Kiedy wszystko w życiu się układa i jest wręcz zbyt dobrze, to zawsze musi się coś nagle s--------ć, na przykład dajmy na to dzisiaj podczas podcierania się, zauważyłem, że papier zamiast być brązowy jest jasnoczerwony i wcale nie były to nadrukowane na nim truskawki.
Co jeśli jakieś rodzeństwo zakochałoby się w sobie i miało nawet świadomie potomstwo którego chcieli/pragnęli żyjąc ze sobą z własnej woli. Jak rozumiem konsekwencje byłyby głównie społeczne i ewentualnie genetyczne ale co z prawnymi? W zasadzie kuzynostwo może nawet zawrzeć ze sobą związek małżeński legalnie, rodzeństwo nie. Jeśli rodzeństwo miałoby dziecko i wszystko odbywałoby się dobrowolnie i bez przymusu to czy ktokolwiek mógłby coś z tym zrobić? Pewnie tacy ludzie wystarczyłoby żeby
Siema mirki, które pewnie mają dłużej #prawojazdy niż ja. Jechałem sobie dzisiaj samochodem i tak się złożyło, że stanąłem na skręcie do biedronki- trasa dalej prowadziła prosto- przede mną było parę samochodów które stanęły przed światłami. Nic nie mogłem na to poradzić, jak było żółte to już stałem tam i mogłem jedynie podjechać samochodowi przede mną, ale i tak się nikt nie mógł samochodem przecisnąć. No i teraz clue. Jakiś
@TMBRK: zablokowales zjazd z drogi stojąc w korku? Nie wiem co mówią przepisy w tym temacie ale oczywiście, że rozsądniej zawsze zostawić trochę miejsca dla ludzi co chciałby tam skręcić. Domyślam się, że "dziad" jechał z naprzeciwka i chciał skręcić w swoje lewo?
źródło: IMG_4832
Pobierz