co za p------a akcja

jedna z moich ostatnich nie-internetowych znajomych w lipcu rzuciła pracę, rozstała się z facetem i wyprowadziła się do rodziców na wieś, od których wyprowadziła się od razu po maturze, bo zmuszali ją do bycia jehową. od tego czasu pisała coraz rzadziej (wcześniej prawie codziennie pisałyśmy) dzisiaj nagle napisał do mnie jej były, zrobiłam screena i wysłałam znajomej, a ona na to, żebym go zablokowała, bo on jej nie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zoyav: niektórzy tak się zachowują również w przypadku dużego kryzysu czy depresji. Może miała na przykład kryzys w związku i przypomniała sobie wykłady, na których mówili, jak to dużo lepiej jest się wiązać w związki wśród Świadków Jehowy. Albo może miała swoj własny kryzys i przypomniała sobie jak była traktowana w zborze, jak była dzieckiem. A może w związku z pandemią i wojną przypomniała sobie nauki o znakach Armagedonu i
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Coraz częściej mam takie rozkminy, że boję się samotnej śmierci. Boję się że kiedyś zdechnę gdzieś w mieszkaniu i mnie znajdą jak zacznę śmierdzieć. Albo że gdzieś na ulicy wykituje, i nie będą mieli nawet kogo powiadomic.

Albo że nawet teraz mieszkając samemu w mieszkaniu coś mi się stanie, stracę przytomność i nikt mi nie pomoże...

#samotnosc #przegrywpo30tce
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To może głupie, ale jak coś działa to nie jest głupie. Czasami na tagach widzę jak wykopki się skarżą, że po 25 roku życia znajomi się wykruszają, bo rodzina, bo dziecko ect. Zauważyłem furtkę w tym problemie, choć nie każdemu się to spodoba.
Poznanie znajomych w... kręgach lewackich. Ponieważ i lewackie różowe i lewaccy niebiescy raczej na 100% rodziny nie założą przez wiadome poglądy to może być remedium. No, może jedyna wada,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@dondonu: mam taką kuzynkę. Tacy ludzie jak ich w 100% nie popierasz i nie jesteś częścią ich kółka wzajemnej adoracji, to się od ciebie odcinają
  • Odpowiedz
Już tyle miesięcy odkąd uchodźcy przyjechali. No i gdzie ta moja szara ukraińska myszka co miała polecieć na polskiego chłopa? Bo ma pracę, ładną kawalerkę i auto inne niż łada albo lanos?
Gdzie Ukrainka dla polskiego chłopa? No gdzie?
#samotnosc #przegryw #rozowepaski
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem jak Was, ale mnie przeraża fakt takich katalizatorów, które przypominają Ci o tym jak długo jesteś w dupie. Dzisiaj zrobiłem sobie na śniadanie jajecznice i akurat momentalnie sobie przypomniałem jakiś dzień jesieni 2016r. Wtedy moja była dziewczyna właśnie mi robiła wyżej wskazane danie.Wiecie, misterium zwykłego poranka, kiedy wschodzi słońce, ktoś kogo darzycie zaufaniem, z uczuciem podaje Ci przygotowane jedzenie. Patrzysz na Nią, jesz i delektujesz się jej widokiem, a ona
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehhh anonki, rużowe mają pakiet: s--s, rozrywka, jedzenie i wsparcie psychologiczne za darmo na pstryknięcie palcem ale to nudne bo w kiepskim towarzystwie jest.
Nie negujmy ich cierpień.

A wy raz na ile dostajecie od jakichkolwiek różowych propozycje na takie spędzenie czasu?

#przegryw #pytanie #ankieta #rozowepaski #niebieskiepaski #wychodzimyzprzegrywu #samotnosc #depresja #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow

Raz na ile?

  • Nigdy nie dostałem 61.1% (127)
  • Raz na rok 16.3% (34)
  • Raz na 5 lat 2.9% (6)
  • Raz na 10 lat 1.4% (3)
  • Raz na 20 lat 1.0% (2)
  • Raz na 40 lat 0% (0)
  • Raz na 60 lat 1.0% (2)
  • Raz na 80 lat 0.5% (1)
  • Raz na 100 lat 1.4% (3)
  • Raz na 250 lat 14.4% (30)

Oddanych głosów: 208

  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kerrigan: to ta słynna kobieca intuicja? xD jak zwykle nie rozróżniacie brzydoty od zaniedbania
znam brzydala stałego bywalca tagu i burdeli który za pare lat będzie ordynatorem w pewnym krakowskim szpitalu
tylko żeby mógł bardziej zadbać o swoje 172 cm i łysinę

  • Odpowiedz
Od zawsze byłem upośledzony w "relacje międzyludzkie", teraz próbuję sobie znaleźć partnerkę do życia, ale w smutnym mieście w Polsce B to za bardzo wyboru nie ma, żeby się ruszyć z domu. Próbuję w portale randkowe, ale ze zdjęć nie potrafię ocenić atrakcyjności. W ogóle mało swobodnie czuję się tych w aplikacjach. Mało mam tych matchy, ale i tak nikt nie pisze, a jak ja napiszę, to zero odzewu. A zazwyczaj nawiązuję
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zastanawiam się ostatnio, właściwie pierwszy raz, czy nie mam problemu z alkoholem, czy nie idę prostą drogą w #alkoholizm. Co prawda nie mam natury skorej do uzależnień, ale zauważyłem, że picie to dla mnie jedna z ciekawszych rozrywek, i jak nic się nie dzieje, nie wiem co ze sobą zrobić, to sięgam po butelkę. Nie piję dużo, do odciny, ale za to często. Wczoraj opracowałem prawie całą butelkę wina,
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zastanawiam się ostatnio, właściwie pierwszy raz, czy nie mam problemu z alkoholem


@budep: to jest pierwszy etap okłamywania się. Jeżeli się o to pytasz to masz. I dobrze wiesz, że masz.

Zapijasz nudę czyli życie jest ciekawsze po pijaku. No i owszem, jest śmieszniej, żywiej, kolorowo, cieplej. Pamiętam to uczucie doskonale jak w którymś momencie (gdzieś około drugiego piwa np) miałem taki przypływ ciepła, euforii, przyjemności, radości. A potem było
  • Odpowiedz
@DamianeX1X: normik here, dementuje pogłoski o imprezach. Cały wieczór siedzę zamelinowany z dziewczyną na chacie, ona czyta a ja bawię się swoim nowym teleskopem. K---a nawet żadne z nas nie lubi imprez. Imprezy wymyśliliście sobie wy, przegrywy.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak zagadać do chłopaków na siłowni? Bo od roku chodzę na jedną siłkę osiedlową, wcześniej rok na innej i tylko pionę zbijam na przywitanie. Ja samotny, od dwóch lat na pracy zdalnej, bez dziewczyny i żadnego życia społecznego i wszedłbym w bliższą relacje, żeby mieć kumpla chociaż.

#mikrokoksy #samotnosc #silownia #feels

---
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak to jest, że jak jakaś baba opowiada w internecie o depresji i samotności to zawsze pojawia się wątek chłopaka i przyjaciółek/ znajomych, pracy czy zajęć?

Ja nawet nie mam takich wątków w życiu. Tylko ja nie mam siły wstać z łóżka? Wydaje mi się, że ludzie nawet w depresji jakoś tam żyją a ja nie umiem do niczego się zmusić, a w sumie nawet nie wiem do czego miałbym się zmuszać.
DoktorNauk - Jak to jest, że jak jakaś baba opowiada w internecie o depresji i samotn...

źródło: comment_1668277051igoShVDQFYjp13b49egFHX.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Story of my life

Moje życie wyglądało praktycznie tak samo zarówno w wieku 8, 18 lat i dalej. Jeszcze kiedy miałem 7 lat (2001), chodziłem na lokalne boisko, ale już wtedy czułem, że jestem najniżej w hierarchii i dawano mi to subtelnie, a czasem dosadnie odczuć. Jedyną osobą, która chciała się ze mną bawić, był kolega, który do dziś nie umie pisać i czytać (s----------e). Na początku pierwszej klasy podstawówki nauczycielka posadziła
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Biorąc pod uwagę pewne zmienne (np. ryj) dorosła osoba powinna o tym wiedzieć i mnie w jakiś sposób poinformować, nakierować.


@kamil150794: Jak sobie to wyobrażasz? Za dzieciaka podchodzi do cb dorosły i mówi:

Słuchaj kamilku jesteś genetycznym odpadem, nigdy nie będziesz miał kolegów i dziewczyny a przez większość dorosłego życia będą cię dręczyć myśli samobójcze tylko dlatego że miałeś pecha urodzić się w takim środowisku z takim zestawem
  • Odpowiedz
@kamil150794 bardzo starannie pisze po polsku. Od razu widać Twoją dbałość o interpunkcję i poprawność językową.

Miałem kiedyś sytuację, że mój współlokator, z którym mieszkałem 2 lata, nie zaprosił mnie na swój ślub, a zaprosił naszego trzeciego współlokatora. Długo zastanawiałem się, jak na to zareagować, bo bardzo mnie to dotknęło. W końcu dużo inwestowałem w tę znajomość. Już nie chodzi o samo zaproszenie na ślub, bo to dla mnie żadna atrakcja,
  • Odpowiedz