Czy znany jest przypadek, że ktoś zakwestionował mandat na podstawie zdjęcia z fotoradaru z powodów naukowych?
Jak by się tak zastanowić, to zdjęcie z fotoradaru nie jest dowodem przekroczenia dozwolonej prędkości.
Zgodnie z zasadami fizyki prędkość pojazdu w momencie wykonania zdjęcia wynosi równe zero km/h.
Prędkość=droga/czas
Na zdjęciu























https://www.youtube.com/shorts/pSA67L32IF8
#prawojazdy #
źródło: debil
PobierzMysle ze dobrze opisałem sytuacje z tego co widze. Policjant stanowczo stwierdził, że żółte linie są nadrzędne i wcale nie musi być znaku pionowego określającego dokładna organizacje ruchu, jak to postulował jeden Mirek.
Ja sie z tym w pełni zgadzam, ale zauważam że ten prawy pas powinien sie kończyć w bardziej oczywisty sposób, bo jest to bardzo nieintuicyjne. Przeciez
Niektórym to jednak ciężko wytłumaczyć.
Ostatnio tamtędy przejeżdżałem ale w druga strone i też się jedzie dziwnym zygzakiem. Organizacja ruchu tam leży