Czytając najnowszy post @blazej30 przypomniała mi się taka akcja z #krakow.

Byłem ze znajomymi na weekend, standardowo żeby się trochę zrelaksować. Wzieliśmy jakiś hostel, bifor, pijemy siedzimy gadamy. Potem w planie jakiejś jedzenie i gdzieś na rynek.
Okazuje się, że było jeszcze wolne łóżko w naszym 8osobowym pokoju i dorzucili nam jakiś #rozowypasek. No to pełna kultura, mówimy że za godzinę nas już nie będzie i że nie robimy gnoju.
Z takich życiowych wtop to dostałem kiedyś od koleżanki na studiach kubek z własnoręcznie robionymi rysunkami i napisami specjalnie dla mnie. I oczywiście zostawiłem go po pierwszym wykładzie pod ławką. Za półtorej godziny już go tam nie było. Takie mnie zażenowanie złapało, że unikałem dalszych kontaktów. #!$%@? zgubiłem prezent w pół godziny na który ona się starała pewnie sporo czasu. Nigdy nikt mi czegoś tak fajnego nie podarował. ( ͡° ʖ
Sąd utrzymał niskie kary za zabójstwo kobiety w Sokółce

Stonoga miał rację, sądowe urwy. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

25, 15 i 12 lat więzienia - takie kary utrzymał w piątek Sąd Apelacyjny w Białymstoku, w procesie trzech młodych mężczyzn oskarżonych o zabójstwo 27-letniej kobiety w Sokółce. Orzeczenie jest prawomocne.

Proces dotyczył zbrodni ze stycznia 2009 r. 27-letnia kobieta, znajoma jednego z oskarżonych, została zamordowana we własnym mieszkaniu. Zabójcy
MIRKI CO SIĘ #!$%@?ŁO TO NIE UWIERZYCIE

Żyję se normalnie, tu zjem kwasa tu pohasam, trochę medytacjaboners, troche piwnica, nic specjalnego. Nagle jeeeeb buuuuum jak nie #!$%@?ło, jak nie jebnęło wstałem otrzepałem się z kurzu a tu WSZYSCY #!$%@? NA MNIE PATRZO. NO ALE WSZYSCY NORMALNIE JAK BOGA KOCHAM. I tak do dziś. I #!$%@? i co zrobisz i trzeba żyć dalej.

#heheszki #oswiadczenie #oswiadczeniezdupy #truestory #sadstory #wroclaw #gownowpis
Widziałam jakąś głupią zarzutkę na mirko o uśpieniu szczeniąt i przypomniało mi się, jakiej bezmyślności świadkiem byłam w dzieciństwie. Jeździłam wtedy na wakacje na wieś do matki wujka i bawiłam się ze zwierzętami gospodarskimi, bo okoliczne dzieci nie chciały. Pamiętam, że wiecznie któraś z suczek na gospodarstwie była w ciąży, ale szczenięta szybko po narodzinach znikały. W końcu dowiedziałam się, że ta stara kobiecina je topi. Kocięta czasem zostawiała, żeby myszy goniły.
@Shanny: w sumie nie lubię psów, ale lubię jajecznicę.
na szczęście u mnie na wsi pod topór padały jedynie kury, koguty i kaczki.
babcia moja za to będąc nastolatką baaaardzo płakała, jak zabili jej ulubioną świnkę ( ͡° ʖ̯ ͡°) do tej pory o tym wspomina i płacze.
Kiedyś za młodu nie chciałem iść do szkoły i wsadziłem termometr do herbaty. Niestety herbata miała over 9000 stopni i termometr pękł. Nie chciałem dostać po dupie więc #!$%@?łem termometr za szafę (pewnie dalej tam leży xD). Potem babcia weszła do pokoju i spytała czy mam temperaturę. Ja mówię, że nie i że odłożyłem termometr już babciu. No to babcia se siadła i patrzy jak #!$%@? śniadanie.

I w pewnym momencie pyta
Wczoraj była rocznica śmierci mojego taty, którego moja #rozowypasek nigdy nie poznała.
Wychodząc do sklepu pokazywałem jej, że przez używając samych słuchawek i sterowania głosowego można wysyłać smsy.
Gdy Siri zapytała, co chcę wysłać, powiedziałem:

I want to tell that I love her.

Dzisiaj rano pisząc do niej zobaczyłem w wysłanych, że Siri wysłała jej:

I want to tell dad I love her.

Wiem, że taka głupota i w ogóle, ale od
Powiem wam że nigdy nie wiadomo kiedy kobieta okaże się Karynką. Moja koleżanka przez 26 lat trzymała pozory prawilnej dziewczyny. Okazało się że jest w ciąży. No każdy oczy jak 5zł to bo przecież ona nie z tych samotnych matek czy wiatropylnych. No ale że nieszczęścia chodzą po ludziach to w końcu zdarza się romans czy przelotne zauroczenie co przy braku doświadczenia może zaowocować dorodnym dzieckiem. No i na pejsiku wczoraj wstawiła
Byliśmy z moją koleżanką jakiś czas temu w sklepie i tam były sanki i jej mówię

Ej Kasia, zaraz śnieg, pozjeżdżamy na sankach niedługo :)

a ona:

Błażej, ja jestem już za stara na zjeżdżanie na sankach


I tak mi się odechciało jazdy na sankach w tym roku. Bardzo ją lubię i nie chciałem, żeby mnie miała za dzieciaka (do tego jest rok młodsza ode mnie, ma 10 lat).

I siedziałem w
Kiedyś jak dwóch pijanych sąsiadów ścigało się po mojej ulicy autkami. Rozwijali prędkość, z piskiem hamowali, zawracali (na jednokierunkowej) i robili to samo. Zadzwoniłem po psiarskich. W odwecie sąsiad #!$%@?ł mi drzwi do klatki (dostań raka #!$%@?) po tym jak razem z uczestnikami imprezy stali pod moim oknem i krzyczeli żem konfident ( ͡° ͜ʖ ͡°). Co zabawne sąsiedzi z mojej kamienicy (tamten sąsiad mieszkał dom obok) obwinili