#przegryw #niebieskiepaski #samotnosc

Ostatnio przeszedłem ciężką infekcję bakteryjną. Bardzo mnie sponiewierało. Nieustępująca gorączka 39 stopni, okropne bóle mięśni, kości i stawów, takie, że człowiek nie mógł pięciu minut poleżeć w jednej pozycji, miejscowa wysypka, cała klatka piersiowa czerwona, krwiomocz, kaszel, problemy z oddychaniem itd. Przez kilka dni nic nie jadłem, w trzy dni straciłem prawie trzy kilo, bo się ważyłem dla lekarza. Powiem Wam, że ciężko
  • Odpowiedz
Mam wrażenie, ze ludzie, których znam prywatnie i widuje częściej, maja mnie w dupie i to bardzo. Jakby mogli, to wykopaliby mi dół do trumny. Może jedna, z dwie osoby są okej, a z reszta najchętniej nie miałabym kontaktu bo to jest poniżające.
To fałszywe miłosierdzie, uśmiechy na pokaz, czy olewanie w ważnych sytuacjach to już za dużo dla mojej psychiki. #zalesie #samotnosc #depresja #samobojstwo
@tesknilam_: Widzisz, swoimi problemami najlepiej dzielić się z lustrem. Pogadać samemu ze sobą co się stało, dlaczego się stało i co zrobić, żeby więcej się to nie powtórzyło. I potem to konsekwentnie robić, bo nikt za nas naszych problemów nie rozwiąże jak sama zdążyłaś zauważyć.
A ludzie, którzy w większości cieszą się z porażek innych bo to utwierdza ich we własnej zajebistosci tak naprawdę nie chcą być obarczani cudzymi problemami.
  • Odpowiedz
#przegryw #samotnosc #depresja

Kiedy budujesz fortecę, żeby się bronić to najczęściej
Sam kończysz w niej jako więzień, pomnażasz w sobie agresję
Przez to ci milczy Messenger, przestaje cokolwiek wychodzić
Przez to nie ma już szans na amnestię, no sorry, bo zawsze jest coś nie tak
@xmadesio Kiedy wszystko ci się wali, kiedy świat strzela seriami
A rzeczywistość z seriali to to nie tu
Patrz inaczej na to stary zawsze da się coś naprawić
Przez różowe okulary spójrz
  • Odpowiedz
Nie mam szans na nawiązanie jakiejkolwiek bliższej relacji z drugim człowiekiem, jestem społecznie niepełnosprawny. Kompletnie nie odnajduję się wśród ludzi. Unikam interakcji, bo zawsze milczę w ich trakcie, więc są one dla mnie nieprzyjemne, a moje uczestnictwo w nich jest pozbawione sensu, tylko zawadzam pozostałym. To znaczy nie mam za bardzo czego unikać, jedynie wyjazdów do rodziny, ewentualnie minięcia się z kimś na ulicy.

Jestem skazany na samotność ¯\(ツ)/¯

#przegryw
Tak myślę o samotności i procesie terapii. Na start pozbyłem się lęków, nerwicy, objawów somatycznych - wynikających z duszenia emocji, blokowania ich. To był mój pierwszy mechanizm obronny, wyrobiony w dzieciństwie. No i tak sobie żyłem bez tego mechanizmu ale cierpienie spowodowane samotnością dalej istniało, mimo wyleczenia innych zaburzeń z powoduo braku powodzenia w aspekcie romantycznym. No to wpadłem w przygode z narkotykami, jakiś czas temu zacząłem pić gdy mnie nachodziły te smutne, obezwładniające emocje przygnębienia.
No to psychiatra mnie uczulił, że to kolejny mechanizm obronny i reguluje nastrój za pomocą używek. Przestałem to robić.
Powiedzieli też, że to normalne, ze czuje się smutny, zły, przygnębiony i rozczarowany z powodu tak długotrwałej samotności i braku zaznania bliskich uczuć kiedykolwiek.
I teraz tak myślę, że to błędne koło bo teraz nie zwalczam tych emocji, pozwalam sobie to przeżywać ale te emocje nie osłabną, nie znikną, będę tak cierpiał z miesiąca na miesiąc coraz gorzej widząc jak z biegiem czasu coraz dalej mi do "normalnej" osi rozwoju socjalnego - bo to normalne, że tak się będę czuł właśnie.
Dlatego pewnie teraz jak znowu funkcjonuje normalnie i czuje się przyzwoicie to będę musiał nowy mechanizm obronny wymyślić xD
Bo nie wyobrażam sobie żyć przeżywając to nieustannie, już na tym etapie mam po prostu tego dość, nie jestem w stanie przetrawić tego wszystkiego.
Zauważyłem że jak kiedyś moje niezadowolenie z życia, ogólnie wszystko co związane z przegrywaniem, gnębieniem i tak dalej, przekuwane było najczęściej w płacz, leżenie w łóżku bez celu, myśli samobójcze i bezsilność, tak teraz najczęściej odreagowuje to złością, krzykiem, czasami potrafię się z kimś pokłócić z błahego powodu, pewnie gdybym nie był chudą #!$%@?ą to i może próbowałbym niektórym ludziom dać w pysk, tak mnie inni ludzie już denerwują. Płakać nadal mi
@423frewq4f23: Chłopie, samotność to jest bycie z samym sobą, jak chcesz z innymi ludźmi funkcjonować skoro z samym sobą nie potrafisz? Może czas zaakceptować siebie samego i iść dalej.
  • Odpowiedz
@423frewq4f23: Ale ja też nie potrafię w grupie funkcjonować bo mnie nie lubią, jak zaczynam gadać o fizyce kwantowej to wszyscy patrzą na mnie jak na wariata ale wiesz co? Ja akceptuję siebię i mam to w dupie, nie będę się zniżał do czyjegoś piziomu tylko po to żeby ktoś mnie zaakceptował.
  • Odpowiedz
#ksiazki #neuropa #antykapitalizm

Chyba jedna z najciekawszych książek jakie czytałem w ostatnim okresie. https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4969537/mniej-znaczy-lepiej-o-tym-jak-odejscie-od-wzrostu-gospodarczego-ocali-swiat

Książka o historii kapitalizmu i tego jak w zasadzie brutalnie wykradł zasoby od ludzi, historia tego jak wielką grabieżą w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze była polityka kolonializmu (i jak w pewnym sensie dalej jest).

Tego,
Need - #ksiazki #neuropa #antykapitalizm

Chyba jedna z najciekawszych książek jakie ...

źródło: 902478-352x500

Pobierz
via Wykop
  • 5
@qusqui21:

no właśnie nie i książka bardzo dobrze tłumaczy dlaczego takie myślenie to tylko kapitalistyczny aksjomat, który został wymyślony przez filozofów oświecenia na usprawiedliwienie kolonializmu i eksploatacji przyrody. Są kultury, które nie myślą i nie myślały w ten sposób, a nawet byli myśliciele, którzy się temu sprzeciwiali w oświeceniu (Spinoza), ale ich myśl po prostu przegrala, bo skala bogactwa zrabowanego przez kolonialistów na dzisiejsze pieniądze to setki miliardów.
  • Odpowiedz
Nie mam czasu na sen, podjąłem maksymalną możliwą aktywność wakacyjną. Ciągle, ciągle coś robię, zwiedzam, jeżdżę, korzystam. Wczoraj,( bo piszę to na tronie o 3 w nocy) byłem w Sopocie, pierwszy raz w tym roku. Pogoda upalna, ludzi średnio dużo. Woda jak na Sopot czysta, fale były fajne takie duże lecz bezpieczne. Pływanie było czystą przyjemnością, podobnie jak "walka" z tymi falami.

Oskariatu nie było jakoś dużo. Większość stanowiły rodzice z dziećmi.
Van-der-Ledre - Nie mam czasu na sen, podjąłem maksymalną możliwą aktywność wakacyjną...

źródło: Compress_20230717_030001_1203

Pobierz
#fobiaspoleczna #samotnosc #introwertyzm bruh Moja siostra chce mi załatwić spotkanie/zakolegowanie się Osoby które ona zna a ja w ogóle bo de facto jestem samotny i nie mam żadnych kolegów no i z jednej strony spoko bo rzeczywiście chciał bym mięc jakiś kolegów z drugiej strony strony mam fobię społeczną i jestem introwertykiem i już sama myśl takiego spotkania stresuję mnie i nie wiem co robić
  • 2
@power-weak chciałbyś mieć kolegów więc wiesz co robić, ja mam dobre doświadczenia z tak aranżowanych spotkań.
Polecam receptę na konopie do tego, będziesz się mniej stresował.
  • Odpowiedz