Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@olowpb: codziennie w nich śpię lub w słuchawkach z odpalonymi szumami. Nawet w nich ich często słyszę bo uderzeń nie da się zniwelować ()
  • Odpowiedz
  • 0
@olowpb: oni to mają w p-----e bo za moją sypialnią jest kuchnia sąsiadów a stara musi bombelkowi gotować 10 razy dziennie i myć pół dnia gary/sprzątać
sąsiadka z góry natomiast musi n---------ć 5 prań dziennie i codziennie odkurzać
mógłbym nawet głośnik wielkości łóżka odpalić na maksa to by mieli to w dupie poza sąsiadem na dole
  • Odpowiedz
  • 0
@lormont: juz pisalem up że stopery nie pomagają nawet często
zwłaszcza w godzinach wieczornych, gdzie już układam się powoli do snu a fale uderzeniowe przelatują przez całą moją sypialnię i mój mózg
  • Odpowiedz
@Leosiaa Ostatnio tak sobie pomyślałem, że jeśli masz możliwość wyspać się dobrze w swoich typowych godzinach w bloku to jest to sukces. Już drugi miesiąc śpię w salonie, bo w sypialni się niesie z kilku mieszkań tupanie, a jak je słyszę to nie ma opcji, że zasnę. Trafić ciche i spokojne mieszkanie to jak wybrać na loterii.
  • Odpowiedz
  • 2
@YourMind: kurde do tej pory mieszkałem w wielu mieszkaniach i nie miałem takich problemów. Mieszkałem nawet w akademikach. Zdarzały się kosiarki za oknem, imprezy, jęczenie sąsiadki, ale to nie było tak notoryczne i nachalne. Dopiero jak się w------m w kredyt to mnie to spotkało...
  • Odpowiedz
@Leosiaa Wcześniej jak wynajmowałem to nie miałem też problemów z tupaniem sąsiadów, bo nie było tego. Jak kupiłem własne to trafiłem takich co tak walą piętami, że nie chce mi się siedzieć czasem w nim. Pobudki tupaniem od 6, potem loteria czy zaśniesz, bo potrafią do 0:00 łazić. Póki co cel to zmiana na ostatnie piętro ale z tego co tu już wyczytałem to i tak nie gwarantuje spokoju. No nic
  • Odpowiedz
@Leosiaa mam to samo stwierdziłem że kupię mieszkanie na parterze z malym ogródkiem bo nie stać na dom i nie sądziłem że dźwięki chodzenia po podłodze tak potrafią wkurzać do tego dochodzi dźwięk rozmowy który też się niesie od sąsiadki z góry i czasem oglądanie telewizora potrafi nawet być nieprzyjemne bo ciągle nasłuchuje dźwięków z góry i jak idę spać to się modlę żebym nic nie słyszał
  • Odpowiedz
@Leosiaa oczywiście deweloper zapewniał że mieszkania są dobrze wyciszone i będzie bajka problem w tym że ta sąsiadka wprowadziła się po paru miesiącach odkąd my już mieszkaliśmy a więc dopiero wtedy nastąpiła weryfikacja jak realnie te dźwięki się niosą gdybym wiedział to bym jej dał hajs zeby położyła pod panele jakaś mate wygłuszająca
  • Odpowiedz
@Leosiaa: Wynajmowałem już kilka mieszkań i w każdym był ten sam problem – hałas. Nie wierzę, że da się trafić na naprawdę ciche mieszkanie. Chyba w końcu będę musiał coś kupić, a sama myśl o spłacaniu takiego kartonowego ścierwa mnie przeraża. To jakiś dramat...
  • Odpowiedz
kurde do tej pory mieszkałem w wielu mieszkaniach i nie miałem takich problemów. Mieszkałem nawet w akademikach. Zdarzały się kosiarki za oknem, imprezy, jęczenie sąsiadki, ale to nie było tak notoryczne i nachalne. Dopiero jak się w------m w kredyt to mnie to spotkało...


@Leosiaa u mnie to samo tylko gorzej, tak się nie da żyć. W każdym mieszkaniu które miałem okazje wynajmować (w tym tez różne akademiki) było wspaniale w porównaniu
  • Odpowiedz