@mrgarbagecollector okropny to mało powiedziane. Jego nakłada się przez szmatę na kiju i należy robić to ostrożnie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Koci mocz też jest niezła bronią ,ale to już raczej dla tkanin typu obicia samochodowe...
  • Odpowiedz
@Litewski_Samobojca: załóż na fb fake konto, wbij z niego na grupę dla madek p0lek i wrzuć post, że oddasz sprzęt RTV i AGD ale kontakt tylko telefoniczny ( ͡º ͜ʖ͡º)

Jak masz dostęp do bezpieczników na klatce a on nie ma na nie widoku z mieszkania (np. przez wizjer) to można mu wyłączyć czasem prąd.

Jak auto stoi na niestrzeżonym parkingu, albo bez monitoringu i
  • Odpowiedz
Sąsiadka z bliźniaka siedzi w chacie na bezrobociu i co dwa dni odkurza całą chatę odkurzaczem centralnym przez pół dnia.
Ale serio przez pół dnia, łącznie z oknami (!). Włączy na 10 minut o 12, potem godzina przerwy i na 20 minut o 13.30 i tak dalej aż do 16-17.
I co chwilę to włącza i wyłącza.
Hałas to robi taki, że na łeb idzie dostać, jak startujący samolot prawie, niesie się jak cholera,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj w nocy około północy sąsiedzi (prawdopodobnie z góry) odpalili pralkę i tłukła do 2 w nocy jakby była niewypoziomowana i cały czas wirowała na full bo tłukło tak że nawet słuchawki z ANC nie pomagały. Nie jest to blok z wielkiej płyty tylko nowy niedawno wybudowany (2 lata temu). Nie chce mi się latać po mieszkaniach i użerać się z sąsiadami i czy jeżeli sytuacja by się powtórzyła można dzwonić po
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#rodzice #pytanie #sasiedzi #niedziela

Czy to normalne że dzieciaki sąsiada równo szósta rano najpierw płaczą potem śpiewają sobie, gadają, i chyba sie bawią? Niedziela.....wszystko przez sciane slychac, to trzeba naprawde glosno, a gdzie sa rodzice
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Frygus96: czy to normalne? To jest chore!!! Dzieci płaczą, śpiewają i gadają a nawet bawią... Zgłoś rodziców do MOPSu bo zaraz będzie kolejna tragedia opisywania w interwencji czy innej uwadze
  • Odpowiedz
Prawie dwie godziny temu dzwoniłem na 112 że sąsiad od 30 min awanturuje się na klatce, wali do drzwi swojego mieszkania, krzyczy że wszystko r---------i. Dyspozytor przyjął zgłoszenie i od tamtego czasu nic. Sąsiad nadal się drze w niebogłosy. Nie zgłaszałem jakiegoś zagrożenia życia czy coś, ale mogą se tak olać po prostu? Nie jakieś zadupie tylko centrum #poznan (chyba że wszyscy oddelegowani do galerii...)

#policja #pytanie
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@a__s: A kto ma zareagować jak nieliczne pewnie załogi interwencyjne uwalone w innych rzeczach. W dużym mieście niestety oczekiwanie często na int. to parodia. A sami w sobie policjanci czy dyżurni nie są temu winni. Chętnych do roboty w największych aglomeracjach praktycznie nie ma.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Krupier: no nie chce brzmiec jak komuch ale tez bez przesady - moze jak chlopa stac na 4 auta to moze niech... se garaż wynajmie? tak cyz siak no w Polsce juz tak jest ze wszystko musi byc na papierze i pod grozba kary bo zawsze sie trafi taka ku4wa co cie zastawi. dla mnei kto pierwszy ten lepszy ale po co bkopac sie z koniem. mnie baba zastawila i
  • Odpowiedz
Mam takie sąsiadki nad moją głową. Matkę samotnie wychowującą dwójkę dziewczynek, która sama sobie z nimi nie daje rady lub też nie chce dawać sobie rady.
No i te dziewczynki oczywiście mają bardzo dużo energii, co przekłada się na rzucanie przedmiotami o podłogę, słuchaniem głośnej muzyki, czy to wieczorem, czy to z rana.
I tak sobie byłem już u tej sąsiadki z kilka razy, odbijałem się od drzwi, czasami udało się porozmawiać.
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@maupiszoon: piąteczka. Nie poradziłem sobie. zostawiłem to mieszkanie pod wynajem, a sam wyprowadziłem się do drugiego.

Tylko w moim przypadku było jedno dziecko.

U mnie o tyle dobrze, że sąsiedzi chętnie współpracowali i powykładali matami i dywanami podłogi gdzie się da, ale huk biegających gołych stópek nadal się roznosił. To było nie do zniesienia dla
  • Odpowiedz
  • 3
@LezliNilsen No to ci współczuję również. Ja tak wytrzymuje już z kilka lat, nie wiem sam jak, ale psychicznie to wykańcza.
To miałeś o tyle dobrze, że się mogłeś właśnie dogadać z nimi, u mnie jest to chyba niemożliwe do wykonania.
O na najwyższym piętrze, no to zazdroszczę.
  • Odpowiedz
Kuźwa, ma ktoś pomysł na upierdliwą sąsiadkę z bloku, co mieszka pod spodem? Wali mi ciągle w rury, mimo, że nigdy imprez nie robię, mam trochę skrzypiące krzesło ale bez jaj. Po 22 słucham muzyki z kompa w słuchawkach. Wcześniej przede mną był lokator, ten był ok. Przed nim był inny i ten hałas robił ale to kilku sąsiadów interweniowało policją. To da się zrozumieć. Jeden sąsiad mnie pytał czy ja w
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach