Wpis z mikrobloga

@klamovsky: To niejest żadna mizofonia tylko normalny w---w na niepożądany hałas.

Przeprowadzka - teraz już wiesz, że nie należy mieć żadnych sąsiadów z góry (tylko najwyższe piętro).
  • Odpowiedz
@YourMind: @GomiGomi czy na prawdę na ostatnim piętrze jest tyle lepiej? Ja biegania/stukania/muzykę/n-----------e w ścianę sąsiadów słyszę tak samo dobrze czy dobiegają od tych z góry czy od tych z dołu.
  • Odpowiedz
@Sunday: Nie chce tutaj uprawiać zakrzywionej własnym doświadczeniem propagandy i agitacji. Miałem za ścianą dzieciaki, miałem imprezy, teraz mam psa z lękiem separacyjnym*. I może to kwestia bloku, ale to jest wszystko ledwie słyszalne.

Natomiast trywialne chodzenie w poprzednim mieszkaniu to był nie tylko dźwięk, ale dosłownie niosące się wzdłuż ścian drżenie. Jakby membranował strop. Raczej nie mam mizofonii, ale tego nie zagłuszał telewizor, a wręcz potęgował. Nie potrzeba było
  • Odpowiedz