Level 30. Przez 4 lata łącznie jakieś 30+ kobiet poznane przez internet.
Seks 2.5 raza (ta połówka bo ostatni tylko oral i pieszczoty pół roku temu). Związki zero, w #!$%@? rozczarowań. W ogóle brak związku kiedykolwiek w życiu. Stany depresyjne, lękowe, terapia behawioralna od 5 miesięcy. Trochę zmienione myślenie że może faktycznie wygląd nie odgrywa takiego znaczenia, zero rezultatów randkowania. Kurs tańca 3 miesiąc, poczucie zażenowania, brak udzielania się w tej grupie.
Z twarzy ponoć 6-7/10 (wg photofeelera), zdaniem kobiet mój wygląd to nie problem, nawet "masz ładną twarz". Jakieś pary były/są, czasami w moim guście czasami nie.
Ostatnio spotkanie z bardzo fajną dziewczyną, tez trochę skrzywioną i niedowartościowaną, też terapia. Flow w rozmowie, żarty, kontakt wzrokowy, komplementy nt. mojego zachowania z Jej strony. Zdziwienie, że nigdy z nikim nie byłem. Później na czacie kosz, że możemy być tylko przyjaciółmi/kolegami - ale nie czasowo żeby się poznawać, tylko definitywnie, żebym szukał dalej kogoś.
Zrezygnowanie, jakaś emocjonalna śmierć. Poczucie #!$%@? życia, czarne myśli o przyszłości, rezygnacja z dnia i z hobby.

Taki
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Krajczar: Ja też mam czasem kontakt z kobietami, ale zawsze mnie żadna nie chce. #!$%@? to stękanie prawdziwych przegrywów, że się udzielać nie możesz. To też przegryw i rozumiem Twój ból. Musimy być jednak #!$%@?.
  • Odpowiedz
Wie ktoś czy to pomoże na problem braku social skillów i braku znajomych przez to? Nauczy gdzie ich poznać, jak się zachowywać wśród 20 latków, jakie mają zainteresowania, jak zacząć rozmowę, jak zagadać, jak się na imprezie komfortowo bawić, itd.? Ktoś brał w czymś podobnym udział i może opisać jak to wygląda? Dodam, że to ma być terapia grupowa.

#terapia #psychoterapia #samotnosc #psychologia #
Kamilo67 - Wie ktoś czy to pomoże na problem braku social skillów i braku znajomych p...

źródło: comment_1654080662WPDcWJfYaeQRML6N8EQUux.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ToKontoNieIstnieje: No planuję, za tydzień mam spotkanie indywidualne czy się na to nadaję w ogóle. Kiedy sama grupa w ogóle się otworzy to niestety nie wiem, być może za dłuższy czas, więc to póki co jedynie ewentualność, a social skille będę w inny sposób próbował nabyć.
  • Odpowiedz
Znowu nastrój mi się popsuł. W pracy rozmawiają o wspólnym rowerze, o driftowaniu, o innych rozrywkach. A ja wiem, że mnie to ominie. Nie koleguję się z ludźmi z pracy na tyle, by mnie zaprosili ze sobą. Na niebieskiego liczyć nie mogę, bo woli siedzieć w domu. Co gorsza, gdy się poznawaliśmy opowiadał mi czego to on nie robi, czym to się on nie interesuje itp.

Uznałam, że "kurde, ja też to lubię, ale się będzie działo! Wspólnie będziemy robić szalone rzeczy!" A tymczasem on zdziadział, woli siedzieć na doopie, tego mu się nie chce, tamtego mu się nie chce... A jak ja sobie coś zaplanuję że to zrobię najwyżej bez niego, to jak na złość musi np złamać rękę i muszę się nim opiekować 24/7. Chyba celowo to robi żeby mnie w domu uwięzić.

Po chooy niebiescy chwalą się różowym np "jeżdżę na desce" "pływam z rekinami" "podróżuję po górach" jeśli mówią to w kontekście przeszłości, bo robili tak 10 lat temu ze swoimi ex, z którymi się wyszaleli i więcej im się nie chce a z nową kobietą, która ma nadzieję, że z nią też coś takiego robić będą (bo się nasłuchała to narobiła sobie nadziei), wolą siedzieć na doopie a jej czas zajmować jedynie obowiązkami domowymi? Z ex podróżowali, z nowymi partnerkami już im się nie chce, bo to z ex zobaczyli, tam już z ex byli, więc po co drugi raz? A że nowa partnerka nie widziała, nie doświadczyła, to co ich to obchodzi? Jej problem, że jej ex był leniwym dzbanem i jej nie zabrał. Nowa kobieta już nie jest prawdziwą partnerką, taką z miłości, a jedynie kurą domową do usługiwania facetowi, który się za młodu wyszalał.

Obecny
  • 61
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AlienFromWenus: bo to norma, zawsze na pierwszych spotkaniach, żeby zaimponować, opowiada się ile to rzeczy się robiło i pasji ile się ma, a to tak naprawdę streszczenie całego życia w kilku zdaniach, więc wydaje się że ta osoba ciągle coś robi. A w gruncie rzeczy jak się nawet raz na rok pojedzie na narty, w następnym roku na kitesurfing i tak co roku coś, to wyjdzie niezła opowiastka. A normalnie
  • Odpowiedz
@DamianeX1X: wy to potraficie się określić hahahah "spierdotrip"? bo co? bo sam sobie podróżujesz? ja poznałem multum ludzi którzy mają partnerów ale np. sami jadą w góry itp. w górach na szklaku poznałem raz mega ogarniętego ziomka który miał dziewczynę ale sam sobie robił wyprawy w góry itp... nic się nie wyklucza, w realnym świecie ludzie nie dają o wszystko tak #!$%@? jak wy ;3

podróżowanie samemu może być mega
  • Odpowiedz
3,5 godziny do końca zmiany, zauważyłem poprawe, o 5 wziąłem 3 tabletki fenibutu i dwie szafraceum. Jestem mininalnie bardziej rozmowny, nie myśle 5 minut co powiedzieć i lece żywiołowo, to u mnie rzadkość. Jestem po wypłacie, wszystko opłacone i kupiłem co chciałem. Zostało mi sie sporo z odłożoną kasą z zeszłych miesięcy. Fajnie by było zabrać jakąś dziewczyne na tydzień wakacji, kupiłbym jej co by chciała, tak od siebie, od dłuższego czasu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jlidor: Nie idź tym tropem kolego, ze kupiłbyś jej co by chciała bo w życiu nie zbudujesz zdrowej relacji a zostaniesz wykorzystany a stan emocjonalny jeszcze się pogorszy. Po pierwsze przestań oceniać ludzi skala, tylko szukaj w osobie jak najwiecej pozytywów i również musi być dla ciebie atrakcyjna. Zacznij może od szukania na sympatii bo to mniej skażone niż badoo czy Tinder.
  • Odpowiedz
Jakiś czas temu przeprowadziłam się, kontakt ze znajomymi mi się urwał, doskwiera mi #samotnosc . W pracy z kimś tam gadam ale znajomości rozwijają się w żółwim tempie. Chciałabym poznać na tym portalu zwariowanych ludzi z podobnymi zainteresowaniami do moich, ale mam obawy, że zostanie to źle odebrane. Mam niebieskiego, mimo to nie ma dla mnie znaczenia płeć danej osoby. Nie chcę jednak, by niebieski był zazdrosny, że mam jakichś
  • 82
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No okej, ale odnoszę się do tej definicji która tutaj panuje przecież

nie panuje. Ja jej nie uznaje. też masz przegrywowe discordy gdzie kobiety są mile widziane. Ja używam przegryw jako 'przegrywanie życia'. Definicja tutaj 'panująca' jest niezgodna z słownikową, wiec jest błędna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

też wielu przegrywów nie używa tej wykluczającej kobiety.
  • Odpowiedz
Koniec kołchozu. Męki dobiegły końca. Prawie 2 lata. Opuściłem dziś ten gułag dziś południem na zawsze, nie wiem co dalej, ale to chyba lepsze niż dalej miałbym tam zostać. Te tyranie tam spowodowało nieodwracalne szkody, przede wszystkim bóle kręgosłupa, niestety, ale nerd neck i częsty ból nóg. Tak samo spanie w dzień bo przychodziło się wyczerpanym.
To co ostatnio działo się w kołchozie przechodzi wszelkie granice, począwszy od darmowych Sobót po nadgodziny do 18-19
( 5:50-19:00, a od 14 do 19 bez przerwy, ponoć pozwala na to kodeks pracy, tak samo z 11 godzinnym odpoczynkiem, stąd czasem kołchożenie do 19, rzadko, ale zdarzyło się )
Ponoć jutro ( 1 Czerwca ) zwiększają produkcję o 30%, ale już mnie tam nie będzie.
Działo się dużo więcej, ale to innym razem. Mimo mojego zepsutego, biednego, życia to jestem wolnym człowiekiem.

#
DamianeX1X - Koniec kołchozu. Męki dobiegły końca. Prawie 2 lata. Opuściłem dziś ten ...

źródło: comment_1654026733I1XFfVWFfS4Gm7QM1KfH7r.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DamianeX1X: mnie robota nauczyla totalnej wyjebki na takie nedzne zycie. Jakby ktos mi kazal pracowac ponad norme nie mowiac o 12 h czy w sobote to bym wyglosil przemowienie co mysle o tym kuhwa i poszedl do domu. Sram na takie zycie bo sa wazniejsze rzeczy jak moje dobre samopoczucie. Juz wystarczajaco przezylem smutnych chwil i frustracji ehh... najbardziej mnie dziwia wspolpracownicy serio ludziom naprawde pasuje takie cos ? Zadowoleni
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej Mirki!

Będzie trochę długo.
Z wielu wielu powodów zaczynam myśleć o emigracji ale nie wiem czy to jest dobry pomysł i odpowiedni moment. Trochę o mnie:
Mam 27 lat, mieszkam w mieście wojewódzkim. Wynajmuje duży pokój z 2 innymi osobami blisko centrum. Studia inżynierskie zrobione na polibudzie.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

RóżowyDryblas: Jak na polskie koszty życia zarabiasz raczej mało, fakt. Nie mówię że na polskie warunki. Paradoksalnie możesz być powyżej mediany.

Życiowe doświadczenie podpowiada mi, że za granicą możesz czuć się jeszcze bardziej wyalienowany. Polacy tam też będą.mieli żony, dzieci i "obsadzone" miejsca w gronie znajomych. Co nie znaczy, że takie coś na pewno wyjdzie ci na złe. Możesz dostac boosta życiowego przez samo to, że lizniesz innej kultury. Grunt to języki i praca maksymalnie wg swoich możliwości i umiejętności, na magazynie świata raczej nie zwojujesz.

Jesteś dość młody, szukanie tej jedynej jak przekroczysz 30 to nic takiego. Jeżeli zdołasz sobie poukładać w głowie, zadbasz o siebie, zboostujesz swój status materialny, to będziesz bardziej atrakcyjny dla 25-latek.swiezo po studiach niż ich koledzy na progu drogi zawodowej, bez grosza przy duszy.
  • Odpowiedz