to śmierć mózgu. Pompka ssąco tłocząca przestaje bić i umierasz, a żadne wiatry, spadujace ramki ze zdjęciami to tylko czyjeś urojenia ( ͡° ͜ʖ ͡°) za dużo białego proszku sie wciągalo i o to skutki, leb przeorany ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Pimenista
@graner
@ntoskrnl
  • Odpowiedz