#anonimowemirkowyznania
Wuja do mnie ostatnio "Ej anon może załatwisz pracę mojemu Pietrkowi w tej swojej korporacji?". Pytam zatem, jak u Piotrka z angielskim. Wujek na to, że nie umie za bardzo, ale po znajomości to chyba nie będzie problem? Oczywiście odparłem, że bez języka nie przejdzie rozmowy kwalifikacyjnej, a poza tym pracujemy z językiem angielskim i tego się nie da obejść. No i obraza majestatu, wuja stwierdził, że rodzinie nie
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śmieszne jakie miałem potrzeby, gdy byłem w szkole i czego oczekiwałem od moich zdziwionych rodziców.

- Chciałem jeść obiady na szkolnej stołówce, nieważne, że moja mama była zawsze w domu i mogła mi ugotować co i kiedy chciałem. Wolałem mieć karteczki i biec na długiej przerwie czekać w kolejce.
- Chciałem mieć trampki za 15zl, nieważne, że ojciec mógł mi kupić jakie buty chciałem, nawet te najdroższe, ja chciałem mieć właśnie te
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Kilka lat temu wyjechałem do Niemiec, przyjąłem obywatelstwo tego kraju ze względu na pochodzenie po dziadkach. Stopniowo - celowo zrywałem kontakt z rodziną, który na dzień dzisiejszy jest praktycznie zerowy. Musiałem to zrobić, żeby móc normalnie żyć tutaj. Nie chciałem w swojej głowie rozpoczynając tu życie trzymać problemów przypływających z rodzimego miasta, słuchać rozterek rodzinnych i innych plotek. Dziś mam wyrzuty sumienia, bo rodzice zawsze byli dla mnie bardzo
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Wynajmowałem przed covidem z żoną 45m2 w Warszawie. Potem wysłano nas na home office z którego nie wróciliśmy do dzisiaj. W trakcie covidu nie było żadnego sensu siedzieć w stolicy więc przeprowadziliśmy się do małego miasta blisko moich rodziców, którzy mają tam mieszkanie i wcześniej je wynajmowali. Teraz często nachodzi mnie refleksja co dalej, gdzie założyć rodzinę, z jakim miejscem związać resztę życia. Zarabiamy łącznie całkiem nieźle, razem ok
  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Bez napisania co to za miasto to nikt Ci tutaj nie doradzi. Dla jednego zadupie to Grajewo czy Krosno, dla drugiego Legionowo pod Warszawą

Czyli to mieszkanie dostalibyście od rodziców w prezencie?
  • Odpowiedz
Mirki posiadające #dziecko Szukam programu do kontrolowania komputera. Zależy mi na tym aby program wysyłał raport na maila ile czasu dziecko spędzało przy komputerze i co robiło. Fajnie gdyby program miał możliwość wylogowania z niemożliwością zalogowania po przekroczeniu określonego czasu od włączenia komputera. Jest coś takiego darmowego? #informatyka #rodzina #komputery #rodzicielstwo #pcmasterrace
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żeby przyspieszyć zbieranie na mieszkanie to nic od kilku miesięcy się już nie dokładaliśmy. Czynsz, gotowanie itd to ona sama organizowała. Nic jej nie mówiliśmy, że zbieramy na mieszkanie, kłamaliśmy że mamy dług i chwilowo będzie nas utrzymywać


@AnonimoweMirkoWyznania: że też tacy ludzie w ogóle mogę spojrzeć w lustro bez odruchu wymiotnego.
  • Odpowiedz
Podsumowanie wakacji.
Tydzień nad Soliną, rodzina 2+2, ale córa nie ma jeszcze 3 lat i część atrakcji miała za darmo.
Atrakcje to rowerki wodne, kolejka gondolowa, park "Tajemnice Soliny", bilard i inne gry, wiejskie ZOO, kolejka bieszczadzka. Poza tym sporo czasu na plaży i w wodzie, pogoda nawet dopisała, chociaż czasem padało.
Zakupy to zwykle zakupy spożywcze. Kota oddaliśmy na tydzień do kociego hotelu. Generalnie wyjazd bardzo udany.
#wakacje #
PanProgramista - Podsumowanie wakacji.
Tydzień nad Soliną, rodzina 2+2, ale córa nie...

źródło: comment_1661247443w7LXK6IjXLHLocb9JNeOaO.jpg

Pobierz
  • 169
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:

Patrzycie na cierpienie z perspektywy dorosłego człowieka co jest błędne. Dla dziecka nie ma czegoś takiego jak cierpienie. Patrzy przez różowe okulary, nie ma świadomości, jest szczęśliwe z byle czego i to jest super.

Może to być dla Ciebie szokiem, ale dziecko w pewnym momencie staje się dorosłym i wszystkie te problemy zaczynają go dotyczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Podróżowanie z maluchem, który już bardzo dużo rozumie i potrafi mówić, to zupełnie nowy etap wyjazdów. Wspólne przeżywanie wszystkiego, oglądanie i zwiedzanie cieszy po wielokroć mocniej. Obserwowanie foki, pływanie razem w rwącym nurcie i na fali, lapanie rybek, oglądanie ważek nad rzeką - każda z tych rzeczy fascynuje malca, który reaguje z ogromnym entuzjazmem. Potem można dlugo rozmawiać o tym, co widzieliśmy. Wspaniałe jest być przy tym, byc tego częścią (
c.....e - Podróżowanie z maluchem, który już bardzo dużo rozumie i potrafi mówić, to ...

źródło: comment_1661150676aWA3OqdkdrOcOvVjruHfhV.jpg

Pobierz
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@quaz2020: różowa niech leci po termin u ginekologa na potwierdzenie testu i od razu zacznie brać kwas foliowy.

A Ty zacznij czytać co Cię czeka w najbliższych miesiącach i po porodzie, bo na razie różowe okulary, a potem ciężkie rozczarowanie xD
  • Odpowiedz
@quaz2020: jak różowa nie jest gotowa to chyba powinieneś się nastawiać, że po porodzie może nie być kolorowo u niej psychicznie, życzę jak najlepiej, ale położnictwo w Polsce to cały czas często katowanie kobiet ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
Jestem osoba racjonalna i potrzebuje logicznych argumentow (nie emocjonalnych, nie wyzwisk, nie uciekania i odwracania kota ogonem) ZA posiadaniem dzieci?
Stanowisko antynatalistow juz znam, a teraz serio z checia poznam tych za posiadaniem dzieci, poniewaz zawsze lubie wysluchac obu stron.
Jakie sa wasze motywy? Dlaczego uwazacie to za sluszne?

#antynatalizm #dzieci #pytanie #logika #childfree #rodzina #rodzicielstwo
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marcooo80 Oczywiście, że decyzja o zrobieniu potomstwa jest egoistyczna z samego założenia, bo przede wszystkim zaspokaja potrzeby rodzica.
Nawet argument typu: "chciałem dać komuś szczęśliwe życie" będzie podszyty egoizmem, bo to JA chcę. Przecież to oczywistość¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz