@Lukiak
W zdecydowanej większości pewnie tak, ale chciałbym poczuć w życiu choć raz te tak zwane motyle w brzuchu, zauroczyć się i nie widzieć poza tą osobą końca.


Zapomniałeś o ważnym szczególe: zauroczyć się z wzajemnością.

Ja się kilkukrotnie zauroczyłem, ale zawsze kończyłem we friendzonie. Za każdym razem jak w nóż w serce
  • Odpowiedz
@bulbulator90: a no to to wiadomo, oczywista rzecz. Bez wzajemności to ja już miałem ze trzy historie. Z jedną jak się raz na rok mijam to wszytko wraca mimo że minęło 10 lat. Człowiek to p------a istota.
  • Odpowiedz
@Urodzony_Kleszczem: umiejętności miękkie? Czyli po prostu brak obycia z ludźmi mówiąc prościej? Obecnie tak jak ty robie różne obowiązki w domu, aby chociaż nie być typowym pasożytem, za ten miesiąc się rodzicom dołożyłem, ale do końca tego miesiąca przydalo by się już mieć pracę. Mam 23 lata więc niby początki "dorosłego życia" a ja juz kilka miejsc pracy przerobiłem i najlduzej 1,5 roku przepracowałem w jednym miejscu a reszta to
  • Odpowiedz
@Kebab_po_browarze: według mnie najlepszym rozwiązaniem dla osób spod tego tagu to nie rodzić się w ogóle, ale na to już za późno. teraz widzę, że neet, chociaż wygodny, obdziera faceta z jakiejkolwiek godności. trafiasz między ludzi, którzy prosperują normalnie, mają dochód i poczucie stabilności, mogą sobie finansowo pozwolić na drobne zachcianki na mieście, a ty walczysz z myślami, czy cię zakup durnej kawy nie wykończy finansowo + poczucie bycia dzikusem
  • Odpowiedz
@maateusz123: Witam w klubie. To samo dzisiaj mam. Tez myślę o straconych latach. Dzisiaj jestem w jednym z największych miast. Widziałam uśmiechnięte pary i nastoletnie laski roześmiane z kwiatkiem w ręce. Ja w samotności i nieszczęściu od zawsze.
  • Odpowiedz
@RadosnaKloaka: niby tak ale jakoś staram się tym nie przejmować. Gram sobie w gierki, czytam raz do roku wiedźmina i władcę pierścieni, mam kotki w domu i czas sobie leci tak od piątku do piątku. Idzie się przyzwyczaić. Kiedyś może się tym martwiłem. Teraz to sobie tylko rozmyślam i jakoś leci.
  • Odpowiedz
@tomwick55:

Walentynki dla chłopa: kup coś dla swojej baby, najlepiej biżuteria, w dobrym smaku jest jakaś bombonierka i bukiet róż, zabierz babę do drogiej restauracji, oczywiście zapłać rachunek

Walentynki dla baby: bądź miła i na końcu o------l kolbę dla swojego chłopa
  • Odpowiedz
@bulbulator90: Rozumiem huopa bo w młodości też przez to przechodziłem. Ale teraz, mnie starego truecela i zakapiora przegrywu ten dzień już w ogóle nie rusza. W pewnym wieku liczy się już tylko by być zdrowym i mieć święty spokój.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@spinel: u mnie każdy dostawał walentynkę w podstawówce, jak ktoś nie dostawał żadnej to oni to jakby sprawdzali przed i wtedy dorabiali syntetyczną.
W gimnazjum i szkole średniej już nie było tak miło ehh
  • Odpowiedz
o właśnie zapomniałem o tym napisać - gdy miałeś te 14 lat mogłeś być chudym szczurem 130 cm 50 kg albo sportowym byczkiem 165 cm i 60 kg na którego leciała cała szkoła


@spinel: Właśnie mniej więcej w tym wieku byłem tym szczurem, chudy, najniższy w klasie, ciągle w bluzie, bo się wstydziłem chudych rąk, eh, czasem bym się chciał cofnąć w czasie i jakoś się pocieszyć, że kiedyś będzie
  • Odpowiedz