• 1048
Ponieważ moi rodzice 3 miesiące po przeprowadzce wciąż nie założyli sobie Internetu w nowym domu, przypomniała mi sie historia z podstawówki o podobnej tematyce. Akurat poszłam do 4 klasy, a tam doszły do programu lekcje informatyki, na których poznałam cudo technologii, jakim jest Internet. Sporo osób w klasie miało bardziej zaawansowanych technologicznie rodziców, którzy zdołali pozakladać sobie na chacie jakieś Neostrady i inne takie, za to moi starsi wiecznie zbywali prośby o
#trustory #sadstory

Za studiów robiliśmy swego czasu sylwestra (ja, współlokator, kumpel+żona, 2 nieznane dziewczyny), gospodarzami byli kumpel z żoną i to właśnie ona zaprosiła koleżankę, która dodatkowo zaprosiła jeszcze inną koleżankę której żaden z nas nie znał. Nie ukrywam że punktem zapalnym jest że nie była specjalnie wysokiej urody (25 lat a wyglądała na 40). Także jak już wszyscy się zeszli to posiedzieliśmy do tej północy i jak w końcu wyszliśmy to
Od zawsze w moim domu był pies, u żony tak samo. Postanowiliśmy adoptować tą małą myszkę. Znaleźliśmy ogłoszenie, umówiliśmy się i odebralismy ją jak miała 8 tygodni. Poprzedni właściciele dali nam ją po prostu jak jakąś rzecz, z ręki do ręki, bez żadnej książeczki zdrowia, bez żadnej informacji. Odwrócili się i poszli.

Dwa dni później zwymiotowała w nocy kilkanaście razy. Udaliśmy się do weterynarza. Diagnoza - chora wątroba - choroba Rubertha przez
Pobierz
źródło: comment_c95gkiIOT0k79ydVv7pEfLa0fABvhoVa.jpg
opowiem wam #truestory ale niestety bardzo #sadstory
Jestem na wojażach po taniości, idziemy do biedronki i zastanawiamy się co kupić, stoimy przy lodówkach. Mówię do kumpla

Stary jak chcesz żyć po taniości to musimy #!$%@?ć twaróg

A pani staruszka obok na oko 80 lat ze łzami w oczach wtrąca się

tak, ma pan absolutną rację

Jak mnie wtedy ukłuło w serducho to nawet ja nie ( ͡° ʖ̯ ͡°
To, że koła na wystającym korzeniu mogą zachować się nienaturalnie i zaboksować na piasku - przyjmuję.
To, że chwila nieuwagi i braku odpowiedniej reakcji skutkuje puknięciem w inne auto - przyjmuję.
To, że jest to volvo kolegi z pracy i jestem w plecy lakierowanie zderzaka - przyjmuję.
Ale to, że kawałek plastiku spod lampy twojego focusa dosłownie rozpruwa jego oponę 18stkę, za 800zł+ sztuka - tego #!$%@? pojąć nie mogę.
#gorzkiezale #
7. Trzeba czekać 2,5 h na zwiedzanie.
8. #!$%@? się.
9. Zjedz zapiekankę za 7 zł i wodę z Biedry za 4.
9. Wracaj na dworzec i czekaj 2 h.
10. Podwójny brak proftu.
Często z kumplami siedzimy na boisku w parku. Park zamykają codziennie o 23 a otwierają o 5 czy tam o 6. Czyli przed 23 powinniśmy się zwijac żeby nam nie zamknęli parku. Oczywiście da się przeskoczyć przez furtkę, a my ten fakt wykorzystujemy gdy chcemy czasem jeszcze chwile posiedzieć. Jak zamykają park to my przechodzimy za taki budyneczek, a ochroniarz zamyka park bo zwyczajnie nas nie widzi. Szkoda tylko że za każdym
o #!$%@?, #truestory sprzed chwili. Pomagam mamie wyprawić imieniny (za kucharza robię :p) przyszli goście, Grażynki i Janusze, wiadoma sprawa. Szwagier mamy ma konkretną cukrzycę, nie może jeść słodyczy, więc siedzi taki #!$%@? na cały świat, bo trochę tych ciast i placków do wyboru jest. W pewnym momencie mucha usiadła na torcie, więc z refleksem Buffona w najwyższej formie wyszarpnął klapke na muchy z rąk mojej mamy i jak nie jebnie w
#takbylo #niezmyslam #truestory #polskawies #niewiemjaktootagowac trochę #heheszki ale ostatecznie #sadstory

U mnie na wiosce był duet Bigos i Radar. Nie wiem skąd się wzięła ksywa bigosa ale radara stąd, że miał uszy jak dziecko Jerzego Urbana i słoniątka Dumbo. Bez przesady każde ucho jak spodek pod filiżankę. Co najlepsze sam Radar myślał chyba, że ksywa wzięła się stąd, że jest niby taki czujny bo nikt nie był na tyle odważny żeby mu
Tak a propos jednego z ostatnich wpisów na mirko odnośnie #depresja i wsparciu rodziców.

Był taki przypadek w moich okolicach. Dziewczyna 16lat, taka dość nieporadna, w szkole wyśmiewana. Rodziców miała surowych. Gdy coś tam źle zrobiła i doszło do kłótni, wykrzyczała, że ma depresję i potrzebuje zrozumienia. Ojciec nie podnosząc głowy znad zupy odburknął tylko:

Depresja? Chcesz to dam Ci sznur, on Ci pomoże


Nie musiał jej go dać, dziewczyna sama znalazła.
Wiecie co się właśnie stało? Dzwoniła do mnie mama #kasiazwesela, okazało się, że dziewczyna popełniła samobójstwo. Powiesiła się, zostawiła list pożegnalny, w którym napisała, że nie może znieść szykanowania jej w internecie. Brawo! Mam nadzieję, że odpowiednie kroki zostaną podjęte, zostało już złożone zawiadomienie prokuratury. Czemu nie możecie normalnie pisać, komentować, rozmawiać tylko musicie szykanować najsłabszych? Nawet sobie nie wyobrażacie co ta dziewczyna przeżywała - nie miała żadnych znajomych, była autystykiem