✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Wyniszcza mnie samotność panowie.. nie wiem kompletnie gdzie poznawać nowe osoby mając 30 lat. Nie jestem jakąś duszą towarzystwa ale kiedyś tak nie było i póki były studia to były znajomości i nawet byłem dynamiczny. Potem wszystko się posypało, każdy poszedł w swoją stronę, pozakładali rodziny, powyprowadzali się a ja sobie wiodłem swoje życie ale potem taka samotność mnie przytłoczyła i dodatkowo wpadł alkohol. Siedzę w tym domu i nic nie robię bo nie mam gdzie wyjść. Wychodzę tam gdzie są ludzie podczas codziennych czynności ale to tylko przebywanie tam gdzie są ludzie i nic z tego nie ma. Źle mnie z tym, chciałbym mieć do kogo się odezwać, z kim wyjechać za miasto, nie musi to być dziewczyna chociaż byłoby super ale zwykłe znajomości które nie będą tylko na kilka godzin.

#przegryw #samotnosc #depresja #tfwnogf #blackpill #feels #zalesie

#polska #zwiazki #p0lka #singiel #przegryw #swiat #samotnosc

Często widziałem tu wpisy na temat samotnych matek z dziećmi. Wpisy miały różny charakter, ale często pojawiał się w nich motyw, by nie wiązać się (zwłaszcza będąc samemu singlem z czystą kartą) z taką kobietą. Zastanawia mnie skoro tyle tych samotnych matek, to analogicznie powinno być mniej więcej tyle samo chłopów,
@Kopytnik_1: znam gościa, którego żona zdradzila. Dzieci on dostał, żona alimenty płaci. Zwiazał się z nową kobietą.

Mój brat związał siŕ z samotna matką. Dziecko przyjęło jego nazwisko. Teraz też z nią syna ma.

Jak kobieta ogarnięta, a dzieciak młody tak do 3-4 lat, to śmiało można wchodzić moim zdaniem.
  • Odpowiedz
Który punkt bardziej opisuje ciebie?

1. Tu, na świecie i w życiu czuję się generalnie całkiem dobrze. Nie zawsze jest idealnie ale jestem osobą szczęśliwa, czuję że pasuje do tego świata, może nie wyróżniam się bardzo ale jestem w stanie porozumieć się z innymi. Rozumiem i akceptuję zasady panujące na świecie, nawet jeśli nie wszystkie są super. Generalnie czuję, że jestem w dobrym miejscu, że tu pasuję

2. Bardzo często mam inne

Z którym punktem bardziej się utożsamiasz?

  • 1 18.6% (11)
  • 2 81.4% (48)

Oddanych głosów: 59

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
hejo! uprzedzam, że mo ze być trochę dużo do czytania.

Jestem chronicznie zmęczony i nieszczęśliwy, nie licząc jakichś pojedynczych momentów.
Mam 28 lat, ponad 1,5 roku temu zawalił mi się 7 letni związek. Psuło się niestety od dłuższego czasu a zwieńczeniem tego było zerwanie dziewczyny, zrzucenie winy na mnie a po kilku miesiącach dowiedziałem się, że spotykała się z nowych gościem przez 2 miesiące przed zerwaniem i zaraz bodajże miesiąc po zerwaniu zamieszkali już razem. Mocno mnie to zdołowało, poczułem się ogromnie zdradzony oraz moje poczucie własnej wartości spadło bardzo nisko. Najgorsze, że prawie w tym samym czasie 2 moich dobrych ziomków/przyjaciół przeprowadziła się z partnerkami za granicę i zostałem tak naprawdę sam. Wynająłem wtedy sam kawalerkę ale po miesiącu wypowiedziałem umowę i wynająłem pokój - samotność i pustka rozwalały mnie od środka.
Pierwszy rok od rozstania był #!$%@? tragiczny. Po pracy prawie nie wychodziłem z domu - jedynie wychodziłem kilka razy w tygodniu na 1,5-2h spacery po mieście. Weekendowo odwiedzałem rodzinę albo piłem z kumplem (sam rzadko ale zdążyło się kilka takich weekendów). Nie poznałem wtedy żadnych nowych znajomych a tym bardziej dziewczyn. Tkwiłem w takim zasranym marazmie, nie miałem ochoty ani energii na nic.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam trochę problem z relacjami. Zawsze byłem #introwertyk i uważałem za meczące relacje z przypadkowymi osobami, które niewiele wnoszą do życia. Wiecie, jakieś spotkania integracyjne w pracy z randomowymi osobami, small talki w stołówce pracowniczej. To też nie tak, że byłem jakimś totalnym odludkiem, czy gburem, co ignorował osoby, które inicjowały kontakt, ale każdy introwertyk wie, że to nie są najfajniejsze rzeczy. Na maksa jednak angażowałem się w przyjaźnie (dosłownie 2/3), które właściwie prawie zawsze był wieloletnie. Sam jestem ogólnie osobą troskliwą, wyrozumiałą, lojalną, która generalnie unika konfliktów, tak więc przez te lata relacje przyjacielskie funkcjonowały bez szczególnych ekscesów. Mała adnotacje, że relacje z przyjaciółmi, to były 90% moich wszystkich relacji towarzyskich, właściwie zaspokajały moje zapotrzebowanie w zupełności.

Potem przeprowadziłem się do większego miasta (oni też), przyszła dorosłość. No i wiadomo, wszyscy nadal byliśmy przyjaciółmi, ale siłą rzeczy te relacje były już nieco mniej intensywne. Trochę rzadziej się spotykaliśmy, inaczej spędzaliśmy czas, no ale nadal wszystko przebiegało w dobrej atmosferze. Do tego momentu relacje były równe, tzn. obie strony angażowały się tak samo.

W pewnym momencie jednak zauważyłem, że moje zaangażowanie w relacje wydaje się być chyba za duże w stosunku do drugiej strony. Ja jestem osobą, która bardzo rzadko rzadko gdzieś wychodzi, albo kogoś wyciąga, ale zobaczyłem, że mimo tego, to ja głównie coś inicjuję. No wiecie, nadal fajnie się gada jak już się spotkamy, ale gdyby nie ja, to pewnie relacja ograniczałaby się tylko do komunikatorów.
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): Przyznam, że idealnie opisałeś to co w pewnym sensie sam doświadczam. Szukając przyczyny zastanawiałem się czy to ja coś robię nie tak czy może oni już nie chcą kontaktu i dać sobie spokój i przestać być inicjatorem tych znajomości. Jeśli jeszcze śledzisz ten wątek lub ktoś ma podobne odczucia polubcie ten komentarz a chętnie możemy podyskutować sobie na ten i inne tematy :P

  • Odpowiedz
@Shatter jest kasa i rozrywki to są przyjaciele. Też miałem przyjaciół dopóki lubiłem sobie dupnąć lolka, czy miałem czas żeby iść co drugi dzień na alkoposiadówę, ale jak zaczęli zarzucać grubszy temat to odpuściłem i nici z przyjaźni.
  • Odpowiedz
#polska #zwiazki #p0lka #singiel #przegryw #swiat #samotnosc

To oczywiste, że kobiety mają prawo mieć swoje oczekiwania od potencjalnych partnerów, podobnie zresztą jak i faceci od kobiet. Pytanie tylko czy te oczekiwania nie są obecnie często oderwane od rzeczywistości?

Ja będąc facetem nie chciałbym być traktowany jak swego rodzaju "gadająca rzecz", chodząca kasa fiskalna, stanowiąca uzupełnienie rozwoju osobistego jakiejś kobiety. Wiadomo, jak "rzecz" się znudzi, to kobieta może zechcieć ją zamienić na nowy model.

Ja
Kopytnik_1 - #polska #zwiazki #p0lka #singiel #przegryw #swiat #samotnosc 

To oczywi...

źródło: Polki

Pobierz
  • 4
@Kopytnik_1 a potem się dziwią, że chłopy robią je na raz xD

Bo kto by chciał pannice podchodząca pod 40, najlepsze już dawno zajęte
( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
  • 3
@Kopytnik_1 no o tym mówię też w zasadzie.

Kobiety z wiekiem są mniej pożądanym "towarem" na rynku, mówiąc wprost. Kiedyś widziałem ciekawe badanie, które pokazywało atrakcyjność płci zgodnie z wiekiem. Wykres atrakcyjności samotnej kobiety, był odwrotnie proporcjonalny do samotnego chlopa, który się starzeje.

Wiązało się to z wieloma czynnikami - uroda zwłaszcza, gdzie często jednak faceci zaczynają dbać o siebie w późniejszym wieku, co jest często odwrotne do kobiet, które za
  • Odpowiedz
@AlexBrown: Nie jesteś sam Miras ja dzis leżę w łóżku cały dzien mam dnę moczanowa ból stopy jest taki ze idzie ocipiec a to wszystko Pezez kebaby i nadmiar piwa
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim

Przeczytanie ostatniej zapowiedzi wprowadzenia source2 w csgo wprowadziło mnie w bardzo nostalgiczny stan. Nie grałem od wielu lat, ale nawet gdy zaczynałem, to wszyscy czekali na source2 i wyższy tickrate. Mam w tej grze tysiące godzin i z niej pochodzi mnóstwo fajnych wspomnień z grania ze znajomymi. Z nikim z tych lat nie utrzymuję kontaktu. Po skończeniu szkoły wszyscy pojechali do różnych miast i kontakt umarł w przeciągu 1-2 lat. Z resztą prawie nikt z nich i tak już nie gra w gry (sprawdzałem na steamie). Podobnie z nowszymi znajomymi. Chciałbym chociaż przez tydzień znowu poczuć to beztroskie uczucie, gdy całymi dniami grasz meczyki pełnym składem, a jedyne zmartwienia to, by wygrać clutcha, nie zamykać tabeli i nie spaść z rangi ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#feels #nostalgia #samotnosc