Jacyś debile z mojego bloku od kilku miesięcy trzymali wózek tuż przy wejściu, pod skrzynkami pocztowymi. Nikt za bardzo z tym nie walczył, ja też nie, ale ostatnio zrobili tam taki chlew, że miarka się przebrała. Z zarządu wspólnoty ktoś się poskarżył i przyszło pismo od zarządcy, jednak wózek nie zniknął. Dziś zostawiłam na nim taką oto karteczkę - oczywiście żadnego ogłoszenia na olx nie ma, bo byłaby niezła chryja, jakby rzeczywiście
PinkSalmonSushi - Jacyś debile z mojego bloku od kilku miesięcy trzymali wózek tuż pr...

źródło: IMG20231206193149

Pobierz
  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 211
@JoeGlodomor: oj tak. Przecież to jest proste jak budowa cepa: swoje rzeczy trzymasz u siebie. Gdyby każdy tak zostawiał swoje graty, to do mieszkań trzeba by wchodzić przez okna. Najgorsze jest to, że wózek od długiego czasu (a może i od początku jego korytarzowej kariery) nie jest używany - w siedzisku leży jakaś zabawka i śmieci, a koła są cały czas uwalone w ten sam sposób.
  • Odpowiedz
Cieszcie się, ze mam takie sąsiedztwo.
U mnie na osiedlu jest parking w tak tragicznym stanie, ze nawet pług by się zakopał. Parking na około 20 samochodów.
Sąsiedzi wymyślili warty od 5 do 7 rano ( Ci którzy maja wolne, lub inne godziny pracy siedzą na klatce z herbatka od Pani Gabrysi) odświeżają i pomagają wypychać samochody. Jutro moja warta, dziadki z piwnicy bimber już szykują ( ͡° ͜ʖ ͡
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sasiedzi #halas
Mam problem - nie mogę znaleźć sposobu na hałasujących, tupiących sąsiadów z góry (piętro wyżej w bloku). Próbowaliśmy rozmawiać, prosić, dorzucić się do zakupu dywanu, prosiliśmy o interwencję wspólnotę. Nic nie pomaga. Sąsiedzi z góry, albo przepraszają i mówią, że będą ciszej albo są wulgarni lub nie otwierają drzwi. Hałas w nocy jest nie do zniesienia. Ich syn (ok 10l) chyba trenuje jakiś sport.
Help!
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Szanuj somsiada swego!" - o relacjach sąsiedzkich w starożytnej egipskiej osadzie oraz o tym, jak zdaniem starożytnych Egipcjan należało traktować sąsiadów, by przynosiło to wszystkim pożytek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zakazy to starożytny egipski tekst dydaktyczny, którego (nieliczne) fragmenty przetrwały do czasów współczesnych zapisane na tak zwanych ostrakonach - czyli kawałkach wapiennych płytek. Zostały one odnalezione w pobliżu Deir el-Medina, staroegipskiej osady rzemieślników budujących i ozdabiających królewskie grobowce.

Tekst Zakazów spisano najprawdopodobniej za
Apaturia - "Szanuj somsiada swego!" - o relacjach sąsiedzkich w starożytnej egipskiej...

źródło: Ostrakon OPetrie 11

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najgorszy typ zakochanej pary sąsiadów, którzy chcą Cię poznać

  • Seba i Karyna na benefitach 41.8% (28)
  • Oskarek i Julka w mieszkaniu za hajs starych 14.9% (10)
  • Korposzczurowscy 4.5% (3)
  • Para powracająca z gównorobót na emigracji 7.5% (5)
  • Para ambitnych „wieśniaków” 6.0% (4)
  • Para intelektualistów z doktoratami 0% (0)
  • Para z Ukrainy 11.9% (8)
  • Para sportowych freaków fitloversów 4.5% (3)
  • Góral i Góralica 0% (0)
  • Zakochana para Ślązaków 9.0% (6)

Oddanych głosów: 67

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Driftować po prywatnym terenie mogą choćby i byli pijani. Ale jak będa naćpani albo znajdą coś przy nich to inna rozmowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
No i przypominam, że funkcjonuje u nas coś takiego jak art. 51. KW.
  • Odpowiedz
Mirki, nie wiem co się o--------a w mieszkaniu nade mną ale dzieciaki od 7 z przerwą na przedszkole do 22 hałasują tak, że nie da się wytrzymać. Cały czas biegają. Nie wiem czy grają w piłkę czy biegną maraton ale nie idzie wytrzymać. Nie jest to jednostkowe tylko dzień w dzień.
Byłam już u sąsiadki kilkukrotnie i ciągle mówi tylko, że uspokoi dzieci. Ja rozumiem, że dzieciakom ciężko wysiedzieć w miejscu ale
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RozowaWkolorachTeczy: ja byłem w takiej sytuacji - po wielokrotnych prośbach, zbywaniu problemu i mówieniu "dzieci to dzieci" poszukałem jakichś tipów w necie - pomogła konstrukcja z garnka i głośniczka -> do garnka wrzucasz głośnik bezprzewodowy, garnek stawiasz na jakiejś szafie/szafkach w kuchni itd, dociskach żeby wylot garnka był tuż przy suficie (np. poprzez postawienie go na jakiś książkach/gazetach) i włączasz muzykę (np. metal, rock, coś z basami). Dzięki konstrukcji muzykę
  • Odpowiedz
#prawo #kamienice #sasiedzi #dom

Mirki, mam taki problem z sąsiadką rodziców. Moi rodzice mają 2/3 mieszkania w kamienicy, a jedno ma pewne młode małżeństwo. Na początku było fajnie, miło, dogadywali się. Potem kobieta zaczęła kupować różne rzeczy aby były "wspólne" nie pytając rodziców o zdanie i kazała im płacić. Póki to były jakieś pierdoły to rodzice przymykali na to oko, ale potem kupiła skrzynki elektryczne
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach