@yahoomlody: Ja niestety boję się odezwać do sąsiada. Byłam już raz u niego zwrócić mu uwagę, teraz znowu coś innego wymyślił i skręca mnie na samą myśl, że musze znowu mu zwrócić uwagę. Jak się nauczyć tej konfrontacji z ludźmi? :/ Ile masz lat?
Mam z tym problem:
https://wykop.pl/wpis/77063183/jak-wytlumaczyc-rodzicom-ze-jezdzenie-hulajnoga-po
@donalejd +5
Jak wytłumaczyć rodzicom, że jeżdżenie hulajnogą po panelach w mieszkaniu mimo, że to są dzieci, jest nie w porządku w stosunku do sąsiadów mieszkających piętro niżej? No biegające dzieci, rzucanie klocków na podłogę jestem w stanie znieść, ale k-----y dostaję i nie mogę się skupić na pracy jak
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Sąsiad robi ognisko 2-3 razy w tygodniu, pali świeżo skoszoną, mokrą trawę + docina świerki i dorzuca na bieżąco gałązki z igłami xD Oczywiście obowiązkowo kiełbacha jest pieczona.
Dymi to na całą okolicę, ale ja jestem najbardziej poszkodowany. Robi to jakieś 4 metry od naszego ogrodzenia, czyli ognisko jest ~8 metrów od mojego domu. Oczywiście jak odpowiednio zawieje, to w moim domu potrafi sie robić siwo od dymu.
Sąsiad
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Poproś jeszcze raz, jak cię oleje to dopiero zgłos. Piszesz ze nie masz konfliktu ale możesz być pewien że jak zgłosisz będziesz mieć, a konflikty z sąsiadami ciągną się przez lata i póki co spróbowałbym załatwić to na drodze ponownej rozmowy.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Zbiegiem wypadków zalałem sąsiadkę. Znaczy - jej mieszkanie. Zniszczona jedna ściana od strony kuchni i druga od strony łazienki. Ubezpieczenie na tym lokalu to jest odrębny temat (nie zdążyłem jeszcze ubezpieczyć).
Mamy dobry kontakt, więc na spokojnie zobowiązałem się pokryć koszty farb i robocizny. Tylko ona chce malować sama i się upiera na "dasz tyle ile uznasz za stosowne".
No więc - ile dać? Chcę pokryć koszty farb (nawet
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak wytłumaczyć rodzicom, że jeżdżenie hulajnogą po panelach w mieszkaniu mimo, że to są dzieci, jest nie w porządku w stosunku do sąsiadów mieszkających piętro niżej? No biegające dzieci, rzucanie klocków na podłogę jestem w stanie znieść, ale k-----y dostaję i nie mogę się skupić na pracy jak gówniak cały dzień po tej hulajnodze jeździ. Mam wrażenie, że oni w ogóle nie wychodzą z domu.

Czy tylko ja uważam, że to przesada?
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@donalejd: Zrób własne dzieci i niech jeżdżą po suficie ( ͡° ͜ʖ ͡°) A serio to co zrobisz, nic nie zrobisz. Pozostaje tylko współczuć sąsiadów.
  • Odpowiedz
kupiłem mieszkanie i po wprowadzeniu okazało się, że w mojej sypialni słychać bardzo głośno sąsiadów. Słychać ich kroki, szuranie przesuwanych krzeseł, bieganie dzieci. Próbowałem z nimi rozmawiać, niestety nie są kooperatywni bo po ich stronie wspólnej ściany niechcianych dźwięków nie ma. Przyczyną jest najprawdpopodobniej źle położona po ich stronie podłoga, która przenosi na konstrukcję dźwięki uderzeniowe.

Czy ktoś miał może podobny problem i mu zaradził? Podejrzewam, że gdyby sąsiedzi wykazali się odrobiną
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie ma nic bardziej w-----------o przy pracy zdalnej czy popijaniu kawy na balkonie jak drące się bachory z balkonów/ogródków bo osiedle mam tak jakby do wewnątrz, ech. I mówię to jako różowa. Jakoś nie umiem się zrelaksować w mieszkaniu słysząc co chwilę jakieś krzyki, marudzenie, płacz itd.
Co Wam tak szczerze przeszkadza u sąsiadów? Wiadomo, każdy ma być tolerancyjny, ale podzielcie się co Wam lezy na sercu ( ͡° ͜ʖ
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@donalejd: napierdlanie kosiarkami, na osiedlu domów jednorodzinnych, a czasem jeszcze jakieś piły spalinowe itp. No ale takie jest życie, trawę muszą kiedyś skosić, a dzieciarnia to dzieciarnia i jest hałaśliwa o zarania dziejów. Jak wieczorem się wycisza to ok. Trzeba nie być biednym, kupić działkę pięć hektarów, wybudować się na środku, odsadzić drzewami i mieć święty spokój.
  • Odpowiedz
@donalejd nic mi nie przeszkadza. Rozumiem, że mieszkam wśród ludzi i mogę ich czasem słyszeć. Jakbymchciala mieć cisze to bym się wyniosła na wieś chociaz i to nie gwarantuje ciszy.
  • Odpowiedz
@KrowkaAtomowka: ogrodź teren tak, aby nie mogli nakręcać. Jako gość na jakiejś ulicy widząc utwardzony fragment jakiegoś pustego gruntu, pewnie też bym wykorzystał go do zawracania, i to bez złej woli.
  • Odpowiedz
Kurde przypał.

Chyba ktoś na mnie poluje na parkingu. Teraz się nie robi rysy gwoździem.
Jakiś cymbał usypał kopczyk z rozbitej małpki przed przednią oponą przy żywopłocie, więc w najbardziej zakrytym miejscu.

Ciekawe, czy kamerka coś złapała.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 53
@mirko_anonim: wychowałeś się chyba na mocnej prowincji albo przynajmniej masz wpojone takie wartości.
Po pierwsze: co to za różnica czy ktoś Ci zazdrości czy nie?
Po drugie: w przypadku mieszkania, to w hali garażowej na pewno ktoś zwróci uwagę, ze masz dwa samochody. W tym kabrio (ostrożnie!) - nie żartuj sobie
Po trzecie: na pewno ktoś będzie zazdrościł bogactwa kolesiowi mieszkającemu w kawalerce
W skrócie: wychilluj trochę, nie jesteś płatkiem
  • Odpowiedz
Jprdl, kur… mac - wywietrzyć ciepła nie można z mieszkania bo sąsiad z dołu od kilku godzin pali jakieś kadzidełka i wszystko leci do mnie na górę. To jest tak okropny i drażniący zapach że nie wiem jak ktoś może wytrzymywać z tym w mieszkaniu.

#zalesie #sasiedzi
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hejka, piszę z problemem ponieważ mam sąsiada audiofila, który nie uznaje słuchawek i uwielbia słuchać przez wiele godzin głośno muzyki. Pan miłuje się w heavy metalu/hard rocku i słucha często przez wiele godzin dziennie (np. 8-10) tak głośno, że spokojnie rozpoznaję jakie kawałki słucha. Kiedyś jak jeszcze zdarzało nam się chwilę porozmawiać wspomniał, że ma super sprzęt, więc jak możecie się domyślić basy są potężne (czasami nawet nie słychać samej muzyki tylko
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@grand_khavatari dobrze że pytasz, najczęściej w regulaminie wspólnoty jest zapis żeby o 20 zamykać okna i chodzić spac. Pierzemy, puszczamy bąki i rozmawiamy przez telefon tylko przy zamkniętych oknach. Pożegnanie z rodziną zawsze w mieszkaniu, a potem w ciszy idą do windy. Aaa no i najważniejsze, jest zakaz spuszczania wody po 22, trzeba czekać do rana.
  • Odpowiedz
Ale np
1. czy zamykacie okno jak włączacie pralke?
Co? xD Nie
2. Czy włączanie nawiewu przy gotowaniu po 20stsj jest ok?
Tak, czemu nie
3. Czy słychac spuszczanie wody w nocy?
  • Odpowiedz