dziewczyna ode mnie z pracy gruba, średniego wzrostu, bez jednego zęba z przodu ma chłopa


@Zoyav: gratuluje, ważne że jesteś szczęśliwa
  • Odpowiedz
@Kopytnik_1: owszem, moja dorosłość odbiega od tego jak miało to wyglądać, ale z drugiej strony te wyobrażenia zawsze były jakieś takie naiwne, w dodatku bez podejmowania jakichś konkretnych działań zmierzających w tym kierunku. Ot, myślałem że samo się ułoży po mojej myśli. Raz tylko rozpoczynając studia uparłem się żeby konsekwentnie dążyć do tego jak chciałem żeby wyglądała moja przyszłość. Nie był to dobry okres w moim życiu i w dużej
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

– To była szybka piłka – opowiada Szymon, handlowiec ze Śląska. – Podeszła do stolika, powiedziała: „wstań”. Wstałem, trochę spłoszony, bo nie wiedziałem, o co jej chodzi. Tylko się skrzywiła i powiedziała: „Sorry, ale nie”.

Szymon ma pośrodku szóstkę. Najgorzej. Bo ta szóstka jest częścią składową trzech cyfr, które skutecznie utrudniają mu randkowanie. Szymon ma 163 centymetry wzrostu. Jest niski. Za niski na randki.


Za niski na randki. Fragment książki „Najgorsze randki świata…” Agaty
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sporo rzeczy udało mi się dziś zrobić. To znaczy sporo, jeżeli patrzeć przez pryzmat ostatnich miesięcy, w których dałem się życiu zepchnąć do głębokiej defensywy. Czeka mnie zmierzenie się z konsekwencjami kilku nieadekwatnych wyborów, ale jestem trochę spokojniejszy. Staram się nauczyć odpuszczać i akceptować, że prawdopodobnie nigdy nie będę na prawdę szczęśliwy więc nie ma się co spinać za bardzo. #ehhpill #samotnosc
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#terapia #pytanie #psychoterapia #psychologia #samotnosc
Czy są jakieś ćwiczenia lub metody by zaakceptować rzeczywistosc? Chodzi mi o sytuację lub emocje, które wiem, że się wydarza lub które są częścią życia, na które jednak nie mamy wpływu i których mimo to nie jesteśmy w stanie zaakceptować? Tzn bardziej chodzi o brak akceptacji, że takie emocje się pojawiają (np niezgoda na smutek, ból, odrzucenie)
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@John_Edgar_Hoover ale wszystko działa poprawnie. Musimy mieć emocje i reagować na wydarzenia aby mozg to przetworzył. Akceptować to można dany stan rzeczy, że czegoś nie da się osiągnąć i to zaakceptować albo że życie lepsze nie będzie. Ale emocje? W żadnym wypadku
  • Odpowiedz
@John_Edgar_Hoover psycholog by Ci pomógł. Nie ma uniwersalnej zasady bo każdy ma inny bagaż, inaczej reaguje. Samemu raczej trudno tego się nauczyć bo nie jesteś obiektywny dla siebie i potrzeba kogoś kto to ogarnia „z zewnątrz” żeby to ocenił.

Po to ludzie chodzą do psychologa. Żeby na podstawie swoich przeszłych przeżyć ogarniać swoje emocje we właściwy sposób (akceptować, świadomie przeżywać i w efekcie widzieć dlaczego po danej sytuacji zachwuje sie tak
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach