Chciałbym dokonać Sakoku, izolacjonizmu od sąsiadów na tylnym ogrodzie tak jak Japonia w przez stulecia, Jedyne kontakty dyplomatyczne z sąsiadami chcę zachować na przodzie domu/podjeździe. Kontakty mam dobre ale nie chcę ich pogorszyć. A na ogrodzie chce po prostu mieć dżunglę i dużo zieleni, prywatność. Płoty mam takie że stojąc przy nich szyja i głowawystaje ponad i się nawzajem widzę z sąsiadami. Ten płot po lewej jest mój więc mogę go sobie wymienić i podwyższyć
@adamsowaanon: jesteś Polakiem i masz obowiązki polskie - Tuja Szmaragd to jedynie słuszne rozwiązanie. No niestety rośnie wyżej niż 2m, ale to sobie przytniesz czasem.
Jakiś czas temu przeprowadziłem się do swojego własnego kurnika w wielkiej płycie. Osiedle ciche, patologicznych sąsiadów nie stwierdzono, ogólnie spokój od maja aż do teraz. Od kilku dni słyszę regularne skrzypienie, brzmi jak skrzypienie drzwi u sąsiada pode mną albo obok, ciężko jednoznacznie namierzyć źródło hałasu, pewny jestem jedynie tego, że nie istnieje tylko w mojej głowie ( ͡°͜ʖ͡°) Najgorsze jest to, że zdarza się i
@PrivateJoker86: @dzbanzyciowy tez tak mialem, pomoglo danie karteczki w drzwi, ze w południe dziecko śpi i te jęzki je budzą, po tym przestało skrzypieć w nocy
@Nofuck: ta jasne XD z takich rad rodza sie wlasnie spermiarze bo kobieta sie usmiechnela a ty juz odlatujesz w wyobrazni jak ja peklujesz. Sprawa jest prosta jakbys jej sie spodobal to po wniesieniu byla by herbatka albo odrazu smyranie po nodze a takto wie, ze CI sie podoba i bedzie wiecej przyslug
Jestem człowiekiem urodzonym na wsi. Do miasta sprowadziłam się na stałe na studiach i tak zostało. Mimo wychowania na wsi rodzice zawsze pilnowali, aby wychować mnie na człowieka, który szanuje innych, ich czas czy poglądy. Jestem naprawdę tolerancyjnym i nieuciążliwym dla sąsiadów człowiekiem. Zachowuje się cicho i tego pilnuje. Byłam ostatnio w Warszawie, śpieszyłam się na spotkanie z pracy, usiadłam na ławce między blokami, żeby poprawić makijaż. To co w ciągu tych
Od lat prowadzilismy spokojne i wesołe życie. Co lato przyjeżdżały dzieci z naszymi wnukami. To był najlepszy czas dla nas jako dziadków gdy mogliśmy się nimi nacieszyć, razem bawic i rozpieszczać. Niestety ostatnio wprowdzil się niedaleko jakiś odklejeniec któremu wszytsko przeszkadza- smiech dzieci, nasze rozmowy, strach skosić trawe bo zaraz przyleci i pieprzy 3 po 3 że mu przeszkadza. Jak sobie poradzic z taka sytuacja ?
Sąsiadka z dołu przyszła i powiedziała, że za głośno chodzę po mieszkaniu. Powiedziałem, że to dlatego, że ćwiczę chodzenie w butach, bo od dwóch lat pracuję zdalnie i czuję się jak troglodyta. Chwilę patrzyła na mnie w ciszy i powiedziała tylko: ‘W takim razie powodzenia’. I odeszła. Nie wiem czy wygrałem tę interakcję.” #heheszki #pracazdalna #sasiedzi
@AlexHunter To nie Ty stukasz butami. To rzeczywistość pęka pod ciężarem izolacji i zdalnej egzystencji. Sąsiadka tylko to usłyszała — i odeszła, bo zrozumiała, że nie da się tego wyciszyć.
@AlexHunter Twoje kroki nie zostawiły śladu na suficie, tylko w jej psychice. Przyszła z żalem, wyszła z myślą: czy ja właśnie rozmawiałam z człowiekiem, który uczy się chodzić?. Od dziś każdy stuk będzie jej przypominał, że nad nią mieszka istota liminalna, która zdalnie odczłowieczyła się do formy łazika w kapciach.
Murki, macie może jakieś sprawdzone zatyczki do uszu, do spania? Mam od niedawna nowych sąsiadów którzy przychodzą późnym wieczorem do domu i w zasadzie do świtu albo rozmawiają, albo coś jedzą i przestawiają talerze, albo siedzą na pracy zdalnej prowadząc jakieś telekonferencje. Mam czujny sen, ściany niestety są cienkie i łatwo niosą dźwięk, więc się czuję jakbym spał w pokoju obok nich, a nie w sąsiednim mieszkaniu. Wybudzam się regularnie, albo w
@southlander ja sprawdzałem wiele różnych i najlepiej mi się sprawdziły takie tanie silikonowe trzymają się na miejscu z wad to uszy mnie od nich bolą ale ja mam bardzo wrażliwe uszy i nawet piankowe podrażniają
@southlander polecam coś takiego jak loop earplug. Generalnie są drogie bo ze 100 PLN, ale na Temu zamówiłem za 5 złotych i są identyczne (te loop’y też miałem, ale zgubiłem)
Zdecydowanie wygodniej się śpi niż z tymi jednorazowymi.
Sąsiad zalał mieszkanie, które wynajmuję. Niestety straty są duże, bo praktycznie cała łazienka do remontu (woda "wywaliła" futrynę, do tego caly sufit do wymiany, zdarcie kafelków, zdarcie tynków itp.). Staramy się to amatorsko osuszyć, ale pogoda i wysoka wilgotność za oknem nie sprzyja. Za kilka dni przyjdą prawdopodobnie fachowcy na to spojrzeć, ale od incydentu minęły dwa tygodnie i moim zdaniem tak późne ich przybycie doprowadziło tylko do poszerzenia strat, teraz sufit
@GoddamnElectric w poprzednim mieszkaniu z powodu 2m ścian, praktycznie braku słońca i braku możliwości wysuszenia ścian/fundamentów miałem wilgotność na poziomie 70-80% non stop. W tym czasie ratowałem się dobrym osuszaczem. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem była zmiana mieszkania...
@GoddamnElectric: nie wiem czy mieszkam w dobrze skonstruowanym mieszkaniu, ale tez mam obecnie 70-80%, w zimie spada do nawet 20%. Przydałby Ci się jakiś porządny osuszacz do łazienki, ale będzie musiał chodzić długo, a potrafi być głośny i do tego nagrzewa powietrze. No i sprawdzasz wilgotnościomierzem do ścian czy się poprawia, a nie takim co pokazuje wilgotność powietrza
tl;dr - sąsiad urządził sobie w mieście, w strefie zamieszkania trzodę chlewną. Posiada 4 małe pieski, które nie przestają szczekać dzień i noc, oraz kurnik. O 4 nad ranem zaczyna się repertuar koguta, i nie kończy się w zasadzie do mniej więcej godziny 11, a następnie od 18 do 23. Pokojowe rozmowy nic nie dały - chcę iść na wojnę.
@thetompork: No tu właśnie jest lekki problem, bo u mnie w mieście straż miejska to właściwie kompletnie nie funkcjonuje, a drugi sąsiad policjant się chłopa boi, bo ten Pan jest byłym wojskowym, który rzekomo ma znajomości. To trzeba iść wyżej jakoś, od razu do urzędu miasta / burmistrza / sprawa sądowa. Ja tam mam w niego w------e, bo wszystko robię zgodnie z prawem, no ale...
Mirasy proszę o wsparcie z sąsiadką. Nade mną wprowadziła się sąsiadka która ma inny tryb życia tzn. później niż ja wstaje do pracy i później chodzi spać. Ostatnio ciągle wieczorami robi pranie i suszenie gdy wraca z pracy. O godzinie 23 jeszcze dudniło mi w podłogę bo wstawiła na suszenie buty a wczoraj o 23 dopiero pralka skończyła prać a ten szum słychać w całej łazience i w sypialni. Gdy odezwałem się
Mirasy nawiązując do poprzedniego wpisu o sąsiadach , czy jest taka opcja żeby w nowym mieszkaniu gdzie jest parter i tylko pierwsze piętro nademną słyszę dudnienie po podłodze, odgłosy rozmów a co najgorsze w łazience i w sypialni gdy się myją lub puszczają wodę to słysze odłosy jak ta woda leci przez te rury jakby to było mieszkanie rodem z PRL? Czy to jest prawidłowo wykonane mieszkanie czy ktoś coś spartolił? Bo
@klamovsky: Rozmowy to współdzielony kanał wentylacyjny, a woda to rury wkute w ścianę pomiędzy mieszkaniami. Ani jedno, ani drugie nie powinno występować, ale praktyka jak widać (i słychać) bywa różna.
jak to jest możliwe zebym slyszal dzwieki tej wody skoro te rury sa pod scianą?
@klamovsky: deweloper mógł zostawić wyprowadzenia rur na posadzce, ale z oszczędności miejsca ludzie dalej zamiast zabudować, to wkuwają to dalej w ściany, więc to już pytanie do sąsiada jak zrobił. Cytując klasyka: ja nie wiem, choć się domyślam.