Jestem strasznie nieszczęśliwy i nie wiem co zrobić. Najbardziej doskwiera, że nie mam nikogo bliskiego obok siebie; gdybym umarł w tym p---------m pokoju, to znaleźliby mnie dopiero jakbym zaczął się rozkładać i cuchnąć. W domu rodzinnym trafia mnie szlag, ale tam chociaż raz na czas mogę otworzyć gębę do matki, jest pies, jakaś istota żywa, którą mogę przytulić i mieć interakcję; w swoim wynajmowanym pokoiku to mam tylko współlokatorów na "cześć" i
budep - Jestem strasznie nieszczęśliwy i nie wiem co zrobić. Najbardziej doskwiera, ż...

źródło: comment_1668673963NhOC8wPweyCvYNpYGDzsMt.jpg

Pobierz
  • 77
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@inny_login: ale co jest nienormalnego w takim patrzeniu? Polecam żyć, jak ja i patrzeć "normalnie". Mam wrażenie, że opisałem dość racjonalnie swoją sytuację. Dla was zawsze wyjściem jest jedzenie tabletek szczęścia, jednak nie dociera do was, że depresja to skutek, a nie przyczyna. Ja kiedyś miałem w miarę zdrowy umysł, ale i tak mi nic nie wychodziło, a relacji bliskich tez było jak na lekarstwo. Pytanie zatem, jak teraz cokolwiek
  • Odpowiedz
@budep: wykop jak zwykle w formie: "idź pobiegać", "idź na terapię", "otwórz się na ludzi". Zupełnie jakby OP tego nie wiedział. Czasem życie się tak układa i obiektywnie na to patrząc nie ma żadnej nadziei
  • Odpowiedz
Nie wiem czemu, czasem czuję się jakbym był wypalony życiem... Żyje tylko po to bo muszę, aby najbliższym nie zrobić przykrości...
Nie mówię że chce odejść z tego świata, po prostu jestem tym wszystkim zmęczony... Głowę mam jednocześnie lekką, jakby to był balon wypełniony helem, z drugiej strony jest ciężka jakby ważyła z dobrą tonę...
Zacząłem zauważać, że od pewnego czasu przestałem ogarniał to co się dookoła mnie dzieję, a jak ktoś
Akinori456 - Nie wiem czemu, czasem czuję się jakbym był wypalony życiem... Żyje tylk...

źródło: comment_1668670607uhPmDQo1Fj1jwAbpPfOdrx.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem co to normalność, wypady ze znajomymi, randkowanie, nie wiem co to późne wracanie do domu, włóczenie się z kolegami, balowanie do rana, sylwestrowe chlanie, czym jest trzymanie za rękę, co to picie z kumplami, nie wiem nawet co to wagary czy impreza, czy nawet zauroczenie, bo i nigdy mnie do tego nie ciągnęło. Od zawsze byłem poza grą zwaną życiem. Stałem i stoję poza planszą jak pionek, którego zbija się
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem jakiś nienormalny. Jutro jadę pociągiem coś załatwić i poszedłem dzisiaj sobie na dworzec i kupiłem bilet do Warszawy "dla siebie i swojej dziewczyny"(tak powiedziałem), której no właśnie... nigdy nie miałem. W portfelu trzymałem obrazek narysowany odręcznie swojej no cóż - wymarzonej - i się na niego patrzyłem, a mina kasjerki, która chyba domyślała się o co mi chodzi (na pewno dla dwóch osób? - pytała) była bezcenna.
Tak. Kupiłem bilet na
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

2019 był fatalnym okropnym rokiem pełnym baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo złych emocji
i chociaż wtedy wydawał mi się totalnie c-----y i beznadziejny i tragiczny i koszmarny
to i tak za nim tęsknię i chciałbym wrócić
bo zdarzały się w nim też emocje dobre i momenty radosne
i ogólnie młodszy byłem
i odrobinkę mniej pozbawiony nadziei
Chodtok - 2019 był fatalnym okropnym rokiem pełnym baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo złych emoc...

źródło: comment_1668615289yDJr1BJWt8eYdsI0LxgjVR.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

no wiadomo że im wcześniej tym lepiej
w 2019 to większość rzeczy już zdążyłem s-------ć wcześniej ale jeszcze nie wszystkie i cośtam minimalnie dałoby się poprawić
chociaż ofc lepszy byłby 2016 (mój ulubiony) albo 2014 albo 2012
w 2012 to bym sobie całe życie mógł na nowo ułożyć ._.
ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh

@TomaszWKS:
  • Odpowiedz
Mam rozkimnę emocjonalno-dietetyczną. Od kilkunastu tygodni jestem na redukcji i muszę wam powiedzieć, że z biegiem czasu podejście do jedzenia mocno się zmienia. Tzn. może bardziej nastawienie niż podejście. Chodzi mi o to, że będąc na masie czy utrzymując bilans kalorie spalone/spożyte na zero inaczej się patrzy na jedzenie. Na przykład nigdy jakoś specjalnie nie ciągnęło mnie do słodyczy (do czpisów bardziej, ale nie miałem akcji, że nagle mam chęć zjeść całą
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

bycie samemu?


@L3gion: Jestem sam bo ludzie mnie w-------ą.
Nie jestem samotny, bo zawsze mogę pójść ze znajomymi do klubu albo zjeść obiad z matką i babką.
  • Odpowiedz
Lubisz mnie i lubię cię
Przyjdź i weź mnie za rękę
Bo chcę być twoim przyjacielem
Lubisz mnie i lubię cię
Powiedz, jak się masz
Jak się masz?
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie spotkałem kulejącego dziada na dworcu. Ledwo idzie, pewnie nie ma domu skoro o tej porze się szwęda gdzieś. Każdy moment jego aktualnego życia to musi być cierpienie. Bez żadnych szans na poprawę. Jedyne co go czeka w życiu to ciągły ból i cierpienie. Zimno, bieda, samotność, brak nadziei. Nie wiem skąd w ludziach tyle woli życia w takiej sytuacji. Przecież dla niego najlepiej to na tory iść.
#samotnosc #
volodia - Właśnie spotkałem kulejącego dziada na dworcu. Ledwo idzie, pewnie nie ma d...

źródło: comment_1668554951k5CP8qlki49YN13pzZ9IJB.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Niektórzy na wykopie piszą harlekiny. A ja postanowiłem poddac analizie pewnego bohatera pod kątem pewnych rzeczy, które społecznie są poruszane na wykopie. Napiszę o Patricku Batemanie. To dosyć świeża postać jeśli chodzi o popularność mimo ponad 20 lat samego filmu American Psycho. Glównie jest przedstawiany jako wzór sigma male, czyli faceta co nie daje sobie w kaszę dmuchać jak beta, ale nie chce być błaznem jak alfa.
Patrick Bateman. Bananowy
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Niektórzy na wykopie piszą harlekin...

źródło: comment_1668541030FQ5aRuIBI5KbkFGNAa20Al.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawe ile jeszcze razy nabiorę się na słowa kobiety. Im nigdy, i pod żadnym pozorem nie można wierzyć. Nie zliczyłbym ile razy byłem o czymś zapewniany, co potrafiło zdeaktualizować się ot tak, z dnia na dzień. Niestety będąc samotnym przegrywem, bardzo łatwo zostać omotanym choć małą nadzieją na cokolwiek. Przez chwile ma się poczucie, że może zdarzy się cud, że się jest dla kogoś ważnym, to jest niesamowicie przyciągające i motywujące uczucie.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: to gościówa która nienawidzi facetów.. dyskusja jest bezcelowa.

Co do tematu to upraszczając masz rację ale jest to trochę bardziej skomplikowane. Rację msz w tym że przy kobietach nie można czuć się bezpiecznie ani pewnie. A słowa z reguły są rzucane na wiatr bo zmieniają poglądy i zadanie jak nawet nie rękawiczki a skarpety. Kobiety są jak kameleony. Jednego dnia jest takiego koloru innego dnia innego.

Niektóre są zle
  • Odpowiedz