W ostatnich dniach kontynuowałem ten swój quasi-literacki żywot. W piątek po pracy zaszedłem wiedziony nagłą chęcią do antykwariatu na Rynku. Wiedziałem, że mogę tam znaleźć oryginalne plakaty, i to głównie zmotywowało mnie, by tam ponownie zajrzeć. Potrzebowałem czegoś, co ubogaci kawałek ściany, na który często spoglądam, leżąc na łóżku.

(na słuchawkach Ballady Johna Coltrane’a)

Po wejściu do środka uderzył mnie zapach starych książek. Starsza pani, ekspedientka, siedziała przy biurku pochłonięta lekturą. Przy półce
budep - W ostatnich dniach kontynuowałem ten swój quasi-literacki żywot. W piątek po ...

źródło: Kd2msdu7

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mr-dawid: Kiedyś tak robiłem, ale później polubiłem się z kompletna cisza. Czasami nawet staram się ciszej i wolniej oddychać, by było jeszcze ciszej.
  • Odpowiedz
czemu osoby mieszkające z rodzicami nazywa się pasożytami? rozumiem że jak ktoś neetuje to jest to pasożytnictwo, ale jak ktoś pracuje, dokłada się do rachunków i zakupów, sprząta, to niezbyt rozumiem gdzie w tym pasożytnictwo

wyprowadzka ma sens jak ktoś chce mieszkać ze swoim chłopakiem/dziewczyną czy znajomym albo jak jest z jakiejś pato rodziny to tak, wtedy ma to sens

w innych przypadkach wyprowadzka z rodzinnego domu dla idei "bo mieszkanie z
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w innych przypadkach wyprowadzka z rodzinnego domu dla idei "bo mieszkanie z rodzicami to wstyd, co ludzie z pracy powiedzą" do jakiejś mikro kawalerki i wydawanie połowę swojej wypłaty na wynajem januszowi prowadzącemu chów klatkowy Polaków jest dla mnie skrajnie irracjonalna


@Zoyav: już Ci odpowiem, bo jak mieszkasz z rodzicami, to nie musisz pracować za drobiazgi, też nie dasz zarobić lichwiarzowi, który zwinie Ci pół pensji, za to, że pożyczy Ci
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Gdzie można znaleźć partnerkę? Po 8 latach związku przyłapałem narzeczoną na zdradzie i od razu zakończyłem związek. Od tamtego czasu minęły dwa lata i w końcu w wieku 35 lat zaczęła mi odpuszczać silna depresja oraz zaczęła coraz częściej dokuczać mi samotność. Chciałbym kogoś poznać, ale niestety studia mam już dawno za sobą a w pracy głównie sami faceci. Jestem introwertykiem i nie mam żadnych znajomych poza pracą.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim na twoim miejscu bym pojechał. Co człowiek ma z tego życia, a tak to przynajmniej sobie popije i porucha. Realizuj swoje marzenia. Najlepiej jakbyś pojechał ze znajomymi tylko żeby nie skończyło się jak w kac vegas ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@Geralt678: ale zobacz ile doświadczenia zbierasz, tylko szkoda, że różowe mówią jedno na spotkaniu a drugie robią już po nim. BĘDZIE LEPIEJ, Z FARTEM
  • Odpowiedz
@Geralt678: to ty masz 25 lat i spotykasz się z 15 latkami? xD Już pomijając jakieś kwestie moralne, czy współżycie to jak można nawiązać bliższą relację z taką dziewczynką? To jeszcze dziecko, w starym systemie 3 gimnazjum.

Jeżeli dochodzi do wielu spotkań, to albo foty na profilu różnią się znacząco od realnego wyglądu, albo osobowość musi być bardzo nieciekawa
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja lubię być częścią grupy, ale w takim kontekście, że jednocześnie jestem wśród ludzi, ale też tak, że ode mnie niczego nie oczekują i akceptują, że tylko jestem.

Mógłbym to porównać do czasów jaskiniowych, kiedy dopuszczaliby mnie do wspólnego ogniska, ale byłbym wciąż na uboczu, ten który stróżuje w nocy i zawsze spełnia jakąś pożyteczną rolę w społeczności
@maupishoon:
  • Odpowiedz