moje dzieci mają to wdychać codziennie?


@pearl_jamik: nie takie rzeczy wdychają i nawet nie wiesz, więc nie ma co w „pomyślcie o dzieciach!!!”
Jeśli człowiek jest uzależniony, to będzie palił, żaden przepis go nie powstrzyma.
Jak nie będzie mógł palić u siebie, to gdzie będzie palił?
Rzeczpospolita Polska sankcjonuje ten nałóg poprzez przytulanie pieniążków z akcyzy, więc palenie na balkonie jest spoko.
  • Odpowiedz
@pearl_jamik: dobry prawnik i pozew o immisje. Serio. Ja miałem tak z halasujacymi dziećmi w bloku (nie da sie opisac, bieganina ciagiem od 6 do 21), jak im weszla inspekcja budowlana to nagle zmiękła rura i mam spokój. Jak cos to pisz na priv
  • Odpowiedz
Jakiś czas temu kupiliśmy dom z małym ogródkiem, patrząc na to ze jeszcze tam nie mieszkamy to trochę zarosło tam chwastami. Stwierdziłem, że wezmę kosiarkę i pojadę je skosić żeby to jako tako wyglądało. Zacząłem kosić i nagle przyszedł sąsiad, że przez to że skoszę chwasty to u niego za płotem się pojawią bo wiatr zwieje i jeśli nadal będę kosić to wystawi mi rachunek XD. Zacząłem mu tłumaczyć, że to nic
  • 71
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 251
@Wakabajashii: A u mnie na odwrót, specjalnie zostawiam, bo lubię taką wysoką łąkę. Wilgoć, odgłosy świerszczy, jeże, jaszczurki, żabki to jest to. Tylko nawłoć wyrywam bo jakbym nic nie robił to bym miał pole samej nawłoci, a sąsiedzi przychodzą i pytają kiedy wykoszę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Jest 23:30. Powinienem już spać, bo wstaję o 6:00 i idę do kołchozu. Niestety są wakacje i sąsiedzi hałasują dziećmi przy otwartych oknach (wiek raczej koło 10 lat, czyli już rozumne - do mniejszych nie miałbym pretensji). Ostatnio słuchali sobie muzyczki, niby cicho, ale jakiś hardstyle z basem, który tak się niósł po ścianach, że mi łóżko skakało.
Generalnie zwracałem już im uwagę, ale chyba do nich nie dociera, że wszystko leci
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sasiedzi

Wczoraj wieczorem, ktoś zaczął #!$%@?ć do mnie domofonem w natarczywy sposób, odbieram:
-halo?
<cisza>
Odkładam. Znowu dzwoni. Odbieram znowu:
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@HardyE: akustyka w blokach jest często taka, że słychac dokładnie jak ktoś otwiera drzwi. Ja słyszę szuflady otwierane u sąsiada piętro wyżej. Niektórym to mocno przeszkadza. Nasmarowanie zawiasów drzwi to chyba nie taki problem?
  • Odpowiedz
Jakieś pomysły jak poradzić sobie z sąsiadem, który uprzykrza ciszę nocną i w ogóle ?
Z jego stałych zagrywek to walenie drzwiami wejściowymi do swojego mieszkania tak aż huk leci na cały pion, kilka razy pod rząd.
Walenie po kaloryferach.
Kiedyś próbował nam się wbić o 1 w nocy do mieszkania myśląc że jest prowadzony remont.
#nieruchomosci #kiciochpyta #sasiedzi
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dostałem przedsądowe wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych, bo na osiedlowej grupie napisałem czym się trudni jedna z sąsiadek, która się wcześniej do mnie p--------a xDD

Co 1-2 tygodnie znajoma "Pani ze wsi" dostarcza mi jajka, jakieś warzywa i inne produkty z własnego gospodarstwa. Najczęściej jestem w mieszkaniu, więc od niej odbieram, czasami jak mnie akurat nie ma to otwieram jej zdalnie drzwi, zostawia, wychodzi.

Na grupie mieszkańców "elitarnego i priestiżowego" osiedla, które
  • 353
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yahoomlody: Ja niestety boję się odezwać do sąsiada. Byłam już raz u niego zwrócić mu uwagę, teraz znowu coś innego wymyślił i skręca mnie na samą myśl, że musze znowu mu zwrócić uwagę. Jak się nauczyć tej konfrontacji z ludźmi? :/ Ile masz lat?
Mam z tym problem:
https://wykop.pl/wpis/77063183/jak-wytlumaczyc-rodzicom-ze-jezdzenie-hulajnoga-po
@donalejd +5
Jak wytłumaczyć rodzicom, że jeżdżenie hulajnogą po panelach w mieszkaniu mimo, że to są dzieci, jest nie w porządku w stosunku do sąsiadów mieszkających piętro niżej? No biegające dzieci, rzucanie klocków na podłogę jestem w stanie znieść, ale k-----y dostaję i nie mogę się skupić na pracy jak
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Sąsiad robi ognisko 2-3 razy w tygodniu, pali świeżo skoszoną, mokrą trawę + docina świerki i dorzuca na bieżąco gałązki z igłami xD Oczywiście obowiązkowo kiełbacha jest pieczona.
Dymi to na całą okolicę, ale ja jestem najbardziej poszkodowany. Robi to jakieś 4 metry od naszego ogrodzenia, czyli ognisko jest ~8 metrów od mojego domu. Oczywiście jak odpowiednio zawieje, to w moim domu potrafi sie robić siwo od dymu.
Sąsiad
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Poproś jeszcze raz, jak cię oleje to dopiero zgłos. Piszesz ze nie masz konfliktu ale możesz być pewien że jak zgłosisz będziesz mieć, a konflikty z sąsiadami ciągną się przez lata i póki co spróbowałbym załatwić to na drodze ponownej rozmowy.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Zbiegiem wypadków zalałem sąsiadkę. Znaczy - jej mieszkanie. Zniszczona jedna ściana od strony kuchni i druga od strony łazienki. Ubezpieczenie na tym lokalu to jest odrębny temat (nie zdążyłem jeszcze ubezpieczyć).
Mamy dobry kontakt, więc na spokojnie zobowiązałem się pokryć koszty farb i robocizny. Tylko ona chce malować sama i się upiera na "dasz tyle ile uznasz za stosowne".
No więc - ile dać? Chcę pokryć koszty farb (nawet
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak wytłumaczyć rodzicom, że jeżdżenie hulajnogą po panelach w mieszkaniu mimo, że to są dzieci, jest nie w porządku w stosunku do sąsiadów mieszkających piętro niżej? No biegające dzieci, rzucanie klocków na podłogę jestem w stanie znieść, ale k-----y dostaję i nie mogę się skupić na pracy jak gówniak cały dzień po tej hulajnodze jeździ. Mam wrażenie, że oni w ogóle nie wychodzą z domu.

Czy tylko ja uważam, że to przesada?
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@donalejd: Zrób własne dzieci i niech jeżdżą po suficie ( ͡° ͜ʖ ͡°) A serio to co zrobisz, nic nie zrobisz. Pozostaje tylko współczuć sąsiadów.
  • Odpowiedz
kupiłem mieszkanie i po wprowadzeniu okazało się, że w mojej sypialni słychać bardzo głośno sąsiadów. Słychać ich kroki, szuranie przesuwanych krzeseł, bieganie dzieci. Próbowałem z nimi rozmawiać, niestety nie są kooperatywni bo po ich stronie wspólnej ściany niechcianych dźwięków nie ma. Przyczyną jest najprawdpopodobniej źle położona po ich stronie podłoga, która przenosi na konstrukcję dźwięki uderzeniowe.

Czy ktoś miał może podobny problem i mu zaradził? Podejrzewam, że gdyby sąsiedzi wykazali się odrobiną
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie ma nic bardziej w-----------o przy pracy zdalnej czy popijaniu kawy na balkonie jak drące się bachory z balkonów/ogródków bo osiedle mam tak jakby do wewnątrz, ech. I mówię to jako różowa. Jakoś nie umiem się zrelaksować w mieszkaniu słysząc co chwilę jakieś krzyki, marudzenie, płacz itd.
Co Wam tak szczerze przeszkadza u sąsiadów? Wiadomo, każdy ma być tolerancyjny, ale podzielcie się co Wam lezy na sercu ( ͡° ͜ʖ
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@donalejd: napierdlanie kosiarkami, na osiedlu domów jednorodzinnych, a czasem jeszcze jakieś piły spalinowe itp. No ale takie jest życie, trawę muszą kiedyś skosić, a dzieciarnia to dzieciarnia i jest hałaśliwa o zarania dziejów. Jak wieczorem się wycisza to ok. Trzeba nie być biednym, kupić działkę pięć hektarów, wybudować się na środku, odsadzić drzewami i mieć święty spokój.
  • Odpowiedz
@donalejd nic mi nie przeszkadza. Rozumiem, że mieszkam wśród ludzi i mogę ich czasem słyszeć. Jakbymchciala mieć cisze to bym się wyniosła na wieś chociaz i to nie gwarantuje ciszy.
  • Odpowiedz
@KrowkaAtomowka: ogrodź teren tak, aby nie mogli nakręcać. Jako gość na jakiejś ulicy widząc utwardzony fragment jakiegoś pustego gruntu, pewnie też bym wykorzystał go do zawracania, i to bez złej woli.
  • Odpowiedz
Kurde przypał.

Chyba ktoś na mnie poluje na parkingu. Teraz się nie robi rysy gwoździem.
Jakiś cymbał usypał kopczyk z rozbitej małpki przed przednią oponą przy żywopłocie, więc w najbardziej zakrytym miejscu.

Ciekawe, czy kamerka coś złapała.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach