#podludzie #patologiazmiasta #patologiazewsi #zwiazki #sadstory

Jakim podludziem trzeba być, aby porzucić kobietę w 5 miesiącu ciąży? Serio, nie mieści mi się to w głowie.

Moja żona ma koleżankę, którą po 10 latach związku zostawił gach. No i dobra, zdarza się, ale smutne jest to, że ona jest w ciąży. He, ciekawe, że on niby strasznie chciał mieć dzieciaka.
I serio wszystko potrafię zrozumieć, bo ludzie się rozchodzą z przeróżnych powodów. On też
Hej. Mam takie pytanie: doradzicie do jakiego lekarza specjalisty mam się udać? Urolog czy dermatolog? Nie chcę wydawać niepotrzebnie kasy, a z NFZ to wizyta najprędzej pewno w 2020...
Otóż, od jakiegoś czasu zauważyłem, że mój penis brzydko pachnie. Nie wiem z czego to wynika. Dbam o higienę osobistą, myję się dwa razy dziennie, bieliznę zmieniam codziennie. Ubrania również zmieniam codziennie. Ręcznik również po kąpieli jest wymieniany. Nie jest istotne czym się
Straciłem ponad 200 zł za kilkadziesiąt MB :(
Mam w telefonie 2 karty sim, korzystam z netu z aero2, ale upadł mi w piach i coś nie chciał wykrywać karty, a więc wyjąłem i wsadziłem znów, przy tej okazji telefon przestał pobierać net z aero a zaczął z plusa, wszedłem parę na wykop i insta, odpalam program od aero i coś czas połączenia się nie zmienia :( tyle hajsu w piach :(
Będzie to jedna z najtragiczniejszych ale i najciekawszych historii, które faktycznie wydarzyły się w mojej rodzinie.
Zaczynając od początku mój nieżyjący już tata miał rodzeństwo. Pośród nich brata Janka.
Janek wychowany w rolniczej rodzinie, mieszkający w kujawskiej wsi odległej od najbliższego sklepu o 4 km postanowił wziąć los w swoje ręce i postanowił wyjechać do Słubic. Byly to lata na przełomie 60/70 roku. Słubice wydawały mu się dobrym miejscem na rozkręcenie handlu
Świat oszalał...

Parę lat temu wniosłem do Sądu pozew. O co, nieistotne. Sprawa ciągnęła się ponad 2 lata. Wygrałem (tak mi się wydaje, bo postawiona przeze mnie w pozwie teza, została potwierdzona przez Sąd wyrokiem). Jakież było moje zaskoczenie gdy w jednym z punktów wyroku dowiedziałem się, że mam zapłacić koszty postępowania sądowego. Odwołałem się. Apelację odrzucono - płać **uju. Pytam prawnika: "Panie coters? coters? Gdzie te piniondzie wpłacić?". Odpowiada: "czekać na
@GordonLameman
Napisałem przecież, że przyszło wezwanie i nie chciano mi go wydać, ponieważ było błędnie zaadresowane.

@ripp1337
Nie, nie przytrafiło się to jednemu na milion. Przez cały okres trwania tej sprawy, spotkałem się z wieloma ludźmi poszkodowanymi przez sądy. W zasadzie śmiałbym postawić tezę, że około połowa "szaraczków", która się z sądem styka, bardzo żałuje tego momentu w późniejszej perspektywie (nie mam tu na myśli tych niedobrych, którzy popełnili przestępstwo, ale tych
jeśli ubezpieczyciel twierdzi, że nie wypłaci hajsu bo nie powinien. A Janusz twierdzi, że "Powinien i to milion", to sąd orzekając dla Janusza sto złotych, wskazuje, że to Janusz ma rację, bo faktycznie ubezpieczyciel ma mu wypłacić hajsiwko.


@birmil: jeśli Janusz chce w pozwie milion, a Sąd mu zasądza 100 złotych, to Janusz "wygrał" proces w 0,01% i jeśli Sąd nie skorzysta z dobrodziejstwa art. 102 kpc, to koszty procesu w
TLDR; Panika gorsza od sraczki.

Smutna historia kierowcy zawodowego, z przykrością informuję, że jest autentyczna. Jakoś miesiąc temu przemęczony, młody kierowca TIRa zjechał na przymusową pauzę. Na parkingu na MOP miał spędzić całą noc. Na rozluźnienie postanowił więc z gwinta trochę pociągnąć. Teraz opis tego MOP - po dwóch stronach autostrady A4 stoją stacje benzynowe oraz 2 restauracje typu fastfood połączone z tunelem oraz ogromne parkingi dla dużych mobilków oraz klientów w/w
Mirki dziś mam trochę #feels bo zerwała ze mną #rozowypasek ( ͡° ʖ̯ ͡°) Trochę dziwna historia bo 10 minut wcześniej powiedziała że mnie kocha. A dokladniej bylo tak że ktoś wysłał zdjęcie przerobione w Photoshopie że zamiast rzeźby Marylin Monroe w Hiszpanii jest koleżanka i wygląda jakbym całował koleżanke ( ͡° ʖ̯ ͡°) i tak byla 7/10 ide do piwnicy #truestory #sadstory ##!$%@?
Nienawidzę tego uczucia gdy w potrzebie siadam wygodnie na kibelku i robię dwójkę. Wtedy przychodzi ten moment, gdy niby już skończyłeś ale jednak czujesz że coś, jakiś kawałek, niewielka cząstka wciąż znajduje się gdzieś na samym koniuszko odbytu i wtedy zapierasz się i przesz, przesz z całych sił aż zaczynają ci puchnąć gałki oczne... a tu nic. Nic, ani grama! W końcu zrezygnowany z pozcuciem przegranej podcierasz się i z opuszczoną głową