@myszczur: Jak chcesz zminimalizować ryzyko jakiegoś podważenia w sądzie (o co wcale niełatwo wbrew temu co napisano wyżej), to sporządź go w formie aktu notarialnego. Do tego dochodzi minimalizacja ryzyka, że testament na przykład zaginie.
  • Odpowiedz
@Kopyto96: Ogarnij sobie pracę zdalną w dużym mieście i jesteś ustawiony. Wbrew pozorom różnica 1,5k - 2k na najmie to w skali roku już 17-24k więc nie w kij dmuchał jak ciułasz na wkład własny. Zawsze powtarzałem że koszt najmu trzeba ciąć do maksimum
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć,
zauważyłem, że ludzie mnie nie słuchają lub nie rozumieją co chcę im przekazać
i nawet nie chodzi o obcych, bo to akurat wiadomo, że nie łatwo do ludzi dotrzeć, a jak ktoś potrafi, to zarabia krocie.
Ja mam problem nawet z bliższymi znajomymi i rodziną.
Mam wrażenie, że jakby słuchają jednym uchem, a drugim im to wszystko wylatuje,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Jeśli normik nie widzi, że może sobie coś załatwić rozmową, mieć z niej jakąś korzyść dla siebie, nawet w formie samych plotek o kimś, to mu się mózg wyłącza. Po zwróceniu uwagi próbuje przerzucić winę na ciebie.

A bliska rodzina, jeśli traktowała dziecko tak pół-serio, no bo to przecież dziecko, coś jak zwierzątko domowe, a nie człowiek, to później im tak zostaje na zawsze, chyba, że akurat czegoś chcą.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Też tak mam z niektórymi osobami. Najlepiej znaleźć znajomych, którzy nas rozumieją. Przez naprawdę długi czas myślałam, że to normalne lub to ze mną jest problem, ale po poznaniu mojego chłopaka to się zmieniło. Serio, zmiana otoczenia jest ważna dla nas samych.
  • Odpowiedz
@Kopytnik_1: To jest nie tyle kwestia miasto / wieś, a przede wszystkim kwestia studiów - osoby które kończyły zawodówkę albo technikum i zaczęły pracować po prostu zaczynają dorosłe życie 5 lat wcześniej, więc też wcześniej biorą ślub i myślą o dzieciach. W przypadku małych miasteczek udział ludzi którzy idą na studia jest znacznie niższy, a poza tym bardziej rzucają się w oczy, bo młodzi, którzy chcieli sobie przedłużyć dzieciństwo, wyjechali
  • Odpowiedz
@Kopytnik_1 @Anjinsan87: Wczoraj byłem na takim samotnym spierdotripie w lesie w rodzinnych stronach i też widziałem sporo takich młodych par. I miałem bardzo podobną rozkminę, z mojej klasy z podstawówki (rocznik 91) ci co nie poszli na studia albo po studiach zamieszkali na wsi, najczęściej nadal w tej samej okolicy to tylko jeden chłopak nie założył rodziny (na jakieś 12 osób). Z tych co zamieszkali w mieście po studiach
  • Odpowiedz
@Kopytnik_1: ja pojechałem na święta do rodzinki i to była najgorsza rzecz, która spotkała mnie w ostatnim czasie. Zjechało się kuzynostwo, ciotki i wujkowie i zaczęło się wypytywanie "anon, a ty czemu nie masz dziewczyny?", "stary koń, pannę byś sobie jakąś znalazł", "a może ty gaj hehehe". Kuzynostwo kilka lat starsze i cały czas gadało o gówniakach, planowanych ślubach, a ja cicho jak mysz siedziałem i tylko wsłuchiwałem się w
  • Odpowiedz