#anonimowemirkowyznania
Kilka przemyśleń głównie dla siebie, a być może i dla osób w podobnej sytuacji #feels #samotnosc #zwiazki

Poznałem jak to jest się zakochać i kochać się, jak to jest mieć złamane serce i kiedy "miłość na zawsze" trwała do najbliższej jesieni. Jednocześnie nigdy nie potrafiłem stworzyć długotrwałej relacji, czy to romantycznej, czy przyjacielskiej. Przebywanie wśród ludzi wyczerpuje mi baterie i przechodzenie kolejny raz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jak długo można tak żyć "z rozpędu"?


@AnonimoweMirkoWyznania: jestem absolutnie przekonany, że aż do śmierci. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


na dłuższą metę brak tego ognia do działania, który sprawiał, że nawet podróż do sklepu
  • Odpowiedz
Łikend się zaczyna, powoli czuć już tą "Grudniową" atmosferę, w sklepach pojawiają się choinki, ozdoby, całe normictwo nadal imprezuje jak imprezowało co łikend, miasta są zapewne pełne w co niektóre knajpy obok rynków itd.. różne imprezy, popijawy, normiki, julki, oskariat, a nawet dorosłe p0lki! takie przed 30 i po 30, bawią się i korzystają z życia.
Dobrze, że chociaż będąc na tym wypizdowie, nie muszę tego oglądać, ale z drugiej strony boli
DamianeX1X - Łikend się zaczyna, powoli czuć już tą "Grudniową" atmosferę, w sklepach...

źródło: comment_1668804298TgJjxUcaKPu2dMEMzG3M8O.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój 1 tydzień na badoo:

- 2 polubienia od jakichś wyblurowanych typiar, bez premium nie wiem kto to
- 1 match z jakąś typiarą oddaloną o 200 km
- badoo proponuje mi premium bo niby ktoś mnie dodał do ulubionych, i żebym zobaczył kto to

Nie
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja to się nie umiem przełamać by pójść do psychiatry bo sobie wmawiam, że żaden z moich problemów nie jest ważny, propsy za odwagę by chodzić na psychoterapie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Właśnie czytałem artykuł jak to jakaś kobieta zginęła dzień wcześniej i rodzina jej szuka.
I tak sobie pomyślałem, co by się stało jak bym ja zaginął, otóż ostatnia rodzina jaką miałem czyli ojciec umarł przed dwu laty, korona i te sprawy i jestem ostatni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Reszta albo nie żyje, albo nie znam, i nie nie jestem tym co walcem jeździ ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Praca całkowicie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @min_borda: myśl o zazdroszczeniu tej lasce to musiał wymyśleć jakiś chory umysł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ten artykuł był tylko zapalnikiem myślenia o tym co by było jak bym ja zaginął, kto by szukał i czy w ogóle by ktoś szukał, nic więcej.
---

Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz
Byłem w związkach, mam znajomych w związkach i wiem jedno.
W c--j ciężko znaleźć kogoś do związku, w której obie strony siebie szczerze kochają.
Są takie, ale to jak ze znalezieniem dobrej roboty - raczej dla nielicznych i trzeba się swoje po drodze namęczyć
#przegryw #blackpill #redpill #zwiazki #samotnosc
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BoyyCanDream: ja 30, ona 48, ona już ma dzieci dorosłe poza domem, a jest rozwiedziona,
Wiesz to jest tymczasowe co od początku wiedziała i się zgodziła.
Wszedłem w to bo ile można próbować z rowiesnicami bez skutku. A mi na łeb siadało już od samotności.
  • Odpowiedz
@HFL-przed-30: cope, mnóstwo osób w związkach jest bardzo szczęśliwych, nawet jak są jakieś chwilowe zawirowania trwające jeden dzień to jest tym ludziom miliard razy lepiej niż jakby mieli być sami. Poczucie bliskości, intymności i ciepła drugiej osoby to jedna z najlepszych rzeczy w życiu i najpotrzebniejszych do zachowania stabilności psychicznej i większość relacji jest jako taka szczęśliwa. Chyba że mówisz o jakichś "związkach" redpillowców którzy znalezli prostytutkę która ich doi
  • Odpowiedz
Pora zmienić pracę zdalną na typowe korpo. Chłop lvl prawie 28 na karku i po raz enty musiał się kłócić w domu, że nie ma ma mowy, abym sobie kogoś znalazł i niech każdy sobie to wybije ze swojej januszowatej głowy. Nie było młodości tonie będzie potem nic. A ponieważ i tak się wydało, że na divy chodzę to obwieściłem że będę chodził dopóki nie przejdzie mi żal za zrobienie ze mnie
d.....u - Pora zmienić pracę zdalną na typowe korpo. Chłop lvl prawie 28 na karku i p...

źródło: comment_1668758240BRTdsPRUGAgnukMHVXP4Td.jpg

Pobierz
  • 45
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ex ma kolejnego faceta od rozstania, jest z nim teraz na wyjeździe.
W sumie w-----a mnie to, pół roku od rozstania bez dwóch dni, a ja dalej w dupie.
Przestałem ją kochać, ale dalej nie potrafię jej wyrzucić z głowy, dalej nie potrafię nikogo znaleźć i stworzyć normalnej relacji, dalej nie mam do kogo się odezwać szczerze po kilkoma kolegami.
Śmiesznie to zabrzmi, ale już samym wjechaniem na ambicję boli - kolejne
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O ile młody człowiek nie miał patologii w domu, nie jedzie na studia do innego miasta, to z domu wyprowadza się jako 20-parolatek. Motywacją jest brak kontroli ze strony rodziców, swobodne wracanie w późnych godzinach, urządzanie spotkań z kumplami, zapraszanie dziewczyn, czy innego typu towarzyskie powody. Natomiast przegryw, który nie ma znajomych, nie randkuje, nie żyje jak normalny młody chłopak, a wegetuje - ktoś taki nie ma po co wyprowadzać się z
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@luxixa: Gdzie poznać ludzi? Randki w dzisiejszych czasach są dla chadów. Jeszcze zależy, jakie ktoś miał życie wcześniej, ale w przeważającej liczbie przypadków zakładam, że nie gnił przez mieszkanie na wsi/w małym mieście.
  • Odpowiedz
Ja przez ostatni miesiąc: siłownia, bieganie, sauna, lodowate kąpiele, psychoterapia, uważność, interakcje, medytacja, lewitacja
Mój mózg dziś: zwiń się w kulkę i płacz
#samotnosc #zalesie #rozstanie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Całe moje życie to próba ucieczki od gówna, które przykleiło mi się do buta, zaraz po tym jak przyszedłem na świat. Od rodziców nie dostałem nic. I nie chodzi mi o rzeczy materialne. W domu była bieda, ojciec kradł, za co poszedł siedzieć gdy miałem naście lat. To człowiek pozbawiony jakiejkolwiek moralności i kultury. Do bólu. Metody wychowawcze w moim domu to był krzyk, przekleństwa i bicie. W wieku 15 lat, po
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@facefear: po pierwsze - szacun, za to co udało Ci się osiągnąć.
Po drugie - nie uzależniaj swojej motywacji od drugiego człowieka, bo to twoje życie i tylko twoje.
Tak mi się wydaje...
W każdym razie, powodzenia i nie poddawaj się!
Może łatwo mi mówić, ale serio - na jednej babie świat się nie
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
Znowu ogarnęło mnie jakieś takie poczucie samotności i bezsensu w życiu, że musiałem zwalić.

Chwila przyjemnosci niczym zastrzyk dla n-------a. Niby wiem że się pogrążam, ale to jedna z niewielu "przyjemnosci" jakie mam. Dzięki temu mogę choć na chwilę zapomnieć o samotności.

#przegryw #samotnosc #nofap
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Życie jest niesamowite. To jest nieprawdopodobne jak pewne decyzje w młodym wieku, mogą rzutować na resztę twojego życia.

Od małego byłem grzecznym chłopcem, uczyłem się zawsze na czerwony pasek, dodatkowo uprawiałem sporty i reprezentowałem szkołę. Rodziców też miałem spoko i bogatych, więc zawsze też miało się modne ubrania. Mozna powiedzieć, że byłem takim bananem. Każdy mnie lubił i szanował począwszy od patusów czy normalnych. Pod koniec szkoły podstawowej był szał
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach